Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Rozliczenie finansów w BDT : Otrzymałam: 1.000,-zł. 400,- przelew od agat21 600,- przelew od agat21 Wydałam: 828,- zł. 149,- Eukanuba Intestinal sucha karma 46,- Animonda Intestinal ( 2 x 23 zł) 2 małe op.700g 178,- Canivinton ( sklep zooexpress) 16.03. 455,- Mal-Vel przel.za badania i leczenie (23.03.) 150,- Mal-Vet przelew 05.04.2021 rozl.końcowe zostało 22,- zł. - przekazuję z powrotem na konto Agat21.
  2. Rudasków u mnie sporo ;) Pikuś jest jak bliźniak Tulisia, tylko uszka trochę stojące, trzecia Morelka bardzo podobna. Rudy, tylko gładkowłosy jest też Misio Siwy Pysio i starunia spanielka Betty :) U Pirata z owczarkowatym umaszczeniem przy czarnym grzbiecie jasna sierść też ma sporo rudego, niektórzy mówią, że jest rudo-czarny ;). Rudego koloru dopatrzyć nie można się tylko u czarnych: głuchego Kajtusia, ślepków Kazana i Milusia oraz małej Tiny :) Czyli wynik - 6:4 :)
  3. Rajskie to by było, gdybym mieszkała na drugim brzegu Odry ;) :) ale nawet z tyloma psami bałabym się mieszkać w takiej "puszczy" ;) Po powodzi 1997, kiedy te lasy wiele tygodni były bardzo zalane ( u nas woda tylko do zakrętu doszła) niestety większość przepięknych, ogromnych dębów uschła, teraz las jest przerzedzony, serce się krajało na dochodzący zza rzeki odgłos pił i łoskot spadających suchych drzew :( Teraz niestety czasem nocą słychać strzały myśliwych :( :( Własnie rozmawiałam z wetką, jej zdaniem to wciąż włosogłówka nie daje za wygraną, jutro zbada piesia i jego koopę po raz kolejny :) Probiotyk dostawał na początku, teraz już nie, ale pewnie od jutra znów będą tabletki.
  4. maseczka błotna dla urody :) pani Kinga napisała, że Vega trochę w błoto weszła, spojrzała i nie widząc reakcji zabraniającej - z radością wytaplała się calutka :) poprzednik Vegi robił to samo, więc "zastępstwo" przysłał ;) Nie wydalił tasiemca, choć odrobaczany był 2 razy po 3 dni kolejne. Podobno jest jakiś zastrzyk na tasiemca - może mu trzeba podać... to chyba ma związek z zarobaczeniem, bo wczoraj była koo z krwią, potem mdłości i wymioty, a już około 23.00 pojadł i nie wymiotował, koopa rano była bez krwi. Edytuję: Rozmawiałam z wetką, jej zdaniem to wciąż włosogłówka.
  5. Myślę ( i mam nadzieję!) że sytuacja u Saruni nie będzie się szybko zmieniała, gdyby nastąpiło znaczne pogorszenie - kikou by już napisała....tak więc brak wiadomości to dobra wiadomość w tym przypadku...
  6. Jaka ona śliczna !!!! Przecudna !!! Patrząc na nią uświadamiam sobie, że kocham nie tylko małe, rude, kudłate ;) Przed chwilą z okna mojej kuchni widziałam prawie identycznego psa ( sunię?) na policyjnej smyczy. Nocą ktoś wybił tylną szybę, zapewne włamanie do zaparkowanego nad Odrą auta, widziałam idąc rano na spacer, ale nie wiedziałam, czyj samochód i kogo powiadomić. Policjantka otworzyła tylną klapę - pies wskoczył do auta, zamknęła....i dość długo rozmawiała z ludźmi obok...a słońce ostre padało na radiowóz...gotowało się we mnie i już miałam wyjść coś im powiedzieć, jak wsiedli i odjechali...ech :( policyjne psy nie mają łatwego życia...
  7. To prawda, czasem się nam wydaje, że mamy na coś wpływ...no mamy....ale nigdy w 100 procentach :( zawsze może wydarzyć się coś, czego nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czasu cofnąć nie możemy...pozostaje tylko podziękować za dobro i przyjąć cios od losu :( Nesiu, Tobie z nas najtrudniej....przytulam ze łzami...
