Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. cudną, trzymającą w napięciu powieść !!!!!!! czytam i ryczę, nie wiem czemu...
  2. on stoi jak zastygły w niemocy :( :( wzrokiem błaga o ratunek :( :( Koniecznie trzeba mu pomóc, ale jak? Może ktoś ma jakiś pomysł? Ciągle o nim myślę, nawet zabrać do siebie chciałam, ale umarł mój kuzyn i oczywiście NIKT nie zajmie się jego dość dużym, owczarkowatym starszym psem... jeśli domu nie znajdzie, muszę chyba go zabrać z pustej posesji :( Ale gdyby jakaś pomoc była dla białego organizowana - dołożę się...może chociaż tak niedaleko - do naszej kochanej Murki?
  3. Budź ! Zrewanżuj się i nie daj im spać w dzień, wołaj na dwór, nie wpuszczaj do domu, zwłaszcza ostatni, późny spacer wieczorny im przedłuż ;) Może to coś da.... tak radzą przy niemowlakach ludzkich, może poskutkuje przy piesiach ;)
  4. Królisia coraz lepiej :) Niestety jeden kłopot to za mało, lawina być musi :( zmarł mój kuzyn i został sam jego adoptowany 3 lata temu pies :( Jego siostry obie za granicą, dom na sprzedaż pójdzie na pewno, a psina biedny stracił opiekuna i przyjaciela, karmią go sąsiedzi, ale przyszłości tam dla niego nie ma :( to bardzo spokojny owczarkowaty 8-latek, ale czy ja znajdę kogoś, komu trafi do serca? Urodą nie powala biorąc pod uwagę, że "puchate kuleczki" raczej się podobają...co z tego że poczciwy, że koty toleruje, że wiernie nawet bez smyczy przy człowieku idzie...już kilka dni pytam i nic :( moja znajoma szuka psa, ma się zastanowić, ale znając ją.....ech, ona szuka już dość długo i jakoś ciężko jej się zdecydować :( Może znacie kogoś, kto spokojnego sierotę przygarnie? Mieszkał w domu, chodził sobie luzem po posesji, razem ze swoim panem mecze oglądał...mieli się obaj razem zestarzeć :( :(
  5. skoro można uratować życie, to trzeba uratować <3 wieeeeelki szacun!!!!!!! Ogromny!
  6. Dnia 31 grudnia wpłynęła kwota 200 złotych dla Milo od Skarpety im. Talcott. Dotarła też faktura za pomoc weterynaryjną dla Milo na kwotę 294 zł, zapłacona przelewem 4.01.2020r. Tym samym stan konta Milo jest na minusie 9 złotych doc_FAKTURA_15_01_2020.pdf nie wiem, jak dodać fakturę, żeby ją tu było widać :(
  7. Potwierdzam wpływ kwoty 200 złotych ze Skarpety im. Talcott na konto staruszka Milo. Bardzo dziękuję !!!
  8. Ptyś albo bardzo dzielny chłopak, albo jak mój Kajtuś - ze słuchem już gorzej ;) Na szczęście coraz mniej tych wystrzałów. Życzę Wam zdrowia i wiele dobra na każdy dzień Nowego 2021 Roku !
  9. i ja mocno zaciskam! A wracając do zapytań z ogłoszeń...jak odpowiedzieć na sms o treści: "Dobry, ja w sprawie psa" :)
  10. Dzisiejsze nocne "działania wojenne" sprawiły, że chyba żaden pies na spacer o tej porze nie chciał wyjść ;) U mnie jeden "dzielny" się trafił - głuchy Kajtuś, ale poszedł sam, NIKT z przyjaciół towarzyszyć mu nie chciał ;) A jak Ptyś z dziewczynami zniesli kanonadę?
