-
Posts
20458 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
opis podobny do mojej podróży ze świnką od wetów "egzotycznych", 30 km trasą 94 na ledwie żarzących się postojowych, tylko jechałam blisko za autem syna, który po mnie przyjechał i odpalił moje autko od swojego akumulatora. Alternator mam już naprawiony, ale jeszcze nie odważyłam się sprawdzić, jak działa ;). Następnego dnia w pracy opowiadałam o "przygodzie", a nasz pracownik na to: "a, to ja was widziałem na zjeździe z trasy! i pomyślałem, co za wariat na postojowych po ciemku jedzie, przecież ani on nie widzi, ani jego nie widać!" Szczerbolkowi apetytu i wigoru życzę gorąco !!!!!
-
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
mój dzikusek Puszek dzisiaj taki domek znalazł.... a ja zamiast się cieszyć - z niepokoju, jak się dzikusek zaaklimatyzuje pewnie drugą noc oka nie zmrużę ... Amisia na pewno taki domek znajdzie ! ( Pusio czekał rok) -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
ona po prostu nareszcie zrozumiała, jaki wspaniały domek jej się trafił :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dziękuję ! I oby się to spełniło, oby dzisiejsza - okupiona moimi łzami i strachem Puszka adopcja okazała się taką, na jaką się zapowiadała - czyli wspaniałym, spokojnym domkiem z ogródkiem dla strachliwego Puszka. Zawiozłam go dzisiaj do tej Ścinawy - to ten domek i ten pan ze zdjęcia, Pan fantastyczny i mam nadzieję, że dzikusek Puszek to doceni... oby! Bardzo się boję, że wystraszony czymś nagle wpadnie w panikę i ucieknie. Proponowałam panu inne pieski, ale on od "pierwszego wejrzenia" pokochał Puszka, innego nie chciał. Puszek został spokojnie, 2 razy wychodziłam i wracałam, zostawał spokojnie, więc odjechałam.... ale umieram tutaj z niepokoju o niego :( :( Siatka porządna, pan wyjątkowo sympatyczny i zwierzolubny, choć starszy, niż myślałam. Mam nadzieję, że nie umrę z niepokoju i doczekam widoku radosnego, szczęśliwego Puszka z panem. Basię zapytam, czy nie planuje wyjazdu. Garnki jak najbardziej potrzebne, bo mróz rozsadził mi dwie piękne, nowe, plastikowe miski na wodę, tylko metalowe wytrzymały. Pan niestety nie z tych używających mózgu do procesu myślenia :( kilka razy mu proponowałam bezpłatną sterylkę, ale tylko przytakiwał, obiecywał... i nic więcej :( Pomysł z trytytkami świetny, ale to jest na rogu aparatu i może się nie udać, jednak spróbuję, tylko już jutro, dzisiaj jestem straszliwie padnięta, chyba przez stres związany z adopcją Puszka, bo to taki pies "specjalnej troski", gdyby nie to, że pan tak bardzo go chciał - zostałby już na zawsze u mnie. Ma na obroży wykonaną przeze mnie zawieszkę na wypadek ucieczki: edytuję - prośba o reklamę - może znajdzie się nabywca zabytku? może ktoś ma znajomego, który kolekcjonuje stare przedmioty i jednocześnie kocha zwierzęta.... http://allegro.pl/magiel-zabytkowy-przedwojenny-aukcja-charytatywna-i5934147604.html -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Słupek ma ogłoszenia, choć nikt nie dzwonił,ostatnio spodobał się panu, ale on jeszcze dzikusek, ucieka od ludzi, te minki i "słupek" to tylko do mnie niestety Pani K. na razie się nie odzywała. ostatni raz na początku grudnia. A o dostawie może pogadam z koleżanką, często jeździ do Wrocłąwia, więc mogłaby odebrać, a ja już od niej jakoś potem zabiorę, jak mi synuś auto naprawi :) oj, tak :( czasem już mi sił i łez brakuje :( wciąż nie mogę się otrząsnąć po śmierci świneczki, choć los mi podarował.... przepiórkę chińską! Miała być z zeberkami w klatce, ale trochę tam jej ciasno ( moim