Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Nutusiu, współczuję CI i podziwiam jednocześnie - nie rób sobie wyrzutów ze zdenerwowania, bo skoro Lilunia cała i zdrowa, to nie było aż tak źle ;)
  2. oj, Nutusiu, żal drzwi, ale bardziej żal Ciebie, że aż tak się zdenerwowałaś... ja to już nawet nie liczę i staram się nie pamiętać strat, pogodziłam się z tym, że pięknie w domu u mnie już nie będzie ( bo byłoby, gdyby nie było tylu psów - czyli nigdy).
  3. oj, tam, nie taki znów starszy.... mnie sie trafiła właśnie 15-letnia staruszka strasznie pogryziona przez onkę... biedna sunia, nie dość, że umarł jej pan, to jeszcze omal zagryziona nie została :( A Marcelek z Argusiem tak się uśmiechają, bo im Funia robiąc zdjęcia powiedziała, że to dla ciotek z dogo! ;) ;)
  4. oj tam, przecież nic nadzwyczajnego...aż się zarumieniłam a wzięłam sobie dzisiaj dzień wolny.... i tak oto wyglądał mój odpoczynek:[attachment=18404:Zdjęcie28271.jpg][attachment=18407:Zdjęcie28291.jpg] Byliśmy dzisiaj u wetki, najpierw ze Strażakiem - stan piesia się poprawia, a jak widać na powyższych zdjęciach - kamapowo-łóżkowy już jest :) spał ze mną w nocy ( nie tylko on ;)), całkiem ładnie chodzi na smyczy, niestety z tęsknotą spogląda za ogrodzenie, po ponad rocznej tułaczce chyba go troszkę ciągnie na ulicę... W gabinecie była też Łatka, jej rana źle wygląda, oj, brzydko się sączy, ale wetka i tak optymistycznie oceniła stan staruszki. Sunia dostała zastrzyki, dzielna była bardzo. Wczoraj przywiozła książeczkę zdrowia córka zmarłego pana Łatki, sunia ją poznała i bardzo się ożywiła, niestety po wyjściu pani Łatka pół godziny tak żałośnie płakała, że i ja razem z nią płakałam. a jakieś pół godziny temu "zakwaterowałam" w kenelu kociątko znalezione przez dzieci..... bo do mnie przyniosły oczywiście [attachment=18405:Zdjęcie28331.jpg][attachment=18406:Zdjęcie28321.jpg] Kicia bardzo brzydko powitała gościa, aż warczała na dzieciątko, Węgielek zignorował, Łatka wogóle nie zwraca uwagi na koty, ona zresztą ma słaby wzrok
  5. właśnie tak.... i biorąc pod uwagę jej wiek - pewnie zostanie tu już "do końca".... oczywiście, że dostają, są spokojne i chyba nie cierpią, tylko oboje nie chcą jeść :( jestem w stałym kontakcie z wetką, bo zabiegi u niej były. Przed chwilą sunia zjadła troszkę z ręki, piesio też niedużo, ale zjadł :) za to.... w progu mojego domu spotkali się: pan szukający dużego psa do adopcji i... pani, która znalazła sunię przywiązaną przy składzie złomu na kolczatce.... no i pan wziął sunię, a ja dopilnuję tylko sterylki i formalności adopcyjnych.... a niewiele brakowało.... sunia w kolorze jasnego kakao, duża, jakby mix doga, bardzo miłą, sympatyczna, chuda strasznie
  6. u mnie też "winowajców" zawsze sporo i trudno ustalić, kto akurat jest autorem dziury, kałuży czy też koopy na środku pokoju.... ale na takie kochane, słodkie istoty nawet gniewać się nie da, choć im zazwyczaj "obiecuję", że do budy pójdą ;)
  7. tak, kolejna bida u mnie..... oj, jeszcze większa bida, niż wczorajsza :( :( oto ona: [attachment=18232:Zdjęcie2816.jpg][attachment=18233:Zdjęcie2817.jpg][attachment=18234:Zdjęcie2818.jpg][attachment=18235:Zdjęcie2819.jpg][attachment=18236:Zdjęcie2821.jpg][attachment=18237:Zdjęcie2822.jpg][attachment=18238:Zdjęcie2825.jpg] 15-letnia sunia po kolejnym poważnym pogryzieniu przez mieszkającą z nią na podwórku onkę.... pani "litościwie" do eutanazji przywiozła... sunia szyta po raz kolejny, "na żywca", bo wiek i dwie narkozy ( raz sterylka, raz mastektomia) już za nią :( taka grzeczna i spokojna, że serce się ściska na sam widok staruszki,wetka mówi, że imię Łatka pasuje do niej idealnie - cała już "łatana" była....grubiutka jest, zupełnie bez ogonka, z zamglonymi oczkami.... starunia - bardzo ufna i posłuszna. a to wczorajszy biedak dzisiaj - wciąż smutny i bez apetytu :( [attachment=18239:Zdjęcie2823.jpg][attachment=18240:Zdjęcie2824.jpg]
  8. pewnie tak, to interwencja stowarzyszenia z Bielawy, ja tylko info dostałam, bo.... wiadomo - BDT pilnie potrzebne. A ja dzisiaj "zakwaterowałam" biedaka w bardzo złym stanie zdrowia, po 1,5 rocznej tułaczce wreszcie bezpieczny, może uda się go podleczyć
  9. pod tym względem nie są "na deficycie" :)
  10. mam podobne zdanie na temat Maćka, tylko moja opinia kończy się na samym określeniu "rewelacyjny" :) a fotki takie radosne, że aż się uśmiecham oglądając :)
  11. suki wielokrotnie rodziły - do odkarmienia i sterylizacji ( organizacja pokryje koszty), są też psy - labradory są czarne i czekoladowe stan zdrowia dość dobry, jeszcze nie było szczegółowej diagnostyki
  12. macie prawo wystąpić z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej - jaką kwotę i na jakie konkretne cele wydatkowano z tego funduszu, a w budżecie gminy powinna figurować ( także jawna, publiczna to informacja) wysokość kwoty w danym roku na ten cel przeznaczona. I muszą odpowiedzieć, inaczej macie prawo złożyć skargę na urzędnika odpowiedzialnego. "pokonać" ich można tylko ich bronią - to się chyba Kodeks Postępowania Administracyjnego nazywa. A jak zobaczą, że im na ręce patrzycie i ze swoich praw korzystacie - od razu zaczną współpracować.Ja się o tym przekonałam tu u nas, watro było "powalczyć", teraz pomoc jest, gdy potrzebna.
