Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20435
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Tą różnicę niech Basia przeleje na konto elik, Stowarzyszenie już ją wydało ( za fakturę 372zł ). Ponowne przelanie tej kwoty na SHA spowoduje konieczność kolejnych faktur, bez sensu te same pieniądze 2 razy wydawać, niech Basia przeleje na konto elik, nawet pieniądze z bazarku mogłyby pójść bezpośrednio na konto elik, bo to ona wydała gotówkę. Czy ma sens "koło" zrobione przez konto stowarzyszenia? Elik potrzebuje zwrotu pieniędzy jak najszybciej, a te "okrężne" operacje finansowe tylko skomplikują i opóźnią otrzymanie zwrotu. Mimo, iż zostały wystawione faktury, nie ma potrzeby ich księgowania, jeśli zostały zapłacone ze środków prywatnych i zwrot też będzie ze środków prywatnych ( z bazarku i od Basi).Księgowane są tylko faktury zapłacone z konta stowarzyszenia i te, za które dokonywane były zwroty, tu zapłaciła elik i można zwrócić jej bezpośrednio za te wydatki, z pominięciem stowarzyszenia. Nawet pomoc ze Skarpety można by było też na konto elik przekierować, dopóki asikowska przelewu nie zrobiła, bo wydatki poniosła elik, nie stowarzyszenie. Będzie prościej i szybciej :)
  2. Wszystkie wpłaty dla Milo podane są w poście rozliczeniowym na bieżąco. Ani z bazarku, ani ze Skarpety jeszcze nie było przelewu, choć pomoc przyznana. Wysłałam nr konta do skarbnika Skarpety - asikowskiej, ale jeszcze nie odczytała wiadomości, ma ostatnio trudny czas i rzadko bywa na dogo. ps. Jeżeli pieniążki przyszły dzisiaj - wyciąg bankowy dostanę po północy :)
  3. Tak to zostało przelane :) 114,10 zł jest "zapasu" na koncie Basi.
  4. oj, to prawda, taki "budzik" stawia na nogi lepiej, niż ten elektroniczny ;) Życzę, aby dzisiejsza noc była spokojnie przespana i dla piesków, i dla Ciebie :)
  5. zamiast źli ludzie, to psy za kraty trafiają :( :( też mnie to dołuje, w dodatku śledząc watek i poszukiwania Amberka zdałam sobie sprawę, że oprócz tych w schroniskach są jeszcze te w lasach, przy drogach, z dala od ludzi, bez szans na pomoc :( :(
  6. w swoim domku, przy pańci, przy choince - to jest miejsce dla niego, już na zawsze !!! aż mi łzy z radości kapią...
  7. Długi i ciężki spacer za nami, Kazanek nie widząc nic poznawał drogę do gabinetu (znaną sobie już przecież) obwąchując wszystko, co napotkał, kubeł na śmieci, słupek, krzaczek, budynki kolejno. Dotarliśmy w końcu nieco spóźnieni, ale tłok był spory, bo i nagłe przypadki nie umówionych pacjentów, czekał jeszcze ten, który umówiony był na 13.15 (a my na 13.30). USG trwało długo, dziewczyny dokładnie oglądały każdy centymetr jamy brzusznej, najbardziej pęcherz. I dobrze, że tak długo to trwało, gdyby coś znalazły - krótko by było, a tak - szukały i nic niepokojącego nie znalazły, :) :) Kazanek miał tylko znów wyczyszczone nawracające ciągle ucho i dostał przeciwbólowe z powodu bolesności łapy. "Jak na jego wiek" - jest dobrze :) I niech tak będzie jak najdłużej ! :) Zaprzyjaźniona "wolontariuszka" zabrała dzisiaj na długi spacer dwa psiaki, pogoda była ładna i psiaki szczęśliwe :)
  8. Wspaniały domek, oby tylko Milo wyzdrowiał i żył w tym domku długo i szczęśliwie. Czy zapalenie trzustki się potwierdziło? Czy coś innego pieskowi jeszcze dolega?
