Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Jest bardzo ciekawy świata i bystry, wszystko go interesuje, a najbardziej chyba...ślady kotów ;) jeszcze ich nie widział, ale bardzo wącha i chce iść tam, gdzie wiem, że zawsze chodzą kotki sąsiadów.
  2. Tuliś się tuli :) łapie za nogę i patrzy pytając - kochasz mnie?
  3. Amberkowego życia w nowym domku jednym słowem określić nie sposób, zebrałam więc w całość opis, może choć w części odda nasze zachwyty :) ze zdjęcia wprost bije spokój i szczęście <3
  4. Ale z szampanem tak długo nie czekaj, we wtorek "ostatki" ;) ;) ;)
  5. Znajdzie się, tylko przez zaspy dotrzeć musi ;) trzeba czasu trochę, tu na dogo mamy wiele dowodów na tezę, że wspaniałe domki trafiają się po długim oczekiwaniu :) Andzia jest cudna i wkrótce ktoś straci głowę na widok jej zdjęć :) Jutro "Walentynki" - oby właśnie w tym dniu zauważył Andzię TEN człowiek <3
  6. Ależ oczywiście!!!! To zdanie można by drukować jako nagłówek lub stopkę w umowach adopcyjnych :)
  7. Myślę, że Maciek nie dał by rady takiego wykopać ;) ;) ;)
  8. U mnie podobny "luksus", a każdy "nowy" lub "problemowy" to konieczność izolowania od zagrożenia i dodatkowy czas, którego często tak brakuje rano, gdy do pracy trzeba jeszcze zdążyć :) ale przecież powodów do narzekania nie mamy - przyjmujemy te biedy świadomie i dobrowolnie
  9. Quatro...znaczy Figo pięknieje z każdym dniem...jeśli to jest możliwe, bo piękny był, jest i będzie! Kiedyś przeczytałam takie zdanie, że pies adoptowany ze schroniska jest jak usychający kwiat - podlewany miłością rozkwita i upiększa życie tego, kto mu serce okazał.... i na tym wątku mamy kolejny dowód, że to tzw. "święta prawda" :)
  10. Mnie od dawna boli, a ten ból nasila się niestety. Wczoraj koleżanka z pracy w rozmowie o otaczającej rzeczywistości powiedziała, że patrząc na to, co się dzieje stwierdza: ludzkość zmierza ku samozagładzie. Trudno nie przyznać jej racji :( :( A na mojej lodówce od lat 4 magnesy z psimi portretami - Marcel, Argo, Ksenia, Rudzik. Dawno, dawno temu to było...
  11. Jego towarzysz schroniska i podróży, choć młodziutki, też ma mocny stan zapalny w uszach i paskudnego guza - nowotwór jądra :( Timuś to dość duży, cudownie spokojny piesio.Podniósł głowę, jak do niego mówiłam i wyciągał nochalek w stronę mojej ręki, choć widać było, że jest bardzo zmęczony, jakby obolały. Nie chciałam, żeby się wysilał, bardziej zmęczył, dlatego nie przedłużałam spotkania, choć musiałam pokonać ogromną potrzebę przytulenia go, pogłaskania chociaż. Miałam wrażenie, że resztkami sił podnosił głowę :( podróż na pewno go zmęczyła. Zrobiłam zdjęcia, na które ciągle patrzę...bardzo mi "wlazł" do serca. Wierzę...wiem, że będzie dobrze. U Kasi nabierze sił i odzyska choć część zdrowia, pożyje w cieple i miłości jeszcze długo - Kasia jak dobra wróżka - przywraca znękanym istotom siłę i radość życia <3
  12. A ja się zastanawiałam - krew to, czy może wcześniej na śniegu jakaś plamka była....a jednak krew pierwszego dnia wieczorem widziałam, w świetle latarni nie byłam pewna :( Sprawdzimy kał na pewno i myślę, że kilka dni po trzydniowym odrobaczaniu trzeba odczekać, żeby sprawdzić, czy wszystko "wybite". Najpierw morfologia i biochemia, żeby można było operować. Jak widzę go siadającego jakby bokiem z odchylonymi udani to łzy mi same lecą :( :( jego to boli :( Dziękuję Wam za obecność i wsparcie, słowa otuchy - sama chyba bym sobie psychicznie nie poradziła z tym...
  13. Jaki on cudny! Taki słodki, rozczulający staruniek, okruszek malusi <3 Takie starowinki najbardziej za serce chwytają. Oby udało się podreperować jego zdrowie choć trochę.
  14. Mam wrażenie, że grzbiet jakby przygarbiony miał. Futerko mięciutkie, bardzo delikatne, a pod nim kosteczki - strasznie chudy jest :( Pomimo tabletki Taninalu kiedy szliśmy do gabinetu zrobił bardzo brzydką kupkę, taką biegunkową, ale dziwnie "spienioną"...może to po odrobaczeniu :( rano było prawie dobrze, a w południe już biegunka z pianą :( :(
  15. Moje też gdzieś poszły i wracać nie chcą :( Cudny Lemonek, aż żal ściska w sercu na widok jego zalęknionego spojrzenia. Najważniejsze, że robi postępy, jeszcze trochę i przełamie swoje lęki. Nieźle mu życie dało w kość... choć chyba źle to ujęłam, nie życie, a zły człowiek :(
  16. Króliczo-psie osiągnięcia są wspaniałe, a to zasługa oczywiście ich wspaniałego Opiekuna Macieja :)
  17. Dziękuję za to, że jesteście, że dodajecie mi otuchy, bardzo dziękuję !!! Gdzieś mi lajki od wczoraj uciekły i wracać nie chcą :( A mały słodziak się rozkręca - własnie weszłam do pokoju a on śpi na swoim posłanku....tyle, że je na kanapę sobie przeniósł :) :)
  18. Nie jesteś w tym osamotniona....mam dokładnie tak samo, z tą różnicą, że wiele par niedowidzących lub niewidomych oczu ( jedno bez pary ;)) "patrzy" na mnie codziennie. Patrząc na szerzące się wokół zło i egoizm...łykam tabletki na depresję.
  19. Sytuacja Rabarbarka wciąż jeszcze nie określona, a nagle okazało się, że starowinka Tim pilnie pomocy potrzebuje. Ma guza w gardle i zero środków na diagnostykę oraz operację. Więc o pomoc dla niego bardzo proszę:
  20. Cudny Amiś!!! Wspaniały pies we właściwym miejscu, z właściwym człowiekiem - i jaki efekt! :) :)
×
×
  • Create New...