Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Ponieważ nastąpiła kolejna zmiana sytuacji - DS chce "dać szansę" Rabarbarkowi - moja prośba niech "poczeka" do wyjaśnienia sytuacji psiaka. Jeżeli jednak wszystko dobrze się ułoży - pomoc potrzebna nie będzie.
  2. Toż to "mój" Pikuś w młodszej wersji.... serce mi podpowiada, że powinnam go na BDT wziąć....tylko ta odległość :(
  3. I ja życzę Mikusiowi, by mu zdrowie wróciło i mógł stanąć na łapki <3
  4. Stałej 10 złotych, ale postaram się, żeby było zawsze trochę więcej.
  5. Trudno, nie wszystko da się przewidzieć (Amberek jest tu najlepszym przykładem;) , a domek dla Rabarbarka znajdzie się fajniejszy ;)
  6. oczywiście niech zostanie wpłata a potem pójdzie na inną psią biedę w potrzebie :)
  7. przecudny!!!!! zakochałam się od pierwszego zdjęcia ze schroniska, ale.....dla mnie tylko stare, chore, kalekie ;)
  8. Jeśli "umknęło" w emocjach, to przypomnę "deklarację", że za pierwszy miesiąc zapłaci Stowarzyszenie Help Animals ( rachunek może być wspólny z Argo) Jeśli szczęście zbyt długo się do niego nie uśmiechnie, pewnie my uśmiechniemy się do Ciebie.... :)
  9. zapłacone z samego rana :) przelew poszedł Przecudny, a do tego moja najbardziej kochana "rasa" rudy kudłaty :)
  10. W domu Rabarbarka...ruch, jak na dworcu ;) zięć, teść, kto jeszcze? ....może nie czuł się bezpieczny, w pani upatrywał obrony przed "zagrożeniem". Taki psiak potrzebuje trochę spokoju na czas aklimatyzacji. Sporo ludzi uważa, że adoptowany ze schroniska pies z samej tylko wdzięczności będzie ideałem rozumiejącym i spełniającym wszystkie ich oczekiwania, to jakby nie "pies" a "biedaczek", któremu pomogli, a który winien jest im dozgonną wdzięczność.... zazwyczaj tak bywa, tylko nie dlatego, że pies rozumuje, jak człowiek, a po prostu jest uległy i spokojny, ale naprawdę wielu osobom trudno wytłumaczyć, że myślenie psa jest inne, niż człowieka ( klasyczne już - pogryzł np.buty na złość, bo go samego na długo zostawiłem... na złość to tylko człowiek potrafi robić!) A psiaki mają swoje traumy, dawno temu moja Pusia(*) była bita, kopana i wyrzucona przez "pana" ( los mu "oddał" - rodzina się go pozbyła i oddała do domu opieki, choć ma dopiero 60+, tylko jest po udarze). I ta Pusia była malutką rudą kupką strachu, mężczyzn się bała, ale nie gryzła, tylko szła z tyłu i tak blisko nogi kłapała zębami straszliwie marszcząc nos, śmiesznie to wyglądało ( mąż nawet nie zauważał;)), z czasem jej przeszło, choć brania na ręce bała się do końca życia, nigdy nie była przytulaśnym miziakiem, choć kochali ja wszyscy, łącznie z wetką, która płakała razem ze mną przy ostatnim zastrzyku. Dostosowaliśmy się do Pusi, nie ona do nas, choć była z tych "przepraszam, że żyję" a nie dominującym agresorem. Rozpisałam się, a chciałam tylko napisać, że Rabarbarek pierwszy miesiąc dostanie "w prezencie" od stowarzyszenia, jeśli u Murki, to może dopisać do rachunku za Argo :)
  11. taaaa.....może nawet zagryzie! strach tak ogromny, że brak miejsca na jakiekolwiek refleksje, co się z tym biedakiem stanie?????
  12. Co tam błoto i brzydka pogoda ;) najważniejsze, że Masiunia silniejsza i o własnych siłach spaceruje :)
  13. Z kolejną prośbą przychodzę - sytuacja dramatyczna :( staruszek po wielu latach w schronisku trafił do hoteliku i znalazł dom....niestety dzisiaj się okazało, że wraca z adopcji :( nie ma nic, deklarowicze przekazali wszystko dla innych psów, Rabarbar jest nie tylko bez domu, ale i bez złotówki :( :(
  14. Dlatego Staruszkową Skarpetę poproszę o pomoc dla Rabarbarka, bo Kokosek na razie ma fundusze, ewentualnie można to zrobić później, jako stała deklarowiczka mogę o jednego psa w miesiącu wnioskować. Na styczeń był to Borys, w lutym - będzie Rabarbarek w tej swojej dramatycznej sytuacji.
