-
Posts
20435 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Dolny Śląsk, pomiędzy Wrocławiem a Legnicą, bliżej Legnicy, koło Środy Śląskiej
-
Jasne :) BDT ! Może po drodze do Szafirki z innymi psami mógłby jechać, do autostrady bym podjechała (powolutku, zasypało nas ;))
-
Byłoby super :)
-
Toż to "mój" Pikuś w młodszej wersji.... serce mi podpowiada, że powinnam go na BDT wziąć....tylko ta odległość :(
-
Stałej 10 złotych, ale postaram się, żeby było zawsze trochę więcej.
-
W domu Rabarbarka...ruch, jak na dworcu ;) zięć, teść, kto jeszcze? ....może nie czuł się bezpieczny, w pani upatrywał obrony przed "zagrożeniem". Taki psiak potrzebuje trochę spokoju na czas aklimatyzacji. Sporo ludzi uważa, że adoptowany ze schroniska pies z samej tylko wdzięczności będzie ideałem rozumiejącym i spełniającym wszystkie ich oczekiwania, to jakby nie "pies" a "biedaczek", któremu pomogli, a który winien jest im dozgonną wdzięczność.... zazwyczaj tak bywa, tylko nie dlatego, że pies rozumuje, jak człowiek, a po prostu jest uległy i spokojny, ale naprawdę wielu osobom trudno wytłumaczyć, że myślenie psa jest inne, niż człowieka ( klasyczne już - pogryzł np.buty na złość, bo go samego na długo zostawiłem... na złość to tylko człowiek potrafi robić!) A psiaki mają swoje traumy, dawno temu moja Pusia(*) była bita, kopana i wyrzucona przez "pana" ( los mu "oddał" - rodzina się go pozbyła i oddała do domu opieki, choć ma dopiero 60+, tylko jest po udarze). I ta Pusia była malutką rudą kupką strachu, mężczyzn się bała, ale nie gryzła, tylko szła z tyłu i tak blisko nogi kłapała zębami straszliwie marszcząc nos, śmiesznie to wyglądało ( mąż nawet nie zauważał;)), z czasem jej przeszło, choć brania na ręce bała się do końca życia, nigdy nie była przytulaśnym miziakiem, choć kochali ja wszyscy, łącznie z wetką, która płakała razem ze mną przy ostatnim zastrzyku. Dostosowaliśmy się do Pusi, nie ona do nas, choć była z tych "przepraszam, że żyję" a nie dominującym agresorem. Rozpisałam się, a chciałam tylko napisać, że Rabarbarek pierwszy miesiąc dostanie "w prezencie" od stowarzyszenia, jeśli u Murki, to może dopisać do rachunku za Argo :)
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
mari23 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Co tam błoto i brzydka pogoda ;) najważniejsze, że Masiunia silniejsza i o własnych siłach spaceruje :) -
Z kolejną prośbą przychodzę - sytuacja dramatyczna :( staruszek po wielu latach w schronisku trafił do hoteliku i znalazł dom....niestety dzisiaj się okazało, że wraca z adopcji :( nie ma nic, deklarowicze przekazali wszystko dla innych psów, Rabarbar jest nie tylko bez domu, ale i bez złotówki :( :(
-
tych dwoje staruszków łamie serce :( :( :( jak można ?????? dlaczego ?????? coraz więcej takich starowin wyrzucanych jak na smietnik :( :( czy ludzie maja jeszcze serca, czy tylko trzosy na pieniądze? :( :(
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
mari23 replied to elik's topic in Już w nowym domu
a jakie psiaki ze spaceru ubłocone wracają....zwłaszcza te "niskopodłogowe" ;) -
dobrze, że siedziałam, jak tytuł przeczytałam...aż mi się słabo zrobiło :( :( :( :( Dam 20 zł stałej i 50 zł jednorazowo, choć tyle na początek....znów "początek", a miał być happy end... Dodatkowo Staruszkową Skarpetę poproszę o pomoc dla Rabarbarka, jako stała deklarowiczka mogę o jednego psa w miesiącu wnioskować. Na styczeń był to Borys, w lutym - będzie Rabarbarek w tej dramatycznej sytuacji.
-
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
ojej :( oby jeszcze nie staruszek do tego :( A może chłop ma sunię z cieczką i to tylko "narzeczony" komuś nawiał?