Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. jasssssssssssne ;) tak, tak !!!! I ja też twardziel jestem ;) ;) ;) prawda? ;)
  2. oj, gorąco czasem aż ! w nocy to nawet rąbka kołdry uchylić nie mogę, bo pod kołdrą Strażak i mała Sonia, a na kołdrze wzdłuż w kolejności losowej reszta małych, czasem nawet Pirat! Tylko Puszek i Łatka nie dają rady wskoczyć ( pewnie tylko dlatego jeszcze nie uległam uduszeniu ;) ) Posłanka mają na dzień i wieczór ;) O oddaną własność trochę się martwię, bo kobieta do odpowiedzialnych nie należy, a to sunia jest :( Morelka śliczny trzpiot, w "małżeństwie" z Dinusiem ewidentnie ona rządzi :) a ja dzisiaj.... zostałam "ratowaczką" dzikich zwierząt, nawet początkowo pomagała mi Kasia. Chora sarenka zabłąkała się na pobliskie podwórko, potem uciekła nad kanał portowy, odnalazłyśmy ją z Kasią, potem sama już ponad godzinę czekałam na pana Pawła, który wziął ją na ręce i zabrał do "ostoi" u siebie [attachment=19583:Zdjęcie3066.jpg] nie da się dodać tu więcej zdjęć, wklejam więc link: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1707278279506828&id=1504665079768150&notif_t=like to koziołek z wiosennego miotu, chory już na tyle długo, że wychudzony i slaby nie miał siły uciekać, złapanie poszło bardzo łatwo.
  3. oj, zwariowała.... oto dzisiejsze fotki z mojego ogrodu... [attachment=19541:Zdjęcie3050.jpg][attachment=19542:Zdjęcie3051.jpg][attachment=19543:Zdjęcie3052.jpg]
  4. "zarobek" to ma być dla piesków ;) koszty materiałów ( blejtramy, pędzle, farby olejne) poniósł nasz dom kultury, młodzież maluje podczas zajęć i ofiarowała swoje prace na aukcję dla zwierzaków :) inicjatorem był oczywiście ich instruktor, nasz pracownik Piotr. Piotr nie ma zwierzaków, ale jak wybuduje swój wymarzony dom - za pewno adoptuje jakąś biedę :) Co do Węgielka - wetka miała chyba dobry pomysł - zaleciła Depakine - dała mi saszetki, dostaje od wczoraj i już dzisiaj jest spokojny, nawet mruczy i podchodzi do głaskania.Lek ma wyrównać, uspokoić układ nerwowy i chyba działa - poczekamy. Łatek i MIłeczka mieli badania - komplet dla każdego, wielkie jest moje zaskoczenie, bo spodziewałam się nerek u Miłeczki ( miała ostatnio podwyższone wskaźniki), a wątroby lub trzustki u Łatusia.... no i wszystko jest OK !!!! Ale skoro Łatek nie jest chory, to badania zrobić muszę Puszkowi, bo jeden z nich ma naprawdę nieładne koopy (żółto=pomarańczowa galaretka, sory za szczegóły), podejrzenie padło na Łatka, bo myślałam, że po tych odczulaniach coś się dzieje w organizmie. Ale nie - Łatulo zdrowy! Nerwowa Morelka w ramach eksperymentu zamieszkała z Dino w nowym kojcu - wydaje mi się, że jednak tam lepiej, swobodniej się czuje, tu stresowało ją wiele "wydarzeń". Oto kojcowo-deszczowa Morelcia i Dino bojący się zdjęć :) [attachment=19521:Zdjęcie3017.jpg][attachment=19522:Zdjęcie3020.jpg][attachment=19523:Zdjęcie3024.jpg][attachment=19524:Zdjęcie3031.jpg][attachment=19525:Zdjęcie3009.jpg][attachment=19526:Zdjęcie3015.jpg] oraz ja po powrocie od tych dwóch kochanych wariatów ;)[attachment=19527:Zdjęcie3032.jpg] a to aktualny "obrazek" wokół mnie :)[attachment=19528:Zdjęcie3040.jpg][attachment=19529:Zdjęcie3035.jpg][attachment=19530:Zdjęcie3034.jpg] i sprawczyni dzisiejszego "zamieszania" oddana rano, odebrana wieczorem przez właścicielkę ( innego wyjścia nie miałam, musiałam oddać jej "własność") [attachment=19531:Zdjęcie3053.jpg][attachment=19532:Zdjęcie3049.jpg][attachment=19533:Zdjęcie3047.jpg][attachment=19534:Zdjęcie3046.jpg]
  5. właśnie tak - zdjęcie wywołuje uśmiech radości i absolutną pewność, że jej tam super dobrze :)
  6. oj, to widać :) uśmiechnięta i szczęśliwa :)
  7. u mnie też stokrotki się pojawiły i róża jeszcze nie przestałą kwitnąć...