  15. tych dwoje staruszków łamie serce :( :( :( jak można ?????? dlaczego ?????? coraz więcej takich starowin wyrzucanych jak na smietnik :( :( czy ludzie maja jeszcze serca, czy tylko trzosy na pieniądze? :( :(
  16. a jakie psiaki ze spaceru ubłocone wracają....zwłaszcza te "niskopodłogowe" ;)
  17. panie z banku już śpią ;) jutro rano zaniosę im przelew, tak że już po południu pieniążki powinny być na koncie hoteliku :)
  18. dobrze, że siedziałam, jak tytuł przeczytałam...aż mi się słabo zrobiło :( :( :( :( Dam 20 zł stałej i 50 zł jednorazowo, choć tyle na początek....znów "początek", a miał być happy end... Dodatkowo Staruszkową Skarpetę poproszę o pomoc dla Rabarbarka, jako stała deklarowiczka mogę o jednego psa w miesiącu wnioskować. Na styczeń był to Borys, w lutym - będzie Rabarbarek w tej dramatycznej sytuacji.
  19. ojej :( oby jeszcze nie staruszek do tego :( A może chłop ma sunię z cieczką i to tylko "narzeczony" komuś nawiał?
  20. Kolejna zmiana w jego życiu, oby już ostatnia i oby już tylko szczęśliwe dni były przed nim. Przeszedł niemało w ostatnim czasie, teraz odzyska spokój i życiową równowagę. Tylko musi się przekonać, że to nie kolejna "przejściówka", a TYLKO JEGO ludzie i dom na zawsze <3
  21. Nie myślałam akurat o Quatro, tylko pomyślałam, że może ktoś by z nimi porozmawiał i sprawdził co to za ludzie, może akurat jakiś pies miałby dom. To oddanie bardzo mi się nie spodobało, ale tak naprawdę nie wiem, czy oddali go komuś, czy do schroniska. Teraz młodzi ludzie rzadko podejmują wyzwanie, raczej rozwiązują problemy jak najmniejszym kosztem... nie wszyscy, ale trend jest niestety coraz bardziej widoczny :( Nie wiem, jaka to rodzina, ten nasz pracownik ma psa ze schroniska gdzieś z okolic Zamościa i jest naprawdę dobrym opiekunem, choć w kontaktach z ludźmi "trudny", jak mało kto.
  22. Kasi wytłumaczyłam, że podarowała jej 7 miesięcy życia i to szczęśliwego, pełnego miłości życia, uratowała od strasznej śmierci. Patrząc uważnie na pierwsze zdjęcia widać lekko przekrzywioną główkę królisi, więc chyba chora do nas już trafiła, nie zwróciłyśmy na to uwagi, dopiero, jak objawy stały się bardzo wyraźne. Koleżanka działająca w Stowarzyszeniu Pomocy Królikom od razu zasugerowała mi eutanazję, ale ja wbrew "wskazaniom" miałam nadzieję, że jednak wyzdrowieje. Jadła i piła bardzo dużo, rosła, ale była chudziutka :( Odeszła oszczędzając mi "decyzji", bo gdyby przestała jeść czy chodzić - musiałabym ją podjąć. A Pikusiowe wyniki "jak na jego wiek" bardzo dobre, tylko AST lekko przekroczone. Przydałoby się zrobić badania Morelce...jeszcze mam przed oczami minę wetki na wspomnienie i dokonaniu tego ;) Dotykać Morelkę mogę tylko ja i Kasia, a i to nie za długo, bo "odskakuje".
  23. Mam domek chętny do adopcji psiaka, aktywna rodzina, z dzieckiem - szukają psa, który lubi dzieci i długie spacery. Kołobrzeg. Nic o nich nie wiem, to znajomi naszego pracownika i trochę negatywnie odebrałam fakt, że adoptowany ze schroniska pies ugryzł dziecko, więc go oddali. Dlatego szukają psa z domu tymczasowego, o którym wiadomo, że lubi dzieci. Jeżeli ktoś chce im zaproponować psiaka - proszę o PW z numerem telefonu, przekażę, żeby się skontaktowali ( bo chyba oni powinni prosić o psa, a nie my ich o jego adopcję ;)
  24. Mam domek chętny do adopcji psiaka, aktywna rodzina, z dzieckiem - szukają psa, który lubi dzieci i długie spacery. Kołobrzeg. Nic o nich nie wiem, to znajomi naszego pracownika i trochę negatywnie odebrałam fakt, że adoptowany ze schroniska pies ugryzł dziecko, więc go oddali. Dlatego szukają psa z domu tymczasowego, o którym wiadomo, że lubi dzieci. Jeżeli ktoś chce im zaproponować psiaka - proszę o PW z numerem telefonu, przekażę, żeby się skontaktowali ( bo chyba oni powinni prosić o psa, a nie my ich o jego adopcję ;) Może któryś z zamojszczaków "hotelikowych" ?
×
×
  • Create New...