zdaniem) było, więc koleżanka podarowała mi wielką klatkę "królikową" i przepióreczka ma wielki apartament, zeberki widzi i słyszy, ale jest sama. To ptaszek "zbędny" w hodowli. bo bez pary, więc ją dostałam , ale chyba muszę jej towarzystwo "załatwić". Fajna taka maleńka kureczka z niej. Aparat wciąż zepsuty, po prostu mi upadł ( potrącona zostałam przez fotografowany obiekt psi ;)) i pęknięta jest klapka zamykająca baterie, kilka razy kleiłam, ale peka, bo mocne sprężynki są wewnątrz. Te zdjęcia są zrobione telefonem, byle jaka stara Nikia, ale kończy mi się w lutym umowa, to może jakiś dobry aparat wynegocjuję, żeby do zdjęć wykorzystać. No i dzień krótki bardzo, a ten weekend miałam strasznie pracowity ( 4 pilne i bardzo trudne rozliczenia), do tego.... 2 adopcje! Szczeniaczek to po prostu za życia już do raju trafił, a i Uszatek miał niebywale szczęście - jest mieszkańcem Wrocławia, zamieszkał w bloku i choć na zewnątrz sprawiał kłopoty, to w mieszkaniu wszystko jest super - moja intuicja nie zawiodła, to pies z mieszkania i w takiej roli się odnalazł wspaniale. Żeby go oddać do mieszkania musiałam odmówić go panu, który szuka psa do domu z ogrodem. Starszy pan, sam mieszka, spodobał mu sie Słupek, ale dzikus uciekał od pana bardzo, więc nie chciał go stresować. Za to Puszek ( tak, ten biszkoptowy dzikusek !) jakoś wyjątkowo podbiegł do pana i dał się pogłaskać, więc pan chciałby go do domu, dla towarzystwa, a nie na podwórko. Ale nie dałam Pusia ze względu na jego strachliwą naturę, uzgodniłam, że sama go przywiozę - będzie to wizyta PA od razu, choć pan spokojny i zwierzolubny bardzo.wpisując w google adres znalazłam domek i pana przy furtce https://www.google.pl/maps/place/Sportowa+2,+59-330+Ścinawa/@51.4109468,16.4351951,3a,75y,261h,90t/data=!3m7!1e1!3m5!1sUV7OCWJfZ_rBV92 Piszę w pracy, bo w domu jakoś mi się dogomania bardzo zawiesza, mam zamiar zrezygnować z usług Orange, czekam na koniec umowy ( też chyba w lutym) -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
taki właśnie bezbronny cel podrzucili mi dzisiaj: -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Mam dobre wieści :) Monika wynegocjowała u Wiosny niewielką obniżkę w hoteliku, chyba 13 zł/doba, ale nie dotyczy ona faktur wystawionych, czyli grudnia, tylko będzie od stycznia. Najlepiej jednak będzie, jak wszystko dokładnie opisze sama Monika, ja tylko dzielę się radosną wiadomością. :) Nic na razie nie liczymy, a tylko się cieszymy :) Wiadomość z hoteliku: czwarta buda zniszczona, więc ta obniżka to naprawdę gest dobroci dla Kseni... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
różnie to jest, określiłabym system zamieszkania w budach jako rotacyjny :) U nas oprócz noworocznych huków było jeszcze w niedzielę "światełko do nieba", a odpalali po drugiej stronie kanału portowego, dokładnie naprzeciw moich okien :( ale włączyłam pieskom głośną, rytmiczną muzykę ( Rubika), zasłoniłam okna i nie było źle. Gorzej było z tymi na zewnątrz, ale tylko Puszek i Dino się bali, reszta tak w miarę. No i trwało to może 10 minut tylko, potem cisza już i spokój, choć pod domem był duży tłum, tyle ludzi przyszło na pokaz ogni. Wracając do bud - ta druga też miała zasłonkę, ale oczywiście za sprawą młodzieńca z klapniętym uchem już jej tam nie ma. Podobnie zrobił Słupek i Dino albo Morelka ( tam tylko jedną stronę urwali łobuziaki). Oczywiście koce i materiały zawsze się przydają, przy takim "składzie osobowym" idą jak przysłowiowa woda. Łatka ma straszną biegunkę, jak rano wstałam, to 1,5 godziny sprzątałam kuchnię i przedpokój i