  9. ze ściśniętym żołądkiem trzymam kciuki za MiIo. finanse najnowsze czyli wpłaty dla Milo: 20,- Elik (22.12.) 30,- Agnieszka od elik (22.12.) 20,- mari23 (22.12.) Stan funduszy Milo w SHA - 85 złotych ( szczegóły w poście rozliczeniowym ( posty 3-4)
  10. Chyba bardziej do Zorki podobny, niż do Amberka :(
  11. przejrzałam jeszcze raz wyniki szukając możliwej przyczyny, jedynie wątrobowe znacznie przekroczone. Nerki niezbyt dobrze, ale mocznik minimalnie przekroczony przy prawidłowej kreatyninie, tylko białko w moczu wysokie...no i anemia, niewielka, ale z anizocytozą...może gdzieś mu ta krew "ucieka" ? Nie przez nerki, jak u mnie, bo w moczu tylko białko... Z tych wyników nic chyba nie wskazuje na takie problemy...może to jakiś wylew, albo coś z serduszkiem.... albo kręgosłup (nie chciał schodzić po schodach, może coś się dzieje w kręgosłupie). Dlaczego te psiaki trzymają się jakoś w schroniskach, nawet tych najgorszych, a zabrane do domów jakby "rozluźniały" swoje siły i odporność ? :( :( :( Oby to nie było nic poważnego! Milo, wstawaj, wspaniały domek czeka !
  12. po 8 latach spędzonych w schronisku należy mu się minimum 8 lat szczęścia w swoim domku....mnóstwo ciepłych myśli i kciuki za Rabarbarcia !!!
  13. Jaka ona śliczna i słodka! I jak bystro patrzy <3 prosto w serce ! Moja Pusia [*] po przejściach brania na ręce bała się do końca życia, wzięta na ręce robiła się sztywna, jak kawałek drewna, ale głaskanie polubiła i sama o to prosiła, tylko wszystkie 4 łapki musiały stać na podłodze :) Amely powoli też przestanie się bać, zapomni o koszmarze z przeszłości, choć niektóre "odruchy samoobrony" być może pozostaną....oby nie!!! Jaaga - dokonałaś cudu!!! Ona nie tylko żyje dzięki Tobie, ona będzie szczęśliwa i radosna dzięki Tobie!!! <3
  14. Być może pacjenci korzystając z takich wizyt jednocześnie dają możliwość zdobywania doświadczenia praktycznego. Sama dużą część dzieciństwa spędziłam we wrocławskich klinikach Akademii Medycznej i wielu studentów na moim przykładzie zdobywało wiedzę :) pamiętam ich do dziś i czuję się "zasłużona dla służby zdrowia" ;) ;)
  15. I ja dziękuję nie tylko z myślą o Arii, sama przeczytam i na pewno mi się przyda. Choć zastosować mając "naście" psów łatwo nie będzie, to czegoś się nauczę i rad udzielę przy adopcjach ;) do umowy adopcyjnej dołączę karteczkę odsyłającą do poradnika. Każdy pies potrzebuje trochę czasu, żeby odnaleźć się w nowym domu, Aria bardzo mądra sunia i naprawdę wspaniale się przystosowała, wkrótce i ten jeden problem będzie tylko wspomnieniem.
  16. Skąd ja to znam :) zwłaszcza ślepcie dnia od nocy raczej nie odróżniają, im tam wszystko jedno, czy to 3 w nocy, czy 3 po południu ;) a jest jakaś różnica? ;) a głuchy Kajtuś pobudkę czasem robi ze 3 razy, wychodzi na siusiu. Piękne damy Lalę i Nesię przepraszam, że uraziłam, pisząc "staruszki" miałam na myśli pieski nieco starsze, niż "wiek średni", z nieco posiwiałym pysiem, nie starowinki 17+ :) U mnie same nastolatki, Morelcia tylko młodsza, choć najwięcej z nią kłopotu, bo śliczna, ale psychiczna :(
  17. Jak się czuje staruszeczka Zuleczka? <3
  18. Zima im nie straszna :) rozczulające słodziaki :) takie starowinki najbardziej do serca trafiają, a Ptyś najbardziej ze wszystkich staruszków;)
  19. i ja też o nim pomyślałam...choć znałam go tylko "wirtualnie", to ślad w sercu na zawsze zostawił...
  20. Na tym wątku życzenia "wesołych świąt" spełniają się podwójnie :) :)
  21. Takie "kartki świąteczne" dodają sił i podnoszą na duchu ( z tym ostatnio marnie u mnie). Dziękuję maarit, że cierpliwie pomaga mi wrzucając zdjęcia na wątek :) Pod Kluskową choinką leży zmęczona "akcją" szajka :) koteczka zrzuca bombki z choinki, a Klusek - Majlo je unicestwia. Pani profilaktycznie powiesiła tylko takie bombki, które nie zagrażają zdrowiu i życiu przestępców :)
  22. oj tam ;) nie stresuj się, teraz "gorączka świąteczna", może pani w kuchni siedzi ;) Przelewy poszły :)
×
×
  • Create New...