  11. Morelcia jest śliczna, ale neurologiczno-psychiczna niestety, stąd adopcja raczej nierealna. Byli kiedyś państwo, których zauroczyła nie tylko swoją śliczną rudą sierścią, ale okazało się, że mają wnusię z małooczem i nie widzącą na to oczko - dokładnie tak, jak Morelka. Ileż oni czasu i wysiłku włożyli, żeby im zaufała...udało się na tyle, że na napiętej smyczy poszła z nimi na spacer i na odległość mocno wyciągniętej ręki wzięła smaczek. Warunki idealne - spora posesja ogrodzona, ludzie kochający zwierzęta, bardzo chcieli ją adoptować, ale bali się, że jakby ktoś otworzył przypadkiem furtkę, to pobiegnie i jej nie złapią, nie podejdzie do nich...dlatego zrezygnowali, choć z żalem.Ona spośród gromadki najmłodsza ( pręgowanej nie licząc;)), najbardziej boi się tych petard, leki uspokajające nawet jej nie pomagają, panikuje biedna :( Przetrwała kolejne "działania wojenne", jeszcze przed chwilą strzelali :( O tą czarno-białą sunię zapytaj Tolę, ona ma w niedzielę być w schronisku, może czegoś więcej się dowie. Zapytanie to nie adopcja :) Z kurami sąsiada mogłoby być tak, jak z adopcją Misia mojego : koguta im zagryzł, kury nauczył latać, że siedziały jak gołębie na najwyższym świerku przy domu, aż w końcu się wyrwał i zagryzł sąsiadowi 3 kury ( latać nie chciały? ;)), więc w końcu odwieźli Misia, bo z sąsiadem nie chcieli mieć problemów. I przyznali, że miałam racje nie chcąc im dać Misia na wieś, bo choć staruszek, to jednak zakapior :) a jak się Kasia cieszyła z powrotu urwisa! :)
  12. jaka to radość widzieć go szczęśliwego !!!! Taki słodki psiak tylko Karmel może mieć na imię :) Jego zachowanie wskazuje, że chyba miał kiedyś dom....a potem 8 lat w schronisku... jak dobrze, że jesteście, że pomagacie takim biedakom !!! Dobra i radości życzę Karmelkowi i jego Rodzinie oraz Wam - Karmelkowym Aniołom !!!
  13. Jaki on cudny!!! Aż by się chciało ten pycholek ucałować :)Napatrzeć się nie mogę :) Dobrych dni, dobrych ludzi, dobrych domków dla piesów, dobrego zdrowia, dobrego nastroju - wszystkiego, co dobre na ten Nowy 2021 Rok Wam z serca życzę!!!
  14. nie zdążysz się nią nacieszyć...ale Sylwester za nami i pewnie wkrótce kolejnej biedzie miejsce będzie potrzebne... ja już dzisiaj jedną "zaliczyłam", na szczęście udało się odnaleźć właścicieli
  15. oj, wie ;) wiele ich wycisnął, były to łzy wzruszenia, radości i rozpaczy, gdy uciekł.... Oby już teraz wyciskał z nas tylko łzy radości, bo ten wątek naprawdę łzami wielu osób okupiony. Same nasze łzy nic by mu jednak nie przyniosły, gdyby nie Wasza determinacja, poświęcony czas, trud - a wszystko to dla NIEGO... To dzięki Wam może witać ten Nowy Rok swoim rozczulającym spojrzeniem, już szczęśliwym, ufnym i spokojnym teraz... a my też szczęśliwe i spokojne o jego los :)
  16. Patrząc, jak spokojnie śpi, głośno chrapiąc głuchy Kajtuś uśmiecham się z rozrzewnieniem...czasem głuchota jest dla psa pożyteczna...raz w roku, w sylwestrową noc na pewno ;) Na zakończenie starego roku z serca dziękuję Wam wszystkim za wsparcie i obecność na tym wątku, a na rozpoczynający się Nowy 2021 ROK życzę dużo zdrowia, radości, spokoju, spełnienia planów i marzeń, dobrych ludzi wokół... "A już po Sylwestrze, na ten roczek nowy życzę, by "korona" spadła wszystkim z głowy!" (te życzenia dostałam i się z Wami dzielę;))
  17. Malagosowej ludzio-psiowej Rodzinie oraz wszystkim ich przyjaciołom odwiedzającym ten watek życzę wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze na ten Nowy 2021 Rok, zdrowia, pomyślności i wielu sukcesów (najwięcej sukcesów - w szukaniu domków;)) !!!
  18. Kochane "Skarpetowe dziewczyny" !!! Na koniec kolejnego już roku mówię DZIĘKUJĘ !!!! A na początek Nowego Roku 2021 - życzę Wam zdrowia i wszystkiego, co dobre, spełnienia marzeń, radości w rodzinie i na Dogomanii :) Tradycyjnie: DOSIEGO ROKU !!!
