Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20435
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Wczoraj sobotnie "porządki" trzeba było zrobić przy Morelce, bo jej zbyt długie "spódniczki" i nawracające luźne koopy to niestety bardzo zły "duet". Morelcia nie należy do łatwych w "obsłudze", jest raczej "bezdotykowa", ale mnie pozwala się dotykać, a wczoraj po raz pierwszy od tylu lat wtuliła się we mnie i choć przerażona - pozwoliła sobie wyciąć kudełki z tyłu. Trochę to trwało, trzy razy wpadała w panikę, ale przytulenie po raz pierwszy ją uspokajało, nie wyrywała się. Martwi mnie Morelciowa główeczka, widać, że choroba postępuje,ona w momencie pobudzenia miewa czasem taka dziwne momenty jakby kręcenia się w kółko, a przy zabawie z Pikusiem (bardzo się lubią dwa rudzielce) też się takie ataki zdarzają. Już kilka razy ją izolowałam od psiaków, ale ona tak bardzo się do nich garnie, że żal mi jej...to takie moje "dziecko specjalnej troski"
  2. https://www.olx.pl/d/oferta/10-miesieczna-sliczna-sunia-do-adopcji-CID103-IDJBWsP.html Opole zrobione, zaraz wyróżnię :)
  3. Miałam u siebie niewidomego Dropsika, kilkulatek w typie pinczera średniego, całkowicie niewidomy. We Wrocławiu - Strachocinie w przychodni VIVA badała go okulistka ( uczennica dra Garncarza), miał soczewki przed źrenicami, planowana na dwa oczka operacja była tylko na 1 oczko, gdyż w jej trakcie doktor uznała, że rezultatu i tak nie będzie.... i miała rację, soczewki zostały usunięte i miało to odsłonić pole widzenia, a tymczasem po kilku dniach odkleiła się siatkówka :( :( Dropsik pozostał niewidomy, prawdopodobnie zbyt późno od urazu był operowany...ale cudowny domek znalazł i tak :) Szczęśliwie przeżył tam kolejnych kilka latek, odszedł w ubiegłym roku. Być może Papiś niedawno stracił wzrok i jest szansa, jeżeli da się usunąć przyczynę. A nawet jeśli nie - może i jemu trafi się taki cudowny domek, jak Dropsikowi <3
  4. Tak właśnie było u Feniksa, on miał mnóstwo różnych robali i tasiemca, koopa na początku wyglądała jak makaron :( :( :( Makary na szczęście nie ma ich aż tyle i jest w dużo lepszym stanie - będzie dobrze, tylko stopniowo, przewlekłe choroby powoli postępują, ale też powoli "się leczą", sama tak mam i moje psie staruszki też ;)
  5. Może to z radości tak "tańczy" wokół Ciebie :) tyle lat za kratami, a teraz trawka pod łapami, spacer....no przecież nas to bardzo cieszy, a ją.... :) :) Kochana Lumi, nauczy się wszystkiego i nacieszy się jeszcze szczęściem :)
  6. Ostatnia prosta, Lucuś na prowadzeniu! ;) ;) Delikatny, nieśmiały i jednocześnie pełen energii... On ma w sobie coś takiego....rozczulającego...trudno to nazwać, po prostu "coś" :)
  7. Oj, rozkręca się :) chwilami to jakby "turbo" uruchamiał :)
  8. psiaki radośnie korzystają z wolności, Cynka biega i często wraca do człowieka, chyba najczęściej ze wszystkich. A jakie ma roześmiane, szczęśliwe oczka! :)
  9. śliczne, radosne, szczęśliwe psiaki, Nika te oczy na bardzo uwodzicielskie, cudna!
  10. Wystarczy jeden telefon....byle to był TEN właśnie Rudusiowy domek. Kciuki za Rudego <3
  11. Spokój, nikt nie odbierał, to się nie spieszyła, może pierwszy raz w życiu taką dostała i chciała się nacieszyć.
  12. Jak wyniki dobre wyszły, to w kale pasożyty :( biedny Runo :( Nie tylko parazytolog, jeszcze i my się wyedukujemy....
  13. Odwiedzam Areska i pozdrawiam wszystkich serdecznie <3
  14. oj, tak :) :) nawet zielona zawieszka wpasowuje się w kolorystykę ;) Taaak, cwałuje Bonusik nasz radośnie ;) ;) Nareszcie nie siedzi bezradnie :) trawka pod łapkami, kochający człowiek i wolność - tylko tyle...i aż tyle do szczęścia było mu potrzeba.
  15. Tak, Feniś odchodząc zostawił ogrom dobra, które od Was otrzymał i to dobro teraz pomaga innym psiakom, także Lumi, która też wiele lat życia w schronisku zmarnowała <3
  16. Trochę trzustka, niepokoi małopłytkowość, krwinki czerwone i chlorki mogą być skutkiem odwodnienia i karmienia słonymi resztkami wędlin...raczej nie jest źle, ale to już profesjonalnie lekarz prześledzi :) :) Nie są złe te wyniki, to oczywiście moje zdanie tylko, wet oceni, jak jest. Myślę, że wszystko wróci do normy przy dobrej opiece, jaką teraz ma Runo.
  17. Przyznaję, bardzo dzielny Kubuś jest. Słabiutki, jak się otrzepuje, to się przewraca, ale wstaje i idzie dalej. Schody pokonuje bez problemu, no po prostu stara się chłopak żyć pełnią życia....na ile mu słabiutki organizm pozwala. Dzisiaj przy czesaniu położył się, bo nie miał pewnie siły stać, ale widać, że mu się podobało. U weterynarza też zawsze grzeczny, a ten jego krzywy uśmiech jest przesłodki :)
  18. Tuliś pozdrawia cioteczki i dziękuje za swoje szczęście !!!
×
×
  • Create New...