  13. ano właśnie.... a tymczasem październik już powoli ku końcowi zmierza :(
  14. Dziękuję z serca za troskę i dobre życzenia! :) Tato wciąż w szpitalu,dostaje leki i ma robione badania, conajmniej tydzień musi tam zostać. Chciałam się dzisiaj zarejestrować na rezonans głowy... najbliższy termin to maj 2016.... prywatnie na pojutrze, koszt "tylko" 600zł... Dzisiaj kolejną biedę "zakwaterowałam", ech, najprawdziwsza bieda :( :( pisałam o piesku - "podopiecznym" naszych strażaków - to on właśnie. Przesiadywał ostatnio pod gabinetem, na moja prośbę wetka go złapała do kastracji... okazało się, że to chyba ostatni moment na uratowanie mu życia. Oprócz jąderek usunęła mu nadziąślaka, do tego wyniki wszystkie są dramatycznie złe, a mocz.... wygląda jak sok truskawkowy - sama krew :( W dodatku piesek jest tak zestresowany, że gryzie przy próbie dotyku, łapały go na "dutkę", bo podchodził do nich, ale ze strachu gryzł. Mnie na razie nie próbował ugryźć, leży sobie spokojny "u kotów". Jest bardzo smutny. No i jego wiek nie jest "adopcyjny" niestety. Wielkością i wyglądem przypomina Dino, ale ma taką "spłaszczoną" kufę,a Dino terierkową bardziej. [attachment=18213:Zdjęcie28061.jpg][attachment=18214:Zdjęcie2807.jpg][attachment=18215:Zdjęcie2808.jpg][attachment=18216:Zdjęcie2809.jpg][attachment=18217:Zdjęcie2813.jpg][attachment=18218:Zdjęcie2814.jpg][attachment=18219:Zdjęcie2815.jpg] biedak jest tak zrezygnowany, że nawet nie zareagował na "wizytę" ciekawskiej Kici ( na trzecim zdjęciu Kicia wlazła mi w kadr)
  15. pieniądz na koncie! :) 15,- ranias (12.10.) 30,- Tianku (13.10.) 15,- Kropcia-Paulina H. (13.10.) 20,- ranias (14.10.) 10,- Madzior (15.10.) 90,- wpłaty razem 353,19 stan konta Kseni 15.10.2015 ______________________________________ do zapłaty - faktura za wrzesień - 450 złotych
  16. Na koncie SHA - 158 zł ten fragment rozliczenia od dawna nieaktualny :) 52,- przelew za leki 09.09.2015r. 200,46 zł przelew za leki 02.10.2015 tak więc na koncie SHA już zero jest u Tyczuni, a co więcej przelane - na zdrówko dla niej od serca !!!!! :)
  17. toteż ona koleżance "przysługę" robi ;) ;)
  18. oj, tak!zasługuje ! Na imię Gryzelda też zasługiwała ;), bardzo, bardzo cieszą takie postępy :)
  19. Na prośbę Dory Stowarzyszenie Help Animals użyczy konta dla szczebrzeszyńskich bezdomniaków; Podaję dane do przelewu: Stowarzyszenie Help Animals ul.Sienkiewicza 10A, 55-320 Malczyce konto w BS Środa Sląska nr: 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 cel: bezdomne ze Szczebrzeszyna Wszystkie wpłaty będę podawać na wątku, jak również wydatki ( konieczne będą faktury, rachunki ( nie paragony!). Jeśli wpłata ma być na cel bez faktury - najlepiej wpłacać na konto prywatne osoby, która koszty poniosła, bo z konta stowarzyszenia taki wydatek nie może być pokryty. Piszę to, żeby przez przypadek nie było kłopotu z zapłatą za jakieś wydatki.
  20. okolice Wrocławia - pilnie potrzebne DT dla 11 labradorów odebranych dzisiaj z pseudohodowli!
  21. suczynkom to się pewnie dłuży i tęsknią... ;)
×
×
  • Create New...