Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. przepraszam za taka długą nieobecność... każda próba zalogowania tutaj kończyła się łzami, że nie sposób hasła wpisać... a życie popycha naprzód bezlitośnie :( Jak widać - spanielka Betty wróciła z adopcji :( państwo musieli opuścić mieszkanie, w nowym nie mogą mieć psa. Bardzo płakali, oddając sunię, Betty kilka dni była smutna.... tylko Kasia się cieszyła. Betty czeka na SWOJEGO człowieka. Z tej dwójki mały Azorek-Amorek oczywiście w swoim domku, już po kastracji i szczepieniu. Duży - to również było do przewidzenia - wciąż czeka na domek. Mały dostał imię Skubi, zamieszkał prawie "po sąsiedzku", u sierot, które dawno temu odwiedzały zawsze moje pieski, teraz wróciły dwie najstarsze, pełnoletnie siostry, a dwoje najmłodszych przyjeżdża, są jeszcze w rodzinie zastępczej. czy ktoś zgadnie - kto to nas odwiedził "przy okazji" sterylizacji? Ktoś pamięta? :)
  2. ależ tu pusto... może jednak ktoś zajrzy...
  3. mimo wszystko... P.s. Czy ten mały więzień to starszy psiak?
  4. Jak widać na fotkach, Puszek z Miłeczką szybko zastępstwo przysłali.... w środku nocy mieszkanka pobliskiej wsi przywiozła do mnie psy " w związku ze swoja trudna sytuacją nie może się nimi dłużej opiekować" :( Znam kobietę ze złej strony, wiedziałam, że jeśli powiem "nie", to psy gdzieś znikną, tam niejedna interwencja była i rotacja psów ogromna. Oba psiaki bojaźliwe w pierwszym kontakcie bardzo, ale bez agresji ( kobieta niezbyt zrównoważona, pewnie niejeden raz oberwały). Dzisiaj już lepiej, nawet spacer nad Odrą był, duży wpada w panikę, kiedy traci z oczu małego, bardzo delikatny, kruchy psychicznie jest. Mały to Azorek ( zmieniłam mu imię na Amorek) ma około roku, to synek Kiry, którą inna patologia do mnie wiosną oddała, większy to Blazer - 7-latek, ostatnie szczepienie w 2015 roku, książeczki małego nie znalazła, co mnie nie dziwi, bo pewnie nigdy jej nie miał. Może to i dobrze, że tak się stało, że życie popchnęło mnie do przodu.... choć wciąż marnie ze mną. Wciąż zaglądam do Puszka i Miłeczki, idę dać leki... a tam pusto :(
  5. Miłeczka [*] 19.12.2018 zgasł kolejny promyk miłości, dobroci, radości.... zgasło cudowne psie stworzenie..... już przy swoim najlepszym przyjacielu Puszku [*] Pożegnanie Już gasną oczy kochane, Już łapki nie mają sił, Ty czuwasz nocą i ranem, Tak pragniesz, by jeszcze żył ! Kroplówka, zastrzyk, badania, Co jeszcze zrobić się da ???? Nocne godziny czuwania, A serce wyje i łka. Już gasną oczy kochane, Z miłością wygrywa śmierć, By móc zatrzymać zegarek Oddałbyś życia ćwierć. „Pomoc” twa straszliwie boli, Aż serce na strzępy się rwie: By nie umierał powoli, Musisz go zawieźć…wiesz, gdzie…. Już gasną oczy kochane, Tęczowy Most na psa czeka, Psie ciało, chorobą znękane, Wtulone w ciało człowieka, Już czas… gasną oczy kochane, Byś mógł zdrowy i młody znów być, Musisz iść tamtą ścieżką tęczową… Jak ja będę bez ciebie tu żyć ??? wiersz mój własny o tych, które odeszły - z roku 2014, jakże wciąż aktualny :( :( nie potrafię znaleźć słów, wiersz tylko
×
×
  • Create New...