-
Posts
20372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
to "nie" jest naprawdę trudne :( ale chyba dla psiaka lepsze jednak... nawet, jeśli jeszcze jest w schronisku, to na leki czy diagnostykę chyba można o pomoc poprosić, ewentualnie poczekamy z wnioskiem o zapomogę finansową
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
pływał tylko, jak było gorąco - zabrałam go na spacer, a on wlazł do wody i z rozkoszą pływał. Nie puściłam go dalej od brzegu, bo tam wiry wielkie, a on ciągnął linkę, chciał dalej płynąć. Najlepsze było po powrocie - zaczął kopać dziurę w ziemi, a że był mokry - wyglądał, jak świnka wietnamska w błotku :) a to maleńkie 7 kg cudo kilka dni błąkało się nad Odrą i koło mojego domu - myślałam, że komuś uciekł, ale kiedy kolejny raz zobaczyłam go i to z objawami chorych uszu - zabrałam, zakropiłam uszy, został. Dzień po kastracji zadzwoniła znajoma: umarła mi wczoraj sunia, zwariuję w domu bez psa, masz jakąś sunię do adopcji?..... hmmmm.... przyjedź, mówię..... sunię? Morelka do adopcji????? obroni się znów, ale na naszej oczyszczalni siedzi bezdomna sunia, może tamta, myślę intensywnie.... no i przyjechała Bogusia, a mały łapkami do niej się wspina, schyliła się - polizał i dalej się wspina...... no dobra, chodź, chociaż nie jesteś sunią :) i pojechał taki szczęśliwy, że się nawet za mną nie obejrzał :) cudownie trafił :) a to dzisiejszy kastrat - szalony roczniak, zdemolował mi w drodze wnętrze auta, torebkę, kurtkę.... ech :( a ten kołnierz nie pomógł - omal sobie szwów nie rozdarł - założyłam ogromny drugi kołnierz na wierzch - szalony ten młodziak. To ten przywiązany w marcu łańcuchem do płotu świetlicy wiejskiej, "pogoniłam" gminę, no i uzgodnili termin kastracji, rano poprosili, żebym go zawiozła. Byłoby ok, gdyby nie jeden szczegół.... trafić mnie chce! Tam od chyba roku siedzi podrzucona sunia, nikt się nią nie zajął, przypadkiem dowiedziałam się, że tam jest, a dzisiaj pojechałam po Rudka i ją zobaczyłam - ciężarna!!!! Zadzwoniłam do gminy, oni do wetów, że pilna sterylka aborcyjna, a oni na to, że nie będą ryzykować, bo może ciąża wysoka, lepiej, niech urodzi..... no sił mi brak :( :(ile ich urodzi??? a jeszcze ten biedak na pomoc czeka..... chyba czeka..... jeśli go nie wywieźli, prosili o zabranie w trybie pilnym, zrobiłam zdjęcia, ogłoszenia - zero telefonów, pies lękowy, szczeka :( przerażony na własnym podwórku :( https://www.olx.pl/oferta/roczny-mix-spaniel-szuka-domu-na-zawsze-CID103-IDzFkK6.html wyświetleń 311, odkryć telefonu -1, zadzwoniło - 0 :( url=https://naforum.zapodaj.net/4ad4e31517de.jpg.html][/url] a ten niewidomy kolos to mój podopieczny u kikou, po usunięciu jąder ze zmianami nowotworowymi szybko odzyskał siły i miał się dobrze..... niestety ostatnio musiał odwiedzić klinikę, jest podejrzenie Cushinga :( cały dzień spędził w klinice, co 4 godziny pobierano mu krew na test, do tego morfologia i biochemia.... czekamy na wyniki -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
rudy Miś po stracie przyjaciela smutny bardzo, cieszy go tylko pływanie..... ale tu wiry niebezpieczne, więc nie pozwalam mu już samemu pływać, tylko na lince -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
mari23 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Gdybyś potrzebował dublera do tej roli - mój rudy Misiek bardzo do Pandusi podobny, a szczeka, jak wariat.... nadałby się do takiej roli :) tylko bez zbliżeń, bo jedynie jajeczka mu wycięto, resztę widać ;) :) :) i pływać w Odrze potrafi :) -
może dwójkę do kikou - tam naprawdę opieka dla staruszków profesjonalna i czuła zarazem
-
stan konta Argo na dzień 11.04. - 775 złotych wpłaty dla Argusia: 100,- ranias na lekarstwo (15.04) 10,- dorota1 (15.04.) 50,- Aimez_moi (02.05.) 40-,- ranias (06.05.) 25,- mtf zalesie (06.05.) 20,- Zacgary (08.05.) 20,- Marek M. (10.05.) 10,- dorota1 (13.05.) 275,- razem wpłaty wydatki: 760,- za hotelik (16.04.) 100,- hotelik-dopłata (15.05.) 860,- razem wydatki stan konta Argo na dzień 15.05. - 190 złotych
-
