Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. To nie jest diagnoza, dopiero podejrzenie, może cukrzyca....bo dużo pił i schudł.... dopiero, jak będą wyniki dowiemy się, co dolega Misiowi i kiedy będzie mógł wyruszyć w podróż.
  2. ma wątek pełen dobrych ludzi, gotowych pospieszyć z pomocą - to największy "majątek" :)
  3. Obaj mają się dobrze, tylko Miluś za dużo przytył niestety, choć naprawdę nie jest żarłokiem :( Oto Milusiek i jego młodziutka, kochająca opiekunka Tina :)
  4. Czekamy bardziej, niż on sam....on jeszcze nie wie, że w niedzielę zobaczy świat bez krat <3 Bo my mamy od Szamanka jeszcze ;) Właśnie Ci wysłałam nr konta, wyręczyłam Alaskan :)
  5. kciuki za Kamę i opiekunki :) mam Twój nr konta, dorzucę grosiczek do Kamusiowej skarbonki :)
  6. ona na taką wyglądała już w schronisku - duża, spokojna misia.... a zdjęcia na tle śniegu mogą wyjść całe białe ;) ;) Ona już teraz cudna jest, a jak "odetchnie" na wolności - oj, telefon będzie się urywał i domki będą się biły o to cudo kochane :)
  7. Bądź przy Barsiczce...i trzymaj się <3 tyle chciałabym napisać, a tu łzy zasłaniają klawiaturę...jak bardzo wiem, co czujesz :( :( :( sercem z Tobą !!!
  8. Z racji mojej pracy badania okresowe obejmowały też EKG....serce całkiem dobrze wyszło, nie ma przerostu ;) ;) Ja już od dawna chciałam wziąć Pongusia na BDT, bo jego widok przy tej siatce straszliwie mnie bolał, ale zapadła decyzja o zabraniu go do hoteliku - i dobrze, dzięki temu teraz ma szansę na domek. Martwimy się o niego wszystkie, a ja po prostu chcę, żeby miał takie "zabezpieczenie" w przypadku jakichś perypetii ( tfu, tfu, odpukać i co tam jeszcze się mówi w takich przypadkach ;))
  9. I ja kciuki zacisnę mocno za Kamę i "całokształt" <3
  10. on nie zagniewany, tylko przerażony biedak :( :( powoli przełamie strach, ale chyba jednak "przez żołądek do serca" trzeba :( teraz od strachu silniejszy może być tylko....głód :( :(
  11. Ta szorstka suczka to weteranka, wciąż pojawia się na zdjęciach ze schroniska. Jak tu ktoś wspominal, jakis czas temu Jaaga chciała ja zabrać, ale w schronisku usłyszałam, że ona jest "dzika" no i pojechał inny pies. Usłyszałam to od pracownika, którego w schronisku psy bardzo się boją. Kolejny tez potwierdził, ze suczka nie podchodzi do pracowników. Próbowałam nie raz porównywać zachowanie tej suni do Abi, najbardziej chyba wycofanej suczki z zamojskiego schroniska. Ale Abi w boksie zachowywała się zupełnie inaczej, ją czlowiek nie interesował. A ta szorstka sunia podchodzi do siatki i patrzy w oczy, widać to na zdjęciach! Trudno zza siatki zorientować się, na ile dany pies jest wycofany; w tym przypadku najważniejsza jest informacja, czy to tylko lęk i jak suczka próbuje sobie radzić w sytuacjach stresowych. Na pewno, tak jak napisała Jo37, wymagałaby pracy, bo jej nieufność jest na pewno duża. No i cud się wydarzył - Szarusia czeka na wyjazd ze schroniskowej "niewoli" <3
  12. Trochę upłakana od oglądania zdjęć, ale z uśmiechem przez łzy i dobrą wiadomością pędzę - sunia od Staruszkowej Skarpety dostanie pomoc w wysokości 300 złotych.
  13. Kochane, bardzo, bardzo dziękuję!!! A nawet jeszcze bardziej! <3 Akurat dzisiaj sunia opuściła schronisko :) Sunia ma 10 lat, z czego 8 lat spędziła w schronisku :( :(
  14. Te wynajmowane mieszkania to trochę problem...moja Betty po roku wróciła z adopcji, bo właściciel wystawił na sprzedaż i wypowiedział mieszkanie młodym, a właściciel drugiego mieszkania na psa się nie zgodził.... Ale - jak już od początku "marudzę" - Pongo strrrrasznie mi wlazł...no wszędzie, do mózgu, do serca, do rozumu, którego nie zawsze używam ;) Jeśli ten domek okaże się wspaniały ( pani znaczy), to niech Ponguś jedzie, a ja będę jego "polisą ubezpieczeniową", gdyby się coś wydarzyło, znaczy pani straciła mieszkanie, jak ci od Betty - dam mu BDT.
  15. Dzwoniła Tola "na żywo" ze schroniska, gdy "nasza Biała" je opuszczała. Sprawa Misia wygląda tak, że piesek ostatnio mocno schudł u bardzo dużo pije, weterynarz ma zdiagnozować, co mu dolega ( cukrzyca? babeszjoza? ) i Misio będzie mógł opuścić schronisko, tak więc BDT na Misia czeka, Kubuś powiedział, że się posłankiem z kolegą podzieli, żeby tylko przyjechał <3
  16. Dzwoniła Tola "na żywo" ze schroniska, gdy "nasza Biała" je opuszczała. Sprawa Misia wygląda tak, że piesek ostatnio mocno schudł u bardzo dużo pije, weterynarz ma zdiagnozować, co mu dolega ( cukrzyca? babeszjoza? ) i Misio będzie mógł opuścić schronisko, tak więc BDT na Misia czeka, Kubuś powiedział, że się posłankiem z kolegą podzieli, żeby tylko przyjechał <3
  17. niestety masz rację :( a wystarczyłoby współpracować z tymi, którzy przecież pomóc chcą, nie szkodzić...opinia schroniska i samego kierownika bardzo by na tym zyskała Tyle psów wyciągniętych ze schroniska, starych, schorowanych, bez szans na adopcję - ileż by ich w schronisku było, jak wyglądałyby boksy, gdyby nie te akcje zabierania do DT i hotelików, ogłoszenia.... nikt podziękowań nie oczekuje, bo to dla psów, ale choć żeby przeszkód nie było.... przecież chory Misio w schronisku jak zostanie - będzie miał leczenie i opiekę weterynaryjną, jakiej potrzebuje? Toż to koszty dla schroniska.... dlatego nie pojmuję takiej dziwnej decyzji :( :(
  18. Ja tu zaglądam ( i pewnie nie tylko ja) z wielkim niepokojem, nie piszę, bo cóż pisać, jak żołądek ściśnięty :( mam nadzieję, że jednak dobre wieści tu będą.
  19. To prawda, ona już jest piękna, a po SPA to już cudeńko prawdziwe będzie :) zrobiłam przelew dla Szarusi
×
×
  • Create New...