  8. Tytuł zmieniony, czyli możemy spać spokojnie i cieszyć się Amiczkowym szczęściem :)
  9. Brzuszek nie jest wzdęty, zasnął teraz, chwile wcześniej zjadł i mam nadzieję, że tym razem zostanie mu to w żołądku. On niestety jest śmieciojadem, na spacerze muszę uważać, żeby czegoś nie zjadł, przedwczoraj tylko dzięki błyskawicznej reakcji nie połknął zasuszonej, martwej żaby, z pyska mu "wytrzepałam" ;) pilnuję na spacerach, żeby niczego nie zeżarł ;) Bardziej podejrzewam związek z pasożytami - może nie wszystkie obumarły, lub wylęgły się kolejne...albo toksyny wytwarzane przy ich obumieraniu podrażniły układ pokarmowy :( A mieszkam tu: widok z perspektywy orła bielika zza Odry (czyli naszego miejscowego pasjonata "droniarza"), obok dużego, jasnego betonowego nabrzeża widać zjazd nad Odrę (dawna przeprawa promowa, teraz slip), tam spacerujemy najczęściej, po lewej stronie kanału portowego widać stocznię rzeczną, po prawej pas zieleni i równoległa do kanału portowego ulica, przy której jako pierwszy jest mój dom niewidoczny za kępą drzew :) i zakręt 90 stopni na równoległą do Odry ulicę, gdzie pracuję ;) mimo tego, że miejsce piękne, a wszędzie blisko - zwłaszcza do wetki, marzy mi się czasem "chata za wsią" daleko od ludzi :)
  10. To chyba nie jest kwestia poprawy funkcjonowania jelit, tam coś niedobrego się dzieje. Tuliś nie tylko nie ma apetytu, dzisiejsza koopa była znów luźniejsza, a na końcu krew. Do tego ewidentnie całe popołudnie miał mdłości, a przed chwilą zwymiotował nadtrawioną karmę, którą zjadł koło południa i to niedużo. W poniedziałek idziemy ściągać szwy, badanie kału było oczywiście w planie, chyba poproszę o kolejną biochemię, może wyjaśni się, co mu dolega :( oj, tak :) zimą z okna widzę Odrę, latem liście na krzewach zasłaniają, ale widzę kołujące orły bieliki, czaple i czarne bociany - po drugiej stronie Odry jest duży kompleks leśny "Odrzańskie łęgi" z niezwykłą fauną i florą:) Charakterystyczny, rozpoznawalny na każdej mapie Polski i nawet z samolotu "zakręt" Odry w kształcie litery "U", a na samym dole tejże "litery" Malczyce, gdzie mieszkam i spaceruję z Tulisiem ;) od nas Odra "skręca" do Lubiąża. http://www.lubiaz.pl/turystyka/przyroda
  11. Tuliś nie tylko nie ma apetytu, dzisiejsza koopa była znów luźniejsza, a na końcu krew. Do tego ewidentnie całe popołudnie miał mdłości, a przed chwilą zwymiotował nadtrawioną karmę, którą zjadł koło południa i to niedużo. W poniedziałek idziemy ściągać szwy, badanie kału było oczywiście w planie, może wyjaśni się, co mu dolega :(
  12. "Psiaczek, który już na nic nie czeka" ? Ależ nie! Czeka na to, co mu się należy - mnóstwo czułości i miłości - jako "odszkodowanie" za schroniskowe lata... Cudny, kochany, wspaniały pies!!! Boże, niech ktoś szukający psa do adopcji spojrzy na niego tak, jak my !!!
  13. Na tym zdjęciu - jak ona śmiało, bez lęku patrzy na dużo większą koleżankę. Dotąd oprócz dziurawej budy nie miała nic - ani głaskania, ani nawet uwagi ze strony "pani", trudno się dziwić, że chce bronić tego, co od niedawna ma...ona nie wie, że to tymczasowe, broni "jak niepodległości". Prześliczna jest! Obie cudne są!!!
  14. Ja bym nawet "6" wystawiła :) we właściwym miejscu, przy właściwym człowieku - Amik jest SUPER PSEM !!!!
  15. czy zdążymy To pytanie sobie zadaję patrząc, jak ich przybywa... Batonik pojechał do onaa..... ile takich prawie identycznych batoników spogląda wciąż zza krat? :( i wciąż nowe, staruszki ślepe, głuche... coraz chudsze, smutniejsze.... ten gładkowłosy, co na poprzednich zdjęciach w kąciku siedział ( bo to on chyba) wygląda jak Kokos - kości wystające :( :(
  16. Mam nadzieję, że to nic groźnego, Szamanek dostał szansę na "rekompensatę" za stracone w schronisku lata i nie może być inaczej, jak tylko DOBRZE !
  17. znów łzy mi się zakręciły, tym razem to łzy radości :) Na zamojskim wątku są nowe zdjęcia ze schroniska...dobrze, że są takie wątki, zdjęcia i filmiki jak tutaj, inaczej można się załamać całkowicie... Szamanku - szefie szczęściarzy - zdrowia i cudnego domku życzę tobie oraz "podległym kierownikowi" kolegom, bo następne biedy na ratunek czekają...
  18. One czekają, niektóre już tak długo....wyciągamy np. niewidomego...a tu kilka następnych.... i każde spojrzenie na Milusia przypomina mi o tych, które tam czekają na pomoc, na ratunek! Ta biedna sunia, która od tak dawna jest na zdjęciach, a podobno dzika... i te ich bezgranicznie smutne spojrzenia :( :( Każde z nich zasługuje na szczęście, na swojego człowieka, dom z kanapą, na miłość !!!
  19. popatrzyłam na zdjęcia, na te biedne, znękane schroniskową rzeczywistością psiaki....nie dam rady pisać przez łzy, serce się rozrywa na milion kawałeczków
  20. Tuliś prosi....o głaskanie oczywiście :) Na Odrę patrzy, jak zahipnotyzowany, od pierwszego dnia bardzo go ciekawi nurt i plusk wody :) a to długie, jasne "coś" w wodzie to podcięte przez bobry drzewo rzeka "ukradła" z jakiejś tamy ;) Na wprost - koryto Odry, po lewej - ujście "rzeki" Średzka Woda i początek kanału portowego
  21. Vega się przekwalifikowała na świnkę wietnamską ;)
×
×
  • Create New...