-
Posts
20363 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Czy ja do kompletu, bo psiaki w dwupaku mogę prosić o pomoc dla drugiego staruszka z tego samego wątku? czy ten uśmiech nie jest cudny ???? :) Pysio to kolega Lapisia, w takiej samej jak i on potrzebie PYSIEK wiek - ok. 9 - 10 lat waga - 12,200 kg kastracja - nie choroby - 0 odrobaczenie, odpchlenie - tak szczepienie przeciwko wściekliźnie - tak
-
ja płacę składkę od lat, chyba też mogę poprosić, tylko w styczniu, bo choć w tym roku tylko raz prosiłam, to właśnie w grudniu
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
u psiaczków bez zmian, a właściwie to jedna "zmiana" :( pogorszenie u Miłki - w tamtą sobotę węzły chłonne zrobiły się tak wielkie, że miała problemy z przełykaniem, pojechałam z nią do wetki - dostała steryd i antybiotyk, węzły powiększone były wszystkie, ogromne, wielkości dorodnych śliwek :( po zastrzykach trochę zmalały, Miłeczka może jeść, ale niewielka to poprawa i diagnoza - prawdopodobnie chłoniak :( Serce mi pęka, kiedy biorę na ręce ten szkielecik, który mocno się tuli i chętnie zjada płatki owsiane z Chitosanem, a potem śpi... i tylko śpi... Puszek jest bardziej aktywny, dreptusia sobie, póki mu łapinki nie odmówią posłuszeństwa, wtedy leży tam, gdzie go słabość dosięgła - czasem przód Puszka na posłanku, reszta na podłodze...apetyt ma, choć są chwile, kiedy nie chce jeść, wtedy Miłeczka mu pomaga.... a czasem jest odwrotnie, to ona nie chce jeść, a Puszek je za dwoje... Renal w puszkach już się kończy, czasem im tylko trochę daję, bo wielkość tych puszeczek 13 zł/szt po prostu załamała mnie w momencie otwarcia przesyłki :( pudło wielkie, a w środku puszki niewiele większe od szklanki :( ciągle patrzę na te biedne psie stworzenia i biję się z myślami, sama siebie pytam - czy ja ich nie męczę tym leczeniem? Czy one nie cierpią? Wydaje mi się, że jeszcze nie czas na "decyzję", że chcą żyć jeszcze, skoro smakuje im jedzonko i cieszy głaskanie.... mam nadzieję, bo słabiutkie są, wiem, że to ich "ostatnia prosta", po tylu latach u mnie nie wyobrażam sobie domu bez nich :( ale też wolę, żebym to ja cierpiała, nie one... to znalazłam właśnie na jednym z wątków dogo: Wiele ostatnio na różnych seminariach słyszy się o konieczności łagodzenia cierpienia, o tym, że zwierzęta nie okazują bólu. Sunia ma oczy cierpiącego psa - jedną z oznak bólu u psa jest spanie na mostku, na klatce piersiowej. Pies, ktory nie czuje bólu, śpi na boku, na grzbiecie. Wiele też mówi się o tym, aby zwierzętom w schyłkowej fazie życia systematycznie podawać przeciwbólowce. -
PUSZEK. Bardzo kontaktowy, uwielbiający dzieci psiak w DT!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Puszek wbrew prognozom wetki wciąż się trzyma, choć słaby jest bardzo i biedny. Niestety często zdarza mu się leżeć we własnej kałuży, po prostu słaby biedaczek nie ustoi podczas sikania, więc kończy leżąc i tak leży, dopóki go nie podniosę i nie ułożę na posłanku. Nie jest sam - w podobnym wieku i stanie jest razem z nim Miłeczka :( -
stan psychiczny bardzo się poprawił, ale jednak płacze, gdy zostaje sama. Bardzo mi ona lezy na sercu , dlatego nieustannie, dyskretnie "doglądam" Cytrynki :)
-
Spojrzałam na Lunę... i przypomniała mi się Cytrynka - pamiętacie? Ostatnio spotkałam jej sąsiadów - sunia wciąż ma lęk separacyjny i płacze, gdy państwo w pracy, już mniej, ale płacze jednak. A samochodu pana broniła jak lew.... przede mną zdrajczyni ;) pozdrawiam serdecznie!
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
mari23 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
niejeden raz doświadczyłam, jak bardzo, bardzo trudna to decyzja, ale Poker ma rację :( :( -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
mari23 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
mari23 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
powtórzę, może ktoś się odezwie... -
a może wcale nie wolałaby..... bo, co ma u Ciebie, to najlepsze, najwspanialsze, co ją spotkało w starości i chorobie... przytulam Cię mocno i Limbę też.... piszę przez łzy, bo jestem w takiej samej sytuacji, tylko u mnie dwoje malutkich staruszków, u Ciebie piękna Limba. - oby jak najdłużej, bez bólu i cierpienia
-
wpłaty dla Argusia: 30,- Aimez_moi (29.10.) 40,- ranias XI (05.11.) 25,- mtf zalesie (07.11.) 20,- Marem M. (08.11.) 180,- AgusiaP za IX,X,XI (08.11.) 10,- Dorota1 (13.11.) 20,- zachary (15.11.) 105,- Aldrumka (15.11.) 430,- RAZEM WPŁATY wydatki: 977,- przelew 11.10.2018. stan konta Argusia wynosi 515,90 zł Zrobię jutro przelew na 768,40 zł dla Murki ( poproszę o rachunek), brakującą kwotę pożyczę od chorych piesków, którym jeszcze faktury wetka nie wystawiła, może jakoś się uzbiera Argusiowi jeszcze, bo marnie z finansami :(
-
Żabka , czarna sunia u nas w BDT, w DS szytym na miarę.
mari23 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
i znów szczęśliwe zakończenie - bardzo się cieszę ! -
mam dom pełen staruszków, przestałam już ogłaszać, zupełnie straciłam wiarę w sens tych ogłoszeń :) też raczej o szczeniaki są pytania, bo "skoro pani ma psy, to może jakieś rasowe szczeniaczki też..." ech.... ileż razy musiałam gryźć się w język, żeby nie wybuchnąć :( Watsona udostępniłam na stronie SHA na Facebooku, ale oprócz kilku wyrazów współczucia cudu się nie spodziewam, obym się myliła choć ten jeden raz! Napisałam :"Watson - wspaniały pies dla wspaniałego człowieka". Może taki człowiek tam zajrzy przypadkiem...
-
PUSZEK. Bardzo kontaktowy, uwielbiający dzieci psiak w DT!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
coraz gorzej z Puszkiem, wetka nie robi mi nadziei, powiedziała, żeby spodziewać się najgorszego, że świętować z Puszkiem raczej nie będę :( ja wciąż skrupulatnie wypełniam wszystkie zalecenia, kilkudniowa poprawa wczoraj znów się cofnęła, Puszek ma trudności z chodzeniem, dzisiaj rano zastałam go leżącego we własnych odchodach, upadł we własną kupkę, a co narobił próbując wstać nie będę Wam opisywać. Wykąpałam go i obcięłam jego śliczne kudełki od dołu i z tyłu, biedny Pusio wygląda teraz tak, jak Miłeczka - "w krótkich spodenkach". Miłeczka większość czasu śpi, je niewiele, chodzi na ugiętych łapkach, czasem na posłanku lezy tylko przód, reszta na podłodze :( oboje wciąż noszę i kładę na miękkich posłankach, oboje tak biedni, że serce pęka :(