  19. Nikt nie odbierał, zapewne "patrolowali teren"...tylko gdzie??? :( Musieli słyszeć te wystrzały, to nie duże miasto, tylko mała 3-tysięczna miejscowość, a komisariat w linii prostej dość blisko Straszne to :( :( U nas od kilku dni strzelają, a o 19 to się zaczęła prawdziwa kanonada, chyba na przekór zakazom...szkoda, że nie pomyślą o biednych zwierzakach i zatrutym powietrzu...o nie posprzątanych opakowaniach po petardach nie wspomnę...straszne śmietnisko na chodnikach co roku 1 stycznia :( Ale co tam wystrzały, najważniejsze, że Amberek bezpieczny, piękny w super-szelkach i tą "najstraszniejszą" noc w roku spędzi w domku, przy człowieku :) Raz jeszcze składam Wam noworoczne życzenia - dużo zdrowia i radości, w tym także radości z cudownego Amberkowego domku :)
  20. Na poczet tego wydatku i kosztów pobytu poszedł dzisiaj przelew w wys. 460 złotych :) Wszystkim, którym los Argusia nie jest obojętny z całego serca dziękuję i życzę zdrowia, pomyślności i wszystkiego, co dobre na ten Nowy 2021 rok. Argusiowi zaś życzę zdrowia i swojego własnego domku oraz dobrych ludzi w tymże domku :)
  21. Mieszkam blisko Odry i kanału portowego, wczoraj wieczorem przez ponad pół godziny jakaś mała grupka urządziła sobie strzelanie (po odgłosach śmiechu albo pijani, albo naćpani). Żeby choć ładne te "ognie" były, a to kupa huku i smrodu, czasem jakiś błysk. Siedziałam i płakałam widząc reakcję biednej, przerażonej neurologiczno-psychicznej Morelki. Zwrócenie im uwagi skończyłoby się zapewne złośliwym przeniesieniem "imprezy" pod mój dom ( choć i tak po ukosie to dosłownie po drugiej stronie ulicy- piękny, nowy plac targowy). Jedno tylko pytanie w tej rozpaczy miałam - gdzie jest policja????? Ogłuchli ????? Po raz pierwszy w życiu marzyłam o ujrzeniu radiowozu...ale nie wszystkie marzenia się spełniają :( Wszyscy ( prawie wszyscy;)) z radością czekają na powitanie Nowego Roku o północy, ja z lękiem ogromnym... Kontakt z domkiem Mimi miałam przez kilka lat, dopiero jakieś 2 lata temu przestały przychodzić życzenia i pozdrowienia. Państwo wyjechali do Anglii, zmienili nr telefonu...i właśnie mnie odnaleźli :) Nie wiem, co dolega króliczej pannie (na imię ma Sasza :)), nie zdążyłam zapytać wetki, ale poczytałam wczoraj trochę w Internecie i bardzo się o nią boję :( :(
  22. Mieszkam blisko Odry i kanału portowego, wczoraj wieczorem ponad pół godziny jakaś mała grupka urządziła sobie strzelanie (po odgłosach śmiechu albo pijani, albo naćpani). Siedziałam i płakałam widząc reakcję neurologiczno-psychicznej Morelki, a zwrócenie im uwagi skończyłoby się zapewne złośliwym przeniesieniem "imprezy" pod mój dom ( choć i tak po ukosie to dosłownie po drugiej stronie ulicy- nowy plac targowy). Jedno tylko pytanie w tej rozpaczy miałam - gdzie jest policja????? Ogłuchli????? Po raz pierwszy w życiu marzyłam o ujrzeniu radiowozu...ale nie wszystkie marzenia się spełniają :( Amberkowi, którego niezwykła "historia" nadaje się na książkę przygodową z całego serca życzę, żeby ten nadchodzący rok i wszystkie kolejne spędził w kochającym, cudownym domu, bez lęku i chęci ucieczki, z poczuciem bezpieczeństwa i bycia kochanym. Szczęścia, piesku!!! I Wam wszystkim Cudownym Ludziom, dzięki którym te życzenia dla Amberka spełnić się mogą życzę, aby ten ogrom dobra do Was powrócił i przyniósł radość, szczęście, dużo zdrowia, spełnienie marzeń !!!
  23. Ktoś pisał o suni nie trzymającej moczu po sterylizacji ....ale na którym wątku??? Ten syrop trwale i skutecznie pomógł mojej Pusi [*], aż do śmierci problem nie powrócił.
×
×
  • Create New...