  8. oj, powinien.... termin płatności prawie mija, a saldo ujemne :(
  9. tak, dotarł !!!! WIELKIE DZIĘKI za wielki bonus !!!!! 100,- Szarotka (27.11.)
  10. https://www.facebook.com/543028632376945/photos/a.1070451062968030.1073741865.543028632376945/1070451369634666/?type=3&theater link do aukcji..... chyba Piotr nieco z cenami przesadził, ale on ma dobre intencje - jak najwięcej dla psiaków "zarobić" ;) obiecałam dobre wiadomości.... :) dzisiaj pieski odwiedził "święty Mikołaj" w osobie ślicznej, młodej dziewczyny, która przywiozła prezenty - dary zebrane wśród pracowników firmy - posłanko jest jedno, smycz i obroża, trochę puszek i suchej karmy, w większości " Pufi". Pani miała piękny aparat i obiecała fotki przysłać, jak stadko piesków "ogląda" położone na schodach upominki :) Dziewczyna była zachwycona psiakami, które radośnie ją powitały, oczywiście Pirat najserdeczniejszy był, bo najwyżej siegał łapskami, liżąc po twarzy ;)) Z kolei na jutro zapowiedzianą mam wizytę zawodowego fotografa - ma zrobić fotki do ogłoszeń psiaków. Wizyty u wetki wciąż prawie codzienne, bo mała Sonia kichała i kaszlała, choć na spacerki wychodzi w "po-Dropsikowej" kurteczce. Tu chora " w pościeli" ;))[attachment=19490:Zdjęcie3023.jpg][attachment=19491:Zdjęcie3022.jpg] Węgielek niestety wciąż chory ( psychicznie? ), próbujemy różnych leków, bo Kalm Aid działał tylko 3 dni :( Jest już ( raczej dopiero) wynik badania krwi Bony na leptospirozę - negatywny, więc chyba mogę być spokojna o swoje nerki, zapewne moje złe wyniki nerkowe nie mają z tym związku.
  11. myślę, że stosunek Kseni do kotów może być "kulinarny", chyba u Funi będąc pożarła zajączka jakiegoś "w locie", myślę, że i kotom nie przepuści..... obym się myliła !
  12. wybrałam oczywiście najbardziej "atrakcyjną wizualnie biedę" czyli połataną Łatkę, a Maksio do kompletu sam się wybrał :) najgłośniej szczekał na widok smyczy i nie miałam innego wyjścia, jak go wziąć :) a obrazy są naszego plastyka i jego zdolnej młodzieży, z którą prowadzi zajęcia w naszym Domu Kultury ( gdzie pracuję i ja ;)) kalendarze i obrazy można byłó kupić, a dochód miał być na pieski. Niestety dochód z kalendarzy 200zł pokrył koszty druku kalendarzy - 194 zł, zostało dla piesków 6 złotych :) obrazy i kalendarze chyba wystawimy na aukcji internetowej, skoro nasi mieszkańcy nie byli zainteresowani... https://www.facebook.com/543028632376945/photos/a.549194018427073.132312.543028632376945/1064740936872376/?type=3&theater https://www.facebook.com/543028632376945/photos/a.549194018427073.132312.543028632376945/1066970226649447/?type=3&theater https://www.facebook.com/photo.php?fbid=537065273125665&set=a.115363508629179.24028.100004665901718&type=3&theater na stronie GOK jest sporo zdjęć tych obrazów, dzisiaj było ich wystawionych ze trzydzieści chyba i dwie ikony na drewnie ręcznie "pisane", jedna autorstwa Pauli, druga - samego "mistrza Piotra" ;)) a to pieski na wernisażu :) [attachment=19445:mms_img6393004941.jpg][attachment=19446:mms_img8121517701.jpg][attachment=19447:mms_img-17849724771.jpg] a to mój chór i moja Kasia jako najmłodsza chórzystka :) https://www.facebook.com/543028632376945/photos/a.543031612376647.131430.543028632376945/1048453568501113/?type=3&theater
  13. może chciała się dowiedzieć, co my tu na biedną Lili wypisujemy ? ;) dlatego je "zużyła" nie zostawiwszy ich sobie do czytania smsów ;) ;) co do jutra.... ściska mnie w gardle..... przyłączam się do kciuków !!!
  14. moje robią się same co miesiąc - mam zlecenie stałe :) wciąż mam problem z dodawaniem zdjęć i podejrzewam,że problem tkwi w jakości usług Orange.... umowa jest do lutego i mało prawdopodobne, bym po raz kolejny ją przedłużyła, jakość usług Orange jest coraz gorsza!
