Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. i ja trzymam mocno!!! "Rude jest piękne"... cudne nawet :) odzew będzie, oby tylko TEN wśród innych telefonów zadzwonił :)
  2. Witamy i serdecznie zapraszamy :) ( my - czyli rudasek i ja :))
  3. Rezerwowy post - może na zdjęcia z nowego domu? Zapraszamy miłych gości do rudaska :) Obiecałam, oto fotki - poniżej ostatnie chwile w BDT i już w swoim domku :)
  4. Pierwsza fotka z BDT i propozycje imienia: - Farcik -Melon -Morel -Irysek -Karmelek -Budyń -Wafel -Nugat -Dropsik -Duduś
  5. Jak tu zacząć, kiedy zamiast mózgu "myśli" serce? Kiedy jedno zdjęcie przywołuje tyle wspomnień i łzy kapią... I kiedy o piesku wiadomo tylko, że ma około roku, jest radosnym, przyjacielskim dzieciakiem, którego trzeba jak najszybciej wyciągnąć zza schroniskowych krat? Jego smutne spojrzenie rozrywa serce - przecież takie psie dziecko powinno radośnie bawić się na dywanie ze swoim człowiekiem a nie marznąć za grubymi kratami, na betonowej podłodze. Będzie miał BDT, tylko odległość duża, około 250 km i pomoc w transporcie potrzebna. I to jedyna pomoc, jakiej maluszek potrzebuje, wszelkie inne koszty pokryję jako BDT. :) Na start będzie miał wątek z tym jednym zdjęciem. Mam nadzieję, że to początek pięknej, szczęśliwej historii z happy endem. Słodki rudzielec zaprasza i czeka na propozycje imienia. Ja nie potrafię...ryczę Aktualizacja 11.02.2021 - psiaczek prosto ze schroniska trafił do DT. Od jutra diagnostyka "drobnych usterek" i pilnie szukamy wspaniałego domu. Pilnie - żeby nie było, jak z Pikusiem, który się zasiedział i został. 12.02.2021 Oprócz stanu zapalnego w uszach, biegunki, robali, w tym tasiemca psiak ma niestety zaawansowany nowotwór jądra :( w poniedziałek 15.02. będzie miał badania krwi i jeśli wyniki nie będą tragiczne - jak najszybciej operacja.
  6. W naszych domach to psiaki rządzą i układają plan dnia...i nocy! ;)
  7. Ja również myślę, że to w tej sytuacji najlepsza decyzja i wykorzystanie szansy - już sam fakt, że nie każą kategorycznie natychmiast zabierać psa świadczy o ich dobrej woli (teścia wyłączając, choć może on tylko Rabciowi przypomina wyglądem np.pracownika schroniska, którego psy się boją). Zabrać zawsze będzie można, jeśli z "szansy" nic nie wyjdzie. (odpukać! ;)) Miałam kiedyś tymczasa, który atakował tylko wysokich, grubych mężczyzn, może i Rabarbarowi ten teść z kimś się kojarzy :( Deklaracja oczywiście "czeka" :)
  8. I jeszcze musiał przejść pieszo wiele kilometrów ;) Teraz już tylko szczęśliwe dni przed nim <3
  9. myślę, że pogodowo-transportowe trudności nie sprzyjają adopcjom, ale pojechać po tak cudnego piesia to i zima nie straszna :) oby Olisia wypatrzył wśród ogłoszeń ktoś z WIELKIM SERDUCHEM !!!
  10. Może trzeba, żeby odpowiednia osoba go zobaczyła - zakocha się natychmiast i na zawsze !
  11. Dziękować to trzeba Tobie, że ratujesz, wyciągasz te biedactwa dając im szansę na odmianę losu ! <3
  12. Może połączyć z transportem Tima i maluszka - to już Dolny Śląsk i do szafirki nie aż tak daleko. "smutek dzielony - jest połową smutku, radość dzielona - jest podwójną radością", a tyle tu dobrych serc, że nie tylko na połowę, ale na "drobne" smutek niech się zamienia... <3
  13. ojej :( :( Oby jednak nie potwierdziło się to podejrzenie. Kreciczkowi należy się teraz trochę fajnego życia w nagrodę za gehennę, nie choroba, badania i leki...
  14. Współczuję, to straszny stres, zwłaszcza, jak wołany pies ucieka,zamiast wracać :( One to chyba traktują jak zabawę. Tak mam z Pikusiem, kochany psiak, ale z drzwi domu pędzi prosto do furtki...i niechby tylko była niedomknięta dokładnie, łapką otworzy i wio! Wróciłby, to wiem, ale nie potrafiłabym czekać, aż wróci...ja za nim idę - ucieka oczywiście oglądając się radośnie ( fajna zabawa? ;))czasem ktoś idzie z przeciwka - wołam, żeby złapali i da się im złapać, mnie nie. Czasem wracam po pasztet, rzucam z daleka kawałek, drugi bliżej, trzeci już z ręki zjada, a ja łapię go za wiszący u obroży kawałek smyczy (zawsze go ma uciekinier, sięga tylko do ziemi, czyli krótki kawałek, ale złapać jest za co i przyprowadzić ;)) bo jak idę ze smyczą, nawet pasztet nie działa ;) Niby nie ucieka daleko, tu nad Odrę, ale pewnie poszedłby i dalej. Jedyne skuteczne zabezpieczenie to "śluza" czyli dwie furtki - i tak mam teraz, spokojna jestem...no tak na 80% ;) Dziewczyny raz tylko na spacer się wybrały, to dlatego tyle stresu.... dla mnie to już "rutynowe działania" ;)
  15. Ja dzisiaj miałam pobudkę o 2.30 w nocy, całe towarzystwo wyszło,bo Kajtuś kiedy szczeka - obudzi wszystkich, za to jego ze snu nie zbudzi inny szczekacz, bo Kajtunio głuchy już zupełnie :) Mnie każde z nich budzi natychmiast, choć zazwyczaj jest to dopiero piąta, szósta rano, środek nocy rzadziej się zdarza. Życzę długiego spania aż do szóstej :) albo dłużej, byle nie krócej! :)
  16. "Dżesiki" w modzie, to i "Dżasmin" się skojarzyło :) :) :) też się uśmiałam :) choć my w pracy sobie żartujemy czytając (fonetycznie) "Jesica" zamiast "Dżesika" Jaśminka chyba nie da się nie pokochać - ma taki uśmiech i "chomiczkową" buźkę, że - cytując Tianku - od razu "banan na twarzy" :)
  17. do mnie jeszcze "pół biedy", choć dzisiaj drogowcy totalnie zawalili, to jakoś jechać się dało, ale kikou mieszka u podnóża Sudetów :) tam to dopiero zima i trudne warunki :( A ja u Tima na wątku się melduję :) deklaracja dotarła wcześniej, niż ja :)
  18. Nie stresuj się <3 w końcu piesek - super, domek - super...no to jak może być? tylko - super! :)
  19. Jadąc autostradą w kierunku kikou "po drodze" ok. 40 km za Wrocławiem jest zjazd "Budziszów", na który mogę podjechać żeby piesia odebrać. Tam odbierałam zamojszczaki Czarka i Milusia :)
  20. Dolny Śląsk, pomiędzy Wrocławiem a Legnicą, bliżej Legnicy, koło Środy Śląskiej
  21. Jasne :) BDT ! Może po drodze do Szafirki z innymi psami mógłby jechać, do autostrady bym podjechała (powolutku, zasypało nas ;))
  22. Bo Quatro to pies jak z bajki ! <3 I tego z całego serca mu życzymy !!!!
  23. Byłoby super :)
×
×
  • Create New...