Mureczko, proszę o rachunki na wysłane pieniążki :) Postaram się podać wpłaty, 100 zł dopłacę, bo ranias wpłaciła ma Cavinton pieniążki, myślałam, że bezpośrednio do Ciebie, a one są na koncie stowarzyszenia. Cieszę się, że RTG nic bardzo groźnego nie wykazało, Argo swoje lata na, więc i dolegliwości jakieś być muszą ( oby niegroźne!).... wiem, co mówię, sama ostatnio prawie nie chodziłam, kręgosłup mi trzasnął przy dźwiganiu Misia...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dziękuję Wam za wsparcie, czytałam, ale pisać nie byłam w stanie :( trochę mnie znów życie pogoniło..... jeden wielki czarny staruszek odchodząc przysłał na swoje "miejsce" prawie stado biedaków.... ech :( jeden maleńki cudaczek już po kastracji i w swoim domku, ale.... może jutro dam radę wrzucić zdjęcia i napisać więcej, musze pędzic do wetki :( Czarusia (Blazera) znów bolą uszy, Węgielek fatalnie się goi :( :( Jeszcze raz DZIĘKUJĘ za otuchę, nawet nie wiecie, jak to pomaga przetrwać najgorszy ból <3 -
czy ktoś prosił o pomoc staruszkową skarpetę? Jestem tam stałą deklarowiczką, mogę poprosić. Musiałam mocno sama siebie trzymać, żeby nie pójść za odruchem serca i adoptować piesia..... mam staruszków stadko już, więc rozsądek mówi "NIE".... ale moje serce rozumu słuchać nie chce wcale, takie jakieś niesforne jest...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Misio [*] 24.042019 Misia już nic nie boli, już nie cierpi nie potrafię pisać -
Ewa odeszła ['] dogomaniaczka EVA2406 potrzebuje pomocy !
mari23 replied to terra's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
pamiętamy.... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Moje spotkanie z dogo zaczęło się od Charlisia[*] i kikou, Argo, Rudzik, Marcel i Ksenia trafiły pod moją "księgową" opiekę, kiedy Fundacja For Animals odmówiła dalszej pomocy tym psiakom - i tak się to zaczęło... ileż łez i żalu, i radości wylanych na klawiaturę... Ostatnie tygodnie ciężkie mam bardzo, kotu za bardzo rana się nie goi, Misiek duży ma coraz większe problemy z chodzeniem, a Łatusiowy nos wciąż wygląda źle :( wetka zwiększyła mu Euthyrox na 500, jest prawdopodobieństwo, że ten nos od tarczycy może taki być.... ale to tylko jedna z opcji :) Przez ten ogrom pracy i problemów nie zdążyłam wcześniej, więc tak prawie na półmetku składam Wam świąteczne życzenia: I dziękuję, że jesteście tu ze mną !!!! Edit: Od wczorajszego wieczora czuję się podobnie, jak Misio...dźwignęłam go.... no i zapomniałam, że 25 urodziny miałam już dawno, a kręgosłup nie najlepszy już...jak do jutra nie przejdzie, nie dam rady iść do pracy :( ale marudzę, a zalogowałam się, żeby podzielić się pozytywną w pewnym sensie wiadomością - Łatusiowy nos wygląda źle, ale nie całkiem tak, jak wyglądał nosek Tiaruni[*] właśnie zadzwoniła koleżanka, która ma straszne problemy ze śluzówką nosa i ust.... u niej jest to alergiczne - zadzwoniła, żeby podpowiedzieć, że może i Łatuś - alergik przecież - ma to właśnie od alergii.... z dwojga ( tu akurat trojga) złego alergia lepsza, niż toczeń, więc jest nadzieja... -
w piątek u wetki spotkałam panią Lucynę..... i żaliła się, że psiak rozrabia..... jakoś mi jej żal nie było wcale, a wetka tak skomentowała, że pani Lucyna sobie poszła... jedno na plus dla niej - pomimo, iż piesek sprawia problemy - n ie odda go mimo wszystko. A Luneczka znajdzie domek, czasem niby źle się układa po to, by zakończenie było szczęśliwe. Wcześniej nie dałam rady, więc tak prawie na półmetku życzę Wam:
-
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
mari23 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
już podałam wpłaty i zaraz zrobię przelew na jutro do banku :) taka ogromna wpłata - wielkie, wielkie dzięki za pomoc Argusiowi!!! PO 10 latach na dogo opuściło go tyle osób, że deklaracji nie wystarcza na hotelik i leczenie - dziękuję w imieniu Argo!!! I w swoim własnym dziękuję - za wsparcie i otuchę, ciężkie ostatnio dni, nie dam rady już dzisiaj wrzucić zdjęć, sił brak. Napisze tylko najważniejsze wiadomości: Węgielek po operacji odzyskuje siły, duży Misiek źle, ale chodzi ( wetka sugerowała "decyzję", ale dała jakis zastrzyk - wstał, tylko wetka mówi, że to na krótka metę :( Łatuś wciąż na lekach, zwiększony ma Euthyrox do 500 już :( przy tej trójce cała reszta to "okazy zdrowia" ;)