  15. ależ nic nie jesteś winna absolutnie, "winni" są na czerwono, nie płacą i pewnie nie będą. Jak napisała Tianku - nie mogę edytować postów Marinki, ale Ty naprawdę nic nie zalegasz i nawet nikt by tak nie pomyślał patrząc na ten wklejony przeze mnie wykaz deklaracji ( skopiowany z postu Marinki i trochę zaktualizowany). Prowadzącą wątek jest Marinka, ostatnio nadmiar problemów nie pozwalał jej na zajrzenie tu, ale mam nadzieje, że wkrótce tu zawita. Nie stresuj się, bo nie masz powodu, a i nam przykro, że się stresujesz.
  16. jak patrzę na zachowanie niektórych ludzi, to lepiej, żeby to było jednak "po psiemu" ;)
  17. tak, byłam przesłuchiwana jako świadek, ale nie w sprawie "doktora G,", tylko interwencji sprzed roku, podczas której odebrałyśmy Matiego i 10-miesięczną sunię - dwa szkielety. Sprawa sądowa G. zakończona niestety tylko wyrokiem w zawieszeniu, a ten skan to postępowanie, które ma szansę zakończyć się odebraniem mu prawa wykonywania zawodu - tylko czy tak się stanie? kolejne dobre wiadomości: Kicia byłą dzisiaj u wetki, która wyłuskała jej twardą kulkę ze skóry na łokciu - prawdopodobnie włos zawinął się w cebulce i utworzyło się coś takiego - spore, większe od ziarenka grochu to było. A Kicia cudnie dzielna - ani pisnęła, choć bez znieczulenia to się odbyło. Węgielek coraz spokojniejszy, chyba pomaga mu Kalm Aid. No i jeszcze "dylemat", które psiaki mają się dzisiaj "lansować", bo nasz pracownik - instruktor plastyk zorganizował wystawę i aukcję obrazów - dochód na zwierzaki, jeśli ktoś przyjdzie. Jednak główną atrakcją i "ozdobą" wystawy mają być moje "stwory", tylko kogo wybrać??????
  18. oj, prawda ! Dlaczego ja -w końcu "obca", sąsiadka czasem pilnuję Karola, gdy mama w pracy? Bo "bliżsi" się wymigują :( oj, bardzo wzruszające. Szczególnie Strażak swoim zachowaniem mnie poruszył, bo ten pies najczęściej lezy sobie jakby był właśnie autystyczny, taki trochę " w swoim świecie"... i tak bardzo spokojnie, łagodnie przytulił sie do Karola - nie bawił sie z nim, tylko leżał i wpatrywał się w chłopca... oj, bo znów mi się łzy kręcą... Obiecałam dobre wiadomości - mam kolejną, szczególnie dla mnie dobrą - mogę odetchnąć - dotarły wyniki badania krwi Bony - nie stwierdzono leptospirozy. Wielki, ciężki głaz spadł mi z serca, bo przy moich chorych przewlekle nerkach leptospiroza byłaby chyba "wyrokiem śmierci", a tu tylu podopiecznych jeszcze domków nie znalazło.... Węgielek lepiej się zachowuje, nie ma tych ataków, za to ma chyba jakieś problemy z jelitami - w koopie są smugi krwi. U KIci znalazłam chwilę temu jakiś mały, twardy guzek w skórze na wewnętrznej stronie zgięcia łokcia, nie boli ją to, ale też nie jest to tłuszczak, bo twarde, jak śrut, a to raczej niemożliwe. Jutro znów wizyta u wetki...
  19. uffff.... lecę zrobić swój bazarkowy przelew :)
  20. listopad się kończy, a saldo minusowe :(
  21. Szarotko - przecież nie jesteś na czerwono, bo płacisz od 2013 :) "czerwoni" są ci, co nie płacą, wykreśliłam te deklaracje, na które liczyć nie możemy raczej. te deklaracje skopiowałam i uaktualniłam, na ile pamiętam, mam nadzieje, że Marinka tu zajrzy i zrobi to profesjonalnie. dotarły wpłaty: 55,- Ladymonia 0610-wsparcie od Sw.Mikołaja (25.11.) 30,- Tianku (25.11.) - 465,- przelew za październik (26.11.2015) + 34,19 stan konta Kseni 26.11.2015
  22. znam, ale daleko, bo koło mnie blisko.....
  23. odchorowałam śmierć tej biednej suni - chyba nie tylko nigdy się nie przyzwyczaję, ale wręcz przeciwnie - coraz gorzej sobie radzę w takich sytuacjach :( Ponieważ dotarła pomoc od KWB w kwocie 200,-zł, wkleję skan faktury - właśnie za leczenie bernardynki Bony... leczenie zakończone niestety Tęczowym Mostem (nawet dosłownie, bo została pochowana na psim cmentarzu "Tęczowy Most" w Szymanowie niestety skan nie chce się tu wkleić, może spróbuję później, chyba serwer przeciążony :(
  24. Lesiu - nie daj się chorobie ! i piszę znów przez łzy.... tak bardzo mi ten pies w serce zapadł.... zaczęło się od imienia...
×
×
  • Create New...