Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Dokup i dolicz do tego minusa powyżej, a ja zrobię przelew żeby było na bieżąco.
  2. chore nerki nie bolą raczej (tylko ostre stany zapalne i kamienie), ale następuje powolne zatruwanie całego organizmu :( i to może powodować bóle :( kroplówki wypłukują ten mocznik, ale to jest tylko przedłużanie życia, leczenia nie ma. Oszczędzę Wam szczegółów, wiele widziałam w szpitalach :( :(
  3. też tak mam...martwię się "na zapas", w trakcie i jeszcze długo po adopcji... ale tyle kciuków i dobrych myśli nie może pójść na marne, będzie dobrze :)
  4. To chyba najgorsza z możliwych diagnoz :( :( kroplówki nie leczą, są jak dializa u człowieka, a stan nerek raczej się nie poprawi, jeśli to niewydolność :( :( sama mam chore nerki, dlatego każda taka diagnoza bardzo mnie porusza, łzy same lecą
  5. Myślę, że tak będzie najlepiej, ewu przesłała swoje pieniądze na potrzeby Milo. Ale trzeba zdecydować, bo i do Skarpety nr konta trzeba będzie podać, i deklaracje będą wpływać. Może ktoś mógłby udostępnić prywatne konto, a ja pomogę w rozliczeniach?
  6. .......................!!!!!!!!!!!!!!!!! Ludwiczku, już w sobotę... Nie, nie będę się cieszyć, nie chcę zapeszać..... nie cieszę się!
  7. Mój ukochany Łatuś[*] dostał darowiznę na leczenie...leczenia nie było :( :( Łatuś zawsze pomagał psiakom, był takim psim terapeutą, niech teraz zza Tęczowego Mostu pomoże trochę inaczej...
  8. Ależ nie miała dotąd szczęścia w życiu :( Oby już teraz zaczął się ten dobry, szczęśliwy etap jej życia. Przesłodki, taki do kochania i przytulania :)
  9. Podobno nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca, ale już ciemno....więc wielkie brawa dla Ptysia :) :)
  10. Zgłaszam się do kciuków i dobrych myśli! :)
  11. Kajtuś był dzisiaj w gabinecie weterynaryjnym - miał obcinane pazury (ma czarne całe, sama boję się obcinać, z jasnymi nie mam problemu). Pani obcinając aż się bała to robić przy chorej łapce - tam wszystko "ruchome", zwłaszcza w nadgarstku, do tego trzeba było bardzo uważać, bo wygięcie tej łapki pod niewłaściwym kątem sprawiało Kajtusiowi ból. Ale dał radę - był naprawdę bardzo dzielny i grzeczny. Niestety stanu łapki poprawić się nie da, Kajtuś dostał zastrzyk przeciwbólowy, i będzie musiał brać te zastrzyki w piątek i niedzielę, we wtorek mamy się pokazać w gabinecie. Na piątek umówiony jest Kazan, będzie badanie moczu i "serwis uszny", jemu podobnie jak Czarusiowi nawraca stan zapalny.
  12. Kasa już jest ( no, prawie;) 300 od Anuli + 300 od Poker + 200 Skarpeta = 800 ! :) Do tego za badania zapłaci Stowarzyszenie :)
  13. Dobrze, że tylko co jakiś czas...u mnie to cały czas coś nawala... Zdrowia życzę serdecznie :) Tolu, jak Zulcia dzisiaj?
  14. Czy w sprawie adopcji Ludwika coś ruszyło? Ankietę państwo wypełnili?
  15. I ze Staruszkowej Skarpety przyznana pomoc 200 złotych. Trzeba zakupić wszystko czego Milo potrzebuje, może pieniążki przelać na konto osoby, która zrobi zakupy, zapłaci za weta itp. Bez sensu wpłacać na konto stowarzyszenia, potem przelewać "okrężną drogą - faktura-zwrot, te wydatki są dość pilne.
  16. Nie, Lilutosi ma hotel w okolicy Strzelina. Rozważamy hotel w Lutyni, gmina Miękinia, pod Wrocławiem od strony Legnicy. Współpracuje z wrocławską Ekostrażą, razem pomogłyśmy wielu psiakom.
  17. Zdjęcia cudowne, słodkie, rozczulające... I chyba domek dla Arii się szykuje. To będzie dla niej stres ogromny, tu już czuje się bezpieczna i jest jej dobrze, w nowym domu znów będzie potrzebowała czasu. Konfirm, ja od siebie ( i moich psiaków) już teraz Ci dziękuję za podpowiedź z melatoniną :)
  18. To też jest możliwe. Dlatego trzeba jak najszybciej zrobić "serwis" Milo, wet zrobi badania, przytnie pazury i będziemy wiedzieć, czy i gdzie jest jakiś problem. Bez czekania na pieniądze trzeba zabrać do do gabinetu weterynaryjnego ( tylko faktura na SHA) , na koszt stowarzyszenia ( prezent gwiazdkowy ;)) Jest TAK ze Skarpety Talcott na pomoc w wys. 200 złotych, dlatego dobrze by było wiedzieć, czy czasem nie potrzebuje karmy weterynaryjnej, leków, suplementów.
  19. To jest prawie Wrocław, przy granicy Wrocławia. Dziewczyny z Wrocławia na pewno znają właścicielkę ( była kiedyś na dogo), od lat pomaga psiakom, ma doświadczenie i wiedzę, dlatego o niej pomyślałam. Prześlę Ci nr telefonu :)
  20. To prawda, ale on jest niewidomy, może być też tak, że nie widząc tych schodów nagle "urywa się" mu grunt pod łapkami, idąc w górę nie ma tego odczucia ( u mnie tak było z Milusiem, on malutki i długo go nosiłam, po jednym schodku uczył się, robiąc postępy pokonywał coraz większą ilość schodków, teraz już tylko nadwaga utrudnia mu wchodzenie ;))
  21. i chyba nie poszarpane uszko...chociaż nie widać wyraźnie
×
×
  • Create New...