Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20368
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. otarły wpłaty: 40,- zachary (08.12.) 10,- Dorota 1 dla Argo (09.12.) 60,- ranias - bazarek (10.12.) 50,- ranias-Mikołaj (11.12.) 30,- Ladymonia0610 (17.12.)
  2. dotarły wpłaty: 40,- zachary (08.12.) 10,- Dorota 1 dla Argo (09.12.) 60,- ranias - bazarek (10.12.) 50,- ranias-Mikołaj (11.12.) 30,- Ladymonia0610 (17.12.)
  3. zapracowany Mikołaj dostarczył pieniądza - dziękujemy !!!!!! 50,- ranias-Mikołaj (14.12.) 20,- Szarotka-bazareczek (14.12.) 15,- Paulina H. (16.12.) 15,- Ladymonia0610-pomoc(17.12.) 25,- Ladymonia0610-deklracja (17.12.)
  4. Nie było miejsca dla Ciebie.... ach, jeszcze nie kolędujemy przecież :) :) to z radości wielkiej mi się śpiewa :) wprawdzie nie kolędujemy.... ale strzelamy :( nie wiedziałam, że mam sąsiadów idiotów :( to nawet nie są ognie, tylko same strzały- po co to komu do szczęścia - pojąć nie mogę. I tego sprzedawania petard małolatom też nie pojmuję! Co parę minut słychać serię, trochę ciszy i znów....teraz chyba amunicja się skończyła, ale psy i tak wystraszone. Przed chwilą Maksio kategorycznie odmówił wyjścia na spacer, reszta z oporami, ale poszła, część wróciła baaardzo szybko, dokańczając stosowne czynności w domu ;) Maksia wywołałam wychodząc pierwsza, ostrożnie wyszedł za mną, ale tylko siknął przy schodach i nie zwracając uwagi na moje wołania "dał dyla" do domu. Ciężko będzie przez conajmniej miesiąc, tak myślę :( Straży Miejskiej u nas nie ma, więc nawet nie ma komu tego zgłosić :(
  5. u nas właśnie zaczęli :( :( :(
  6. no i ryczę !!!!! z radości, ale ryczę, jak bóbr
  7. to prawda, jak z żurnala - cudne fotki!!! Basiu - z całego serca dziękuję za te fotki, ale przede wszystkim - za wspaniały BDT dla sunieczki!!!! Tak, tak, to są zdjęcia już z domku Basi, do którego odjechała wczoraj około godz. 17-tej przy łzach Kasieńki. Mówiłam Kasi, że tam suni będzie lepiej, a odpowiedź dziecka "ale mnie z nią nie będzie" pozbawiła mnie możliwości dalszego tłumaczenia.Jednak przed chwilą pokazałam Kasi zdjęcia i radość w oczach dziecka, a komentarz: ona tam sobie mieszka, jak królowa! Elu - bardzo dziękuję za ogłoszenia !!!!!!
  8. zapewne pomyślała, że zaopiekuje się tą biedną, wystraszoną sunią pod nieobecność pani ;) ale to już dzisiaj....kota przekaże "obowiązki" ukochanej pańci! :) ;)
  9. bardzo dziękuję za ogłoszenia !!!!! niestety ludzie chyba zajęci przygotowaniami do świąt, bo nikt nie dzwonił :( to możliwe, że ludzie poszli do pracy, a ona chciała do nich....bo ona tylko do człowieka ucieka. Dzisiaj sunia została odpchlona i zaszczepiona, otrzymała książeczkę zdrowia i jest gotowa do adopcji.... tylko domku nie widać :( i jeszcze jakiś zabiedzony onkowaty pies się błąka od trzech dni :( :(
  10. są, choć niezbyt wiele :( mikołajowo-bankowe renifery dostarczyły już pieniądza na konto, ale z napisem: "Argo i Marcel", czy dla Kseni jest oddzielny "mikołaj" ? wpłaty: 5,- Madzia k 25 (30.11.) 15,- ranias (02.02.) 10,- Magolek (07.12.) 10,- Magdalena S. - Madzior (11.12.)
  11. "labkowata" powiadasz? oj, małpowata też :( po ogrodzeniu wyłazi, jak małpka :( miała być dzisiaj sterylizowana, na stole okazało się, że ma bliznę - prawdopodobnie więc była sterylizowana, choć pewności nie ma. Wiek - do 1,5 roku, młodziutka bardzo i wesoła, towarzyska, dla towarzystwa potrafi pokonać dość wysokie ogrodzenie kojca....
