Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Nadziejko, te dwa - niewidomy staruszek i Biedak, który ma już wątek
  2. Niezwykłe :) patrząc na zdjęcia pomyślałam "już nie kierownik, a tancerz ".... Maserak.... no powiedzmy, że Maserak jest "prawie" tak przystojny, jak Szaman :)
  3. I ja ciągle o nim myślę, choć nie rudy, to jednak bardzo mi do serca trafił i mam nadzieję, że kiedy już udało się odmienić jego "nędzny żywot" na lepsze, to nie może być źle...
  4. Mulfonik[*] - ten malutki psiaczek trafił ode mnie do kikou prawie całkowicie łysiutki - przyczyną była "tylko" tarczyca i pomimo leczenia włoski już do końca mu nie odrosły. Może i u Krecika obumarły cebulki i tylko dlatego nie zarasta, może to nie cushing...oby!!!! Kreciku - maluszku cudny - nie choruj nam, przed tobą nowe, wspaniałe życie bez łańcucha i budy! <3
  5. pomagających zamojszczakom zapraszamy na watek tego Biedaka
  6. za dużo ich ;) ale po troszkę przedstawię Tulisiowoą kompanię ;) od lewej: głuchy,ślepy i łobuz czyli Kajtuś, Miluś i Tina :) rude, stare, uparte czyli Betty :) rude, stare, zakapior czyli Misio podczas "polowania na wróble" ;) to pies po zmarłych sąsiadach rude Pikuś i Morelka już były, więc...znów czarne ;) niewidomy Kazanek (po usunięciu wielkiego nowotworu jąder) i rudo-czarne czyli stary, jednouchy Pirat ponieważ zaglądają tu wspaniałe osoby, zapraszam na wątek i proszę o pomoc dla tego biedaka:
  7. Rozliczenie finansów w BDT : Otrzymałam: 1.000,-zł. 400,- przelew od agat21 600,- przelew od agat21 Wydałam: 828,- zł. 149,- Eukanuba Intestinal sucha karma 46,- Animonda Intestinal ( 2 x 23 zł) 2 małe op.700g 178,- Canivinton ( sklep zooexpress) 16.03. 455,- Mal-Vel przel.za badania i leczenie (23.03.) 150,- Mal-Vet przelew 05.04.2021 rozl.końcowe zostało 22,- zł. - przekazuję z powrotem na konto Agat21.
  8. Rudasków u mnie sporo ;) Pikuś jest jak bliźniak Tulisia, tylko uszka trochę stojące, trzecia Morelka bardzo podobna. Rudy, tylko gładkowłosy jest też Misio Siwy Pysio i starunia spanielka Betty :) U Pirata z owczarkowatym umaszczeniem przy czarnym grzbiecie jasna sierść też ma sporo rudego, niektórzy mówią, że jest rudo-czarny ;). Rudego koloru dopatrzyć nie można się tylko u czarnych: głuchego Kajtusia, ślepków Kazana i Milusia oraz małej Tiny :) Czyli wynik - 6:4 :)
  9. Rajskie to by było, gdybym mieszkała na drugim brzegu Odry ;) :) ale nawet z tyloma psami bałabym się mieszkać w takiej "puszczy" ;) Po powodzi 1997, kiedy te lasy wiele tygodni były bardzo zalane ( u nas woda tylko do zakrętu doszła) niestety większość przepięknych, ogromnych dębów uschła, teraz las jest przerzedzony, serce się krajało na dochodzący zza rzeki odgłos pił i łoskot spadających suchych drzew :( Teraz niestety czasem nocą słychać strzały myśliwych :( :( Własnie rozmawiałam z wetką, jej zdaniem to wciąż włosogłówka nie daje za wygraną, jutro zbada piesia i jego koopę po raz kolejny :) Probiotyk dostawał na początku, teraz już nie, ale pewnie od jutra znów będą tabletki.
  10. maseczka błotna dla urody :) pani Kinga napisała, że Vega trochę w błoto weszła, spojrzała i nie widząc reakcji zabraniającej - z radością wytaplała się calutka :) poprzednik Vegi robił to samo, więc "zastępstwo" przysłał ;) Nie wydalił tasiemca, choć odrobaczany był 2 razy po 3 dni kolejne. Podobno jest jakiś zastrzyk na tasiemca - może mu trzeba podać... to chyba ma związek z zarobaczeniem, bo wczoraj była koo z krwią, potem mdłości i wymioty, a już około 23.00 pojadł i nie wymiotował, koopa rano była bez krwi. Edytuję: Rozmawiałam z wetką, jej zdaniem to wciąż włosogłówka.
  11. Myślę ( i mam nadzieję!) że sytuacja u Saruni nie będzie się szybko zmieniała, gdyby nastąpiło znaczne pogorszenie - kikou by już napisała....tak więc brak wiadomości to dobra wiadomość w tym przypadku...
  12. Jaka ona śliczna !!!! Przecudna !!! Patrząc na nią uświadamiam sobie, że kocham nie tylko małe, rude, kudłate ;) Przed chwilą z okna mojej kuchni widziałam prawie identycznego psa ( sunię?) na policyjnej smyczy. Nocą ktoś wybił tylną szybę, zapewne włamanie do zaparkowanego nad Odrą auta, widziałam idąc rano na spacer, ale nie wiedziałam, czyj samochód i kogo powiadomić. Policjantka otworzyła tylną klapę - pies wskoczył do auta, zamknęła....i dość długo rozmawiała z ludźmi obok...a słońce ostre padało na radiowóz...gotowało się we mnie i już miałam wyjść coś im powiedzieć, jak wsiedli i odjechali...ech :( policyjne psy nie mają łatwego życia...
  13. To prawda, czasem się nam wydaje, że mamy na coś wpływ...no mamy....ale nigdy w 100 procentach :( zawsze może wydarzyć się coś, czego nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czasu cofnąć nie możemy...pozostaje tylko podziękować za dobro i przyjąć cios od losu :( Nesiu, Tobie z nas najtrudniej....przytulam ze łzami...
  14. Tytuł zmieniony, czyli możemy spać spokojnie i cieszyć się Amiczkowym szczęściem :)
  15. Brzuszek nie jest wzdęty, zasnął teraz, chwile wcześniej zjadł i mam nadzieję, że tym razem zostanie mu to w żołądku. On niestety jest śmieciojadem, na spacerze muszę uważać, żeby czegoś nie zjadł, przedwczoraj tylko dzięki błyskawicznej reakcji nie połknął zasuszonej, martwej żaby, z pyska mu "wytrzepałam" ;) pilnuję na spacerach, żeby niczego nie zeżarł ;) Bardziej podejrzewam związek z pasożytami - może nie wszystkie obumarły, lub wylęgły się kolejne...albo toksyny wytwarzane przy ich obumieraniu podrażniły układ pokarmowy :( A mieszkam tu: widok z perspektywy orła bielika zza Odry (czyli naszego miejscowego pasjonata "droniarza"), obok dużego, jasnego betonowego nabrzeża widać zjazd nad Odrę (dawna przeprawa promowa, teraz slip), tam spacerujemy najczęściej, po lewej stronie kanału portowego widać stocznię rzeczną, po prawej pas zieleni i równoległa do kanału portowego ulica, przy której jako pierwszy jest mój dom niewidoczny za kępą drzew :) i zakręt 90 stopni na równoległą do Odry ulicę, gdzie pracuję ;) mimo tego, że miejsce piękne, a wszędzie blisko - zwłaszcza do wetki, marzy mi się czasem "chata za wsią" daleko od ludzi :)
  16. To chyba nie jest kwestia poprawy funkcjonowania jelit, tam coś niedobrego się dzieje. Tuliś nie tylko nie ma apetytu, dzisiejsza koopa była znów luźniejsza, a na końcu krew. Do tego ewidentnie całe popołudnie miał mdłości, a przed chwilą zwymiotował nadtrawioną karmę, którą zjadł koło południa i to niedużo. W poniedziałek idziemy ściągać szwy, badanie kału było oczywiście w planie, chyba poproszę o kolejną biochemię, może wyjaśni się, co mu dolega :( oj, tak :) zimą z okna widzę Odrę, latem liście na krzewach zasłaniają, ale widzę kołujące orły bieliki, czaple i czarne bociany - po drugiej stronie Odry jest duży kompleks leśny "Odrzańskie łęgi" z niezwykłą fauną i florą:) Charakterystyczny, rozpoznawalny na każdej mapie Polski i nawet z samolotu "zakręt" Odry w kształcie litery "U", a na samym dole tejże "litery" Malczyce, gdzie mieszkam i spaceruję z Tulisiem ;) od nas Odra "skręca" do Lubiąża. http://www.lubiaz.pl/turystyka/przyroda
  17. Tuliś nie tylko nie ma apetytu, dzisiejsza koopa była znów luźniejsza, a na końcu krew. Do tego ewidentnie całe popołudnie miał mdłości, a przed chwilą zwymiotował nadtrawioną karmę, którą zjadł koło południa i to niedużo. W poniedziałek idziemy ściągać szwy, badanie kału było oczywiście w planie, może wyjaśni się, co mu dolega :(
×
×
  • Create New...