tak cały dzień, akurat wzięłam sobie dzień urlopu, a był to chyba najgorszy od dłuższego już czasu dzień. Nie licząc zas...nej chałupy i rozbitego ulubionego świecznika to jeszcze Miłek zaczął kuleć, więc po południu byliśmy u wetki. Łapka w stawie łokciowym mocno spuchnięta, na razie dostał zastrzyki, ale trzeba będzie ogolić i zobaczyć, wygląda, jakby go Słupek ugryzł ( lub jakiś pies przed jego przygarnięciem). Jutro wetka ogoli ranę i zobaczymy, co tam się dzieje, dzisiaj nie chciała mu zadawać bólu przy takiej opuchliźnie. I jeszcze jedna wiadomość, malutka, popiskująca, słodka pociecha.... choć łzy i tak wciąż płyną, nie mogę się od rana pozbierać, to ten słodziak wtula się, jak dziecko i zlizuje łzy... i ostatnie zdjęcia maleństwa mojego :( :( :( :( -
Sarunia już w swoim DS :):) - sunia z cieczką złapana, musimy jej pomóc
mari23 replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
potwierdzam, że Argus i Marcel dostali pomoc finansową, już zaległość się zmniejszyła dzięki temu. Tak podziwiam fotki z domku Saruni, oj, cudne! miód na serce!!! żeby tak choć Argo domek znalazł...... tak długo już czeka! Arguś i Marcelek bardzo, bardzo dziękują za pomoc !!!!!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
moja malutka świneczka odeszła dzisiaj w nocy :( :( :( :( tyle zabiegów, leków..... na nic się zdało, umarła maleńka :( :( :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
oj, Wasza obecność tutaj to dla mnie naprawdę ogromna radość i pomoc !!! I jeszcze raz Wam za to dziękuję !!!!! U mnie wczorajszy dzień upłynął pod znakiem dwóch nowych bud w kojcach - właściciele "świątecznych" nabytków się nie zgłaszają, trzeba było więc zadbać o psiaki, w domu już się nie zmieszczą, może ten mniejszy, ale po kastracji, bo Maksio samców raczej nie lubi :( oto fotorelacja ( składanie bud w warsztacie mojego męża, potem wstawienie do kojców... i Słupek ciągle stojący słupka ;)) nie za bardzo wiem, jak to prawidłowo dodawać, kolejność mi się sama zmienia.... dobrze, że takiego nie musiałam pstrykać :) Maćku, dziękuję za rady, już nad nimi "główkuję" :) -
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
ja mam jeszcze w domu stary akordeon, do tego trochę udzielam się w chórze, ale.... no właśnie, potrenować nie mogę w domu ani jednego, ani drugiego, bo jedne dziwnie patrzą, a inne wyyyyją.... to ja wtedy ze śmiechu nie daję rady ani grać, ani śpiewać sopranowych dźwięków :) :) :) -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
ze śmiechu aż się popłakałam :) :) moje wprawdzie jeszcze nie przyniosły, ale ostatnio przyłapałam Puszka na konsumpcji w ogrodzie, zdziwiony był, że nie wolno ;) sprzątam ten mój zas..ny ogród, ale nie wszystko wypatrzę, a teraz spod śniegu jeszcze trudniej, to i kojce, i ogród pełne "psich lodów" ;) ale nie to najważniejsze... bardzo, bardzo się cieszę z postępów Giguni, to są naprawdę Giga-postępy !!!!! -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
a pomożesz mi ten wątek bazarku odnaleźć? Bo jeszcze nie do końca pojęłam to "nowe" :( wpłaty dla Kseni: 50,- ranias-świąteczny bonusik(22.12.) 30,- Tianku (22.12.) 160,- Tianku-bazarek (23.12.) 20,- Handzia za XII (31.12.) 5,- Madziak25 (31.12.) 10,- Magolek (04.01.2016) -
już podaję, przepraszam za brak "meldunków", ale jak nie w domu z psami, to na dogo z logowaniem problemy było :( 410,20 Mysza2 (21.12.) 50,- Maruda (28.12.) za VIII-XII 50,- Marta Anna M. dla Argo(31.12.) 60,- Maruda za 6 m-cy (04.01.) 50,- Aimez_moi (04.01.) - 680,- przelew za XII/2015 Czy na jakimś wątku potwierdzić wpłatę Myszy ?
-
ciąg dalszy finansów: 10,- audiczka (10.11.) 10,- Szira (02.12.) 200,- Marta Tomek (07.12.) 5,- Edyta Sz. (07.12.) 10,- audiczka (10.12.) 20,- zosia123 (15.12.) 10,- Szira (04.01.2016) 600,- Hanna K.-J. z Warszawy (04.01.) WYDATKI: 300,- przelew 17.12.2015 za XI 29,- przelew za szczepienie - przychodnia FENIKS (17.12.) 300,- przelew 30.12.2015 za XII
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
oj, ciężko będzie znów się przestawić na inną szatę dogomanii. U mnie nie wyświetlają się zaznaczenia cytatów i ich autorów, ale za to nic nie zniknęło :) Ciężkie dni mam ostatnio, choroba świneczki skończyła się wczoraj wyjazdem do kliniki dla zwierząt egzotycznych, co uratowało śwince życie i daje szansę na przeżycie. W poniedziałek zabieg pod narkozą, bo wczoraj była zbyt słaba, by to zrobić. Zostałam "matką karmiącą", co 2 godziny karmię świnkę strzykawką, podając leki i półpłynną specjalną karmę. Ale dam radę, byle wyzdrowiała ( mam nadzieję, że potwierdzi się podejrzenie przerostu ostatnich trzonowych zębów i że nie jest to żadne wirusowe paskudztwo - wówczas nieuleczalne by to było). Stres był też z powodu choroby Soni-Maluchy. Otóż w niedzielę ( dzięki Basi!) pojechała do cudownego domku, a już w poniedziałek znalazła się u weta z powodu rany na grzbiecie. Na szczęście potwierdziło się moje podejrzenie, że to reakcja alergiczna na Advantix, którym ją 1 styczna zakropiłam.Państwo byli ze mną cały czas w kontakcie, ale i ja, i oni już spokojni i szczęśliwi, a sunieczka została mianowana księżniczką :) "Pobożny" po kastracji ma się dobrze, ten mały z ogolonym ogonem i wilczym apetytem też, tylko martwi mnie jego dziwne jakby dławienie się przy jedzeniu być może to tylko efekt łapczywości, ale wybierzemy się do wetki, może nawet dzisiaj. Zakupiłam dwie budy, ale ich solidność i "mrozochronność" wzbudziła "święte oburzenie" montującego je mojego męża i właśnie pracuje nad ich "ulepszeniem".Co prawda psiaki śpią razem ( Puszek z nowym), ale będzie trzecia buda jednak. Niestety sąsiada sunia znów ma chyba cieczkę, bo psy się tam zbiegają, a moje hałasują widząc obcych, więc mam problem. Do tego chyba zapach cieczki pobudził w niedzielę Puszka i "nowego" bo aż ich pilnowałam i krzyczałam na nich za sprośne zabawy ( Łatek bardzo na nich szczekał ;)) W domu sił i czasu brak, więc piszę w pracy, a zaraz muszę wyjść na chwilę, by nakarmić świneczkę ( dobrze, że tak blisko mam z pracy do domu :)) -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
po nocnych "manewrach wojsk NATO" ;) nareszcie ciszej, psy spokojniejsze... ludzie też :) na dodatek pięknie, biało się zrobiło - i niech tak będzie cały rok - spokojnie, miło i ładnie !!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
tak, odzywała się :) był pan z zoologicznego z workiem karmy i smakołykami dla piesów, spanko kolejne nowe i trochę puszek dostaliśmy. Do tego 200 zł darowizny na konto stowarzyszenia Pani K. wpłaciła, dzięki temu uregulowałam wszystko u wetów za badania i leczenie przedświąteczne. Wysłałam pani kartkę z życzeniami świąteczno-noworocznymi i podziękowaniem. Bardzo jestem wdzięczna za tą ogromna pomoc!!!!! 15 psów to naprawdę dużo i dawno już nie było aż tak źle :( Od ostatniej (wrześniowej chyba) hossy adopcyjnej zrobił się zastój, domków brak, a psów przybyło. Ten mały ma coś z łapką, zanik mięśni i dziwnie nią "zamiata", też pewnie mało adopcyjny. Do tego w pobliskiej wsi pan ( patologia totalna) ma psa, którego chce się pozbyć... i może to zrobić w sposób brutalny :( próbuję znaleźć mu dom szybko, bo jest zagrożenie życia, a ja nie mam gdzie umieścić kolejnego owczarkwatego. Na dodatek ten świąteczny "pobożny", co do kościoła na każdą mszę przychodził to mix owczarka z husky, uciekinier, wylazł mi przez ogrodzenie górą dzień przed kastracją, zapięłam go więc na linkę, kiedy po 2-godzinnym szukaniu złapałam łobuza. W nocy nie chce spać w kotłowni, wyje nie dając ludziom w domu spać, dlatego potrzebna trzecia buda na wybiegu i chyba "pastuch elektryczny". I do jakiego domu on do adopcji? Do mieszkania - wyje, do ogrodu - ucieka.... na łańcuch? żal :( ech :( :( młodziutki jest, koło roku ma tylko, kochany bardzo, ale z problemami pies :( -
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
ufff.... najgorsza noc w roku minęła, "poligon wojskowy" ucichł nareszcie ! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
uffff..... nareszcie ciszej, choć jeszcze chwilę temu strzelali - zapewne ci, co wczorajszej nocy byli zbyt pijani, by odpalić swoją amunicję... to chyba najgorsza noc w roku, a ja zestresowałam się bardziej, niż psiaki - od 22.00 do 1 w nocy płakałam chodząc od psa do psa, dobrze, ża zadzwoniła koleżanka i rozmowa z nią uchroniła mnie od totalnej paniki. W domu okazało się, że Miłeczka wcale nie jest taka głucha i drgawki aż miała, Piki szczekał, jak opętany a Maks zaszył się w kącie i drżał, jak liść osiki :( Chyba nie było psa, który się nie bał, jednak te trzy najgorzej, a pójście do tych na zewnątrz źle się dla mnie skończyło :( ten mały nowy był przerażony i Dino też, u Łatka z kolei w panikę wpadał biszkoptowy Puszek :(. Wróciłam do domu z płaczem dając im tylko po tabletce Hydroxyzyny. Zabranie ich do domu lub do kotłowni wiązałoby się z jeszcze większym stresem, bo kanonadę i tak słychać a miejsce inne i "koledzy" inni, też zestresowani :( Już jest dobrze, wynagradzam im stres smakołykami, te pojedyncze wystrzały już nie są tak straszne. Nocne przebywanie u psiaków na zewnątrz uświadomiło mi jednak pilną potrzebę zakupu 2 nowych bud - dla tych dwóch ostatnich świątecznych "nabytków". Wprawdzie mają psy schronienie i śpią czasem we dwóch w 1 budzie, ale w sytuacji stresu - i wogóle, żeby było, jak należy - zakup bud jest konieczny! Wilczuro-husky nie chce spać w kotłowni, wyje po nocach, a mały też potrzebuje prawdziwej budy, nie "tymczasowej" zrobionej przeze mnie z "ocieplonej" szafki ( jest pod zadaszeniem, zacisznie, ale jednak to nie to, co prawdziwa buda. Spróbuję wynegocjować, żeby mąż nie-stolarz zrobił, wówczas koszt będzie niższy, ale czy mi się to uda - nie wiem, bo choć te, które mam mąż sam robił, taka "złota rączka" z niego, ale.... jest przeciwny tak dużej ilości psów.... ma rację, wiem, że 15 to za duża liczba, ale przecież nie mogłam im nie pomóc...