Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20435
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Skoro ten pierwszy krok już zrobiony, będą wkrótce następne. Biedna sunia nie wiedziała, czego się od tego "nowego człowieka" spodziewać, powoli widzi, że tylko dobra...więc się otworzy <3
  2. Dobrze, że nam nikt u lekarza zdjęć nie robi...pewnie byśmy wyglądały jeszcze smętniej, niż Runo ;) ;) Delikatny chłopak, potrzebuje trochę czasu, żeby się "rozkręcić". Czas dostał, jak upłynie - będziemy się cieszyć zdjęciami radosnego Runeczka :)
  3. Dzisiaj za Tęczowy Most odszedł staruszek Aureliusz[*] Może jego miejsce u kikou zająłby któryś z tych biedaków....
  4. Podreptał maluszek tam, gdzie nie ma bólu i cierpienia....już nic nie boli, on szczęśliwy wita tych, których niedawno pożegnałyśmy....tylko nam łzy płyną.... żegnaj, słodki pieseczku [*]
  5. Jak to co? Szczęśliwy !!!!!!!!! :) :) :) Ale oczywiście wieści i fotki mile widziane, chcemy się nacieszyć jego szczęściem :)
  6. Lepiej tego ująć się nie dało :) Krótko, a ileż treści :) Jak ja się cieszę, że Bonus ma właśnie to wszystko, na co zasługuje każdy pies...
  7. Już nie biega, zajęli się nią w końcu, koleżanka wyprowadzając się w lutym przeprowadziła "poważną rozmowę" z właścicielami.
  8. Gratulacje dla matki chrzestnej :) Wypiękniał u Kasi i na pewno kogoś zauroczy tym swoim spojrzeniem :)
  9. To tacy "sąsiedzi" kilka ulic dalej ;) ale to moja koleżanka z pracy. Gdyby nie to, że bardzo odpowiedzialnie podchodzą do adopcji, dawno mieliby psa (na razie zarówno w dawnym mieszkaniu, jak i w nowym domu) przychodzą do nich bezdomne koty i niedopilnowane psy sąsiadów...zawsze coś smacznego dostaną i są odprowadzane do domu. Teraz mieszkają na uboczu, w spokojnej okolicy, bo mieszkanie było przy wylotowej na trasę 94, dość ruchliwej i ciągle przybiegała do nich sunia zmarłej sąsiadki ( panowie - mąż i syn zmarłej nie sprawdzają się za bardzo w opiece nad Sonią :( ) Gdyby Lumi znalazła u nich dom - byłoby cudownie, ale żeby mogła swobodnie wychodzić z domu na taras i do ogrodu - potrzebne jest ogrodzenie, nie chcą psa "więzić" i tylko na smyczy wychodzić. 16-letnia Zosia co sobotę przychodzi do moich psiaków, najbardziej kocha jednouchego staruszka Pirata, pewnie trochę mniejszego od Lumi, ale obok Kazana to największy mój "tymczasowicz".
  10. Ponguś zauroczył moją koleżankę z pracy, zamieszkali niedawno w nowo wybudowanym domu, bardzo kochają zwierzaki, w domu 2 koty i 6-letni króliczek, od lat dokarmiają koty wolno żyjące i psy sąsiadów.... mają w planach oczywiście pieska, pokazałam im Lumi i Pongusia...i oboje skradli ich serca... Kopiuję z wątku Lumi: To tacy "sąsiedzi" kilka ulic dalej ;) ale to moja koleżanka z pracy. Gdyby nie to, że bardzo odpowiedzialnie podchodzą do adopcji, dawno mieliby psa (na razie zarówno w dawnym mieszkaniu, jak i w nowym domu) przychodzą do nich bezdomne koty i niedopilnowane psy sąsiadów...zawsze coś smacznego dostaną i są odprowadzane do domu. Teraz mieszkają na uboczu, w spokojnej okolicy, bo mieszkanie było przy wylotowej na trasę 94, dość ruchliwej i ciągle przybiegała do nich sunia zmarłej sąsiadki ( panowie - mąż i syn zmarłej nie sprawdzają się za bardzo w opiece nad Sonią :( ) Gdyby Lumi znalazła u nich dom - byłoby cudownie, ale żeby mogła swobodnie wychodzić z domu na taras i do ogrodu - potrzebne jest ogrodzenie, nie chcą psa "więzić" i tylko na smyczy wychodzić. 16-letnia Zosia co sobotę przychodzi do moich psiