Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20435
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Brzuszek nie jest wzdęty, zasnął teraz, chwile wcześniej zjadł i mam nadzieję, że tym razem zostanie mu to w żołądku. On niestety jest śmieciojadem, na spacerze muszę uważać, żeby czegoś nie zjadł, przedwczoraj tylko dzięki błyskawicznej reakcji nie połknął zasuszonej, martwej żaby, z pyska mu "wytrzepałam" ;) pilnuję na spacerach, żeby niczego nie zeżarł ;) Bardziej podejrzewam związek z pasożytami - może nie wszystkie obumarły, lub wylęgły się kolejne...albo toksyny wytwarzane przy ich obumieraniu podrażniły układ pokarmowy :( A mieszkam tu: widok z perspektywy orła bielika zza Odry (czyli naszego miejscowego pasjonata "droniarza"), obok dużego, jasnego betonowego nabrzeża widać zjazd nad Odrę (dawna przeprawa promowa, teraz slip), tam spacerujemy najczęściej, po lewej stronie kanału portowego widać stocznię rzeczną, po prawej pas zieleni i równoległa do kanału portowego ulica, przy której jako pierwszy jest mój dom niewidoczny za kępą drzew :) i zakręt 90 stopni na równoległą do Odry ulicę, gdzie pracuję ;) mimo tego, że miejsce piękne, a wszędzie blisko - zwłaszcza do wetki, marzy mi się czasem "chata za wsią" daleko od ludzi :)
  2. To chyba nie jest kwestia poprawy funkcjonowania jelit, tam coś niedobrego się dzieje. Tuliś nie tylko nie ma apetytu, dzisiejsza koopa była znów luźniejsza, a na końcu krew. Do tego ewidentnie całe popołudnie miał mdłości, a przed chwilą zwymiotował nadtrawioną karmę, którą zjadł koło południa i to niedużo. W poniedziałek idziemy ściągać szwy, badanie kału było oczywiście w planie, chyba poproszę o kolejną biochemię, może wyjaśni się, co mu dolega :( oj, tak :) zimą z okna widzę Odrę, latem liście na krzewach zasłaniają, ale widzę kołujące orły bieliki, czaple i czarne bociany - po drugiej stronie Odry jest duży kompleks leśny "Odrzańskie łęgi" z niezwykłą fauną i florą:) Charakterystyczny, rozpoznawalny na każdej mapie Polski i nawet z samolotu "zakręt" Odry w kształcie litery "U", a na samym dole tejże "litery" Malczyce, gdzie mieszkam i spaceruję z Tulisiem ;) od nas Odra "skręca" do Lubiąża. http://www.lubiaz.pl/turystyka/przyroda
  3. Tuliś nie tylko nie ma apetytu, dzisiejsza koopa była znów luźniejsza, a na końcu krew. Do tego ewidentnie całe popołudnie miał mdłości, a przed chwilą zwymiotował nadtrawioną karmę, którą zjadł koło południa i to niedużo. W poniedziałek idziemy ściągać szwy, badanie kału było oczywiście w planie, może wyjaśni się, co mu dolega :(
  4. "Psiaczek, który już na nic nie czeka" ? Ależ nie! Czeka na to, co mu się należy - mnóstwo czułości i miłości - jako "odszkodowanie" za schroniskowe lata... Cudny, kochany, wspaniały pies!!! Boże, niech ktoś szukający psa do adopcji spojrzy na niego tak, jak my !!!
  5. Na tym zdjęciu - jak ona śmiało, bez lęku patrzy na dużo większą koleżankę. Dotąd oprócz dziurawej budy nie miała nic - ani głaskania, ani nawet uwagi ze strony "pani", trudno się dziwić, że chce bronić tego, co od niedawna ma...ona nie wie, że to tymczasowe, broni "jak niepodległości". Prześliczna jest! Obie cudne są!!!
  6. Ja bym nawet "6" wystawiła :) we właściwym miejscu, przy właściwym człowieku - Amik jest SUPER PSEM !!!!
  7. czy zdążymy To pytanie sobie zadaję patrząc, jak ich przybywa... Batonik pojechał do onaa..... ile takich prawie identycznych batoników spogląda wciąż zza krat? :( i wciąż nowe, staruszki ślepe, głuche... coraz chudsze, smutniejsze.... ten gładkowłosy, co na poprzednich zdjęciach w kąciku siedział ( bo to on chyba) wygląda jak Kokos - kości wystające :( :(
  8. Mam nadzieję, że to nic groźnego, Szamanek dostał szansę na "rekompensatę" za stracone w schronisku lata i nie może być inaczej, jak tylko DOBRZE !
  9. znów łzy mi się zakręciły, tym razem to łzy radości :) Na zamojskim wątku są nowe zdjęcia ze schroniska...dobrze, że są takie wątki, zdjęcia i filmiki jak tutaj, inaczej można się załamać całkowicie... Szamanku - szefie szczęściarzy - zdrowia i cudnego domku życzę tobie oraz "podległym kierownikowi" kolegom, bo następne biedy na ratunek czekają...
  10. One czekają, niektóre już tak długo....wyciągamy np. niewidomego...a tu kilka następnych.... i każde spojrzenie na Milusia przypomina mi o tych, które tam czekają na pomoc, na ratunek! Ta biedna sunia, która od tak dawna jest na zdjęciach, a podobno dzika... i te ich bezgranicznie smutne spojrzenia :( :( Każde z nich zasługuje na szczęście, na swojego człowieka, dom z kanapą, na miłość !!!
  11. popatrzyłam na zdjęcia, na te biedne, znękane schroniskową rzeczywistością psiaki....nie dam rady pisać przez łzy, serce się rozrywa na milion kawałeczków
  12. Tuliś prosi....o głaskanie oczywiście :) Na Odrę patrzy, jak zahipnotyzowany, od pierwszego dnia bardzo go ciekawi nurt i plusk wody :) a to długie, jasne "coś" w wodzie to podcięte przez bobry drzewo rzeka "ukradła" z jakiejś tamy ;) Na wprost - koryto Odry, po lewej - ujście "rzeki" Średzka Woda i początek kanału portowego
  13. Vega się przekwalifikowała na świnkę wietnamską ;)
  14. Taki całkiem malutki Tuliś nie jest :) jego "bliźniak" Pikuś waży 14 kg, przyznaję, że go trochę utuczyłam, ale Tuliś ze 12 kg ważyć by mógł, kości miednicy, żebra i kręgosłup ma tuż pod skórą. Miał tasiemca, włosogłówkę i pewnie z tuzin innych lokatorów, po dwukrotnym odrobaczaniu ( 2 razy po 3 dni) mam nadzieję, że już jelita będą pracowały dla samego tylko Tulisia. On ma dobrą karmę ( Fitmin), tylko mało je, myślę, że to powoli się poprawi u niego, jak układ pokarmowy odzyska równowagę po robalach i ich toksynach.
  15. Po porannym spacerku spieszę w wieściami o rudasku :) a są "złe" ;) ;) łobuz ciągnie na smyczy! ;) na widok innego psa lub człowieka, a już szczególnie dzieci - w Tulisiu budzi się ADHD ;) ciągnie, popiskuje, staje słupka :) wczoraj wieczorem spodobał się ślicznej maltaneczce Suzi mieszkającej kilka domów dalej. Ani Suzi, ani Tuliś nie mieli zamiaru iść do domu :) Poza tym hipnotyzuje go nurt Odry, w tamtą strone pedzi, siada na brzegu i patrzy, albo też wsłuchuje się w plusk przybrzeżnych wirów, mieszkamy przy "zakręcie" Odry ( i drogi też ;)) Wyjątkowość Tulisia to nie obsikiwanie każdego krzaczka, ławki itp. On dość długo musi spacerować, zanim zrobi siusiu, ale w jednym konkretnie wybranym przez siebie miejscu, raz, a dobrze, jak to się mówi ;) długo przy tym "wybiera", najczęściej pierwsza jest koopa :) wczoraj znów pienista, biegunkowa, dzisiaj rano już lepiej. Tulinek trochę mało je i mało też pije wg mnie ( wetka pewnie znowu powie, że nadopiekuńcza jestem;)), w poniedziałek chyba szwy będziemy ściągać, zbadamy więc koopę raz jeszcze i zważymy, czy choć trochę przytył, bo pod puchatym futerkiem kosteczki na wierzchu :(
  16. Mam nadzieję, że wśród 12 pobranych nr tel. jest TEN jeden, jedyny, na który wszyscy czekamy :)
  17. Różnica? Około 1,5 roku i nie do opisania zmiana stanu Saruni.... oby jak najdłużej w dobrej formie i otoczona miłością mogła jeszcze nacieszyć się "domkiem" u kikou....bo to jest DOM pełen troski i miłości dla Saruni i wszystkich czworonożnych w nim mieszkających <3
  18. :( :( :( Ptysiu [*] współczuję Ci bardzo, bardzo :( :( :(
  19. To jest chyba Jaffa, pod opieką Poker :) Ona ma takie wyraziste oczka, a poza tym widok gołej Krecikowej pupiny może ją trochę zdziwił ;) ;)
  20. W linii prostej to może i mniej niż 90 ;) u mnie wiosna już jest - oprócz kwiatów w ogródku ptaki wieczornym śpiewem witają wiosenkę ) mam nadzieję, że zima już nie wróci, choć u mnie cały rok Mróz za płotem ;) ;) sąsiad się tak nazywa ;)
  21. Naprawdę cudnie się uśmiecha :) a jeszcze nie dawno stał w schronisku - zrezygnowany, słaby.... on się uśmiecha i my się uśmiechamy widząc go szczęśliwego, zadbanego :)
×
×
  • Create New...