  12. oj, to prawda, jak dobrze, że jest Kasia - ostatnia "deska ratunku" dla stareńkich i chorych !!!!!!!!!!!!!! a ja raz jeszcze dziękuję za pomoc dla Łatki http://zapodaj.net/1a638ea845406.jpg.html>fakturyXI_0002.jpg</a> http://zapodaj.net/a7d4220b51d4a.jpg.html>fakturyXI_0004.jpg</a> Mam nadzieję, że działa, bo przez dogo nie udaje mi się wrzucić pomimo prób, nawet specjalnie w środku nocy wstałam. Pierwszy post wątku odpowiednio "oznakowany" również. DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA !!!!!!!!!!!!!
  13. dziękuję !!!! wstałam specjalnie w środku nocy, żeby spróbować, niestety :( bardzo dziękuję za pomoc !!!!
  14. mam wciąż problem z wklejeniem skanu faktury :( próbuję o różnych porach i nie udaje mi się, a chciałabym się rozliczyć z otrzymanej pomocy. Może komuś na maila mogłabym wysłać, żeby tu wkleił, bo to chyba ironia jest: Możesz wgrać do Nieograniczona plików (Maks. rozmiar pojedynczego pliku wynosi: 16MB)
  15. podobna do "mojej" prawie-labradorki [attachment=19623:PIC_0382.JPG][attachment=19624:PIC_0381.JPG][attachment=19625:PIC_0383.JPG] zdjęcia weszły, może uda się więcej ????? [attachment=19626:Zdjęcie3043.jpg][attachment=19627:Zdjęcie3045.jpg][attachment=19628:Zdjęcie2886.jpg] Strażak na parapecie i na biurku przy parapecie - wciąż wygląda domku..... więcej się nie da, znów nie mogę dodać zdjęć :(
  16. śliczna ! i podobna do tej, którą jutro muszę zabrać do siebie...
  17. "kodeks myśliwych"..... hmmm... ustrzelić i zakrapiana impreza - taki "kodeks" znam z obserwacji okolicznych "myśliwych" :( z tymi kostkami WC rzeczywiście dobry pomysł ! Niestety jelonek nie przeżył pomimo intensywnego leczenia, widać od dawna był już chory, a dopiero taki prawie umierający po pomoc przyszedł :( załamało mnie to bardzo, kilka ostatnich dni nie mogłam się otrząsnąć :( na "psim froncie" intensywne działania - tak bym to krótko streściła.... odkryłam przyczynę problemów gastrycznych łatka i nie tylko : ktoś dokarmia mi psy resztkami z obiadu - przerzucając przez ogrodzenie i do Łatusia, i na podjazd, ech :( wydrukowałam już prośby o nie dokarmianie, muszę tylko gdzieś za-laminować i wywiesić. Do pilnej adopcji nieduża suczka i 7 szczeniąt - są chętni ? tylko po kolei, kto pierwszy, ten dostanie, reszta poczeka na następny miot ! ;) ech, czarny humor mnie dopada już i depresja straszna :( I jeszcze młodziutka, niespełna roczna prawie-labradorka - też do pilnej adopcji.... ale najpierw sterylka. Mam dużo fotek dla Was, a nie mogę ani jednego zdjęcia wkleić, nawet z wklejeniem skanów faktur mam problem :( z nową działką też mam problem - poprzednio sąsiad swoje dwa małe ujadacze zabierał na spacer, kiedy widział, że moja psiarnia na podwórku.... teraz wypuszcza je po prostu i jego dwa, moich kilka biega wzdłuż ogrodzenia z ujadaniem przy czym Perełka sąsiada nie ma sobie równych :( no i chyba nie będą mogły moje piesy z tego wybiegu korzystać, bo sąsiedzi w końcu stracą cierpliwość. Na rozmowę z sąsiadem nie ma co liczyć, nawet nie próbuję, to jeden z tych "żyjących inaczej", z renty matki i ciągle na podwójnym gazie :(
  18. dokładnie tak !!!!!! rozczulający widok na tym fotelu.... czyżby w kolejce do fryzjera czekał? wieści finansowe: - 83,20 stan konta dn. 09.11.2015r. 50,- Marta M. (30.11.) 40,- ranias XII (02.12. 40,+ Marek M. )02.12.) 50,+ Aimey+moi )04.12.) 50,- mtf zalesie (07.12.) 305,- ranias – bazarek (07.12.) 441,80 stan konta 07.12.2015 - 670,- przelew za listopad - 228,20 stan konta 07.12.2015
  19. oj, ponura prognoza.... i wieści z konta też nie najlepsze: - 83,20 stan konta dn. 09.11.2015r. 50,- Marta M. (30.11.) 40,- ranias XII (02.12. 40,+ Marek M. )02.12.) 50,+ Aimey+moi )04.12.) 50,- mtf zalesie (07.12.) 305,- ranias – bazarek (07.12.) 441,80 stan konta 07.12.2015 - 670,- przelew za listopad - 228,20 stan konta 07.12.2015
  20. i znów dokładnie tak samo, jak u mnie :) Nutusiu, my to chyba "bliźniacze" BDT jesteśmy ;) ;) dwie twardzielki z bandą "grzecznych inaczej" stworków :)
  21. jasssssssssssne ;) tak, tak !!!! I ja też twardziel jestem ;) ;) ;) prawda? ;)
  22. oj, gorąco czasem aż ! w nocy to nawet rąbka kołdry uchylić nie mogę, bo pod kołdrą Strażak i mała Sonia, a na kołdrze wzdłuż w kolejności losowej reszta małych, czasem nawet Pirat! Tylko Puszek i Łatka nie dają rady wskoczyć ( pewnie tylko dlatego jeszcze nie uległam uduszeniu ;) ) Posłanka mają na dzień i wieczór ;) O oddaną własność trochę się martwię, bo kobieta do odpowiedzialnych nie należy, a to sunia jest :( Morelka śliczny trzpiot, w "małżeństwie" z Dinusiem ewidentnie ona rządzi :) a ja dzisiaj.... zostałam "ratowaczką" dzikich zwierząt, nawet początkowo pomagała mi Kasia. Chora sarenka zabłąkała się na pobliskie podwórko, potem uciekła nad kanał portowy, odnalazłyśmy ją z Kasią, potem sama już ponad godzinę czekałam na pana Pawła, który wziął ją na ręce i zabrał do "ostoi" u siebie [attachment=19583:Zdjęcie3066.jpg] nie da się dodać tu więcej zdjęć, wklejam więc link: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1707278279506828&id=1504665079768150&notif_t=like to koziołek z wiosennego miotu, chory już na tyle długo, że wychudzony i slaby nie miał siły uciekać, złapanie poszło bardzo łatwo.
  23. oj, zwariowała.... oto dzisiejsze fotki z mojego ogrodu... [attachment=19541:Zdjęcie3050.jpg][attachment=19542:Zdjęcie3051.jpg][attachment=19543:Zdjęcie3052.jpg]
  24. "zarobek" to ma być dla piesków ;) koszty materiałów ( blejtramy, pędzle, farby olejne) poniósł nasz dom kultury, młodzież maluje podczas zajęć i ofiarowała swoje prace na aukcję dla zwierzaków :) inicjatorem był oczywiście ich instruktor, nasz pracownik Piotr. Piotr nie ma zwierzaków, ale jak wybuduje swój wymarzony dom - za pewno adoptuje jakąś biedę :) Co do Węgielka - wetka miała chyba dobry pomysł - zaleciła Depakine - dała mi saszetki, dostaje od wczoraj i już dzisiaj jest spokojny, nawet mruczy i podchodzi do głaskania.Lek ma wyrównać, uspokoić układ nerwowy i chyba działa - poczekamy. Łatek i MIłeczka mieli badania - komplet dla każdego, wielkie jest moje zaskoczenie, bo spodziewałam się nerek u Miłeczki ( miała ostatnio podwyższone wskaźniki), a wątroby lub trzustki u Łatusia.... no i wszystko jest OK !!!! Ale skoro Łatek nie jest chory, to badania zrobić muszę Puszkowi, bo jeden z nich ma naprawdę nieładne koopy (żółto=pomarańczowa galaretka, sory za szczegóły), podejrzenie padło na Łatka, bo myślałam, że po tych odczulaniach coś się dzieje w organizmie. Ale nie - Łatulo zdrowy! Nerwowa Morelka w ramach eksperymentu zamieszkała z Dino w nowym kojcu - wydaje mi się, że jednak tam lepiej, swobodniej się czuje, tu stresowało ją wiele "wydarzeń". Oto kojcowo-deszczowa Morelcia i Dino bojący się zdjęć :) [attachment=19521:Zdjęcie3017.jpg][attachment=19522:Zdjęcie3020.jpg][attachment=19523:Zdjęcie3024.jpg][attachment=19524:Zdjęcie3031.jpg][attachment=19525:Zdjęcie3009.jpg][attachment=19526:Zdjęcie3015.jpg] oraz ja po powrocie od tych dwóch kochanych wariatów ;)[attachment=19527:Zdjęcie3032.jpg] a to aktualny "obrazek" wokół mnie :)[attachment=19528:Zdjęcie3040.jpg][attachment=19529:Zdjęcie3035.jpg][attachment=19530:Zdjęcie3034.jpg] i sprawczyni dzisiejszego "zamieszania" oddana rano, odebrana wieczorem przez właścicielkę ( innego wyjścia nie miałam, musiałam oddać jej "własność") [attachment=19531:Zdjęcie3053.jpg][attachment=19532:Zdjęcie3049.jpg][attachment=19533:Zdjęcie3047.jpg][attachment=19534:Zdjęcie3046.jpg]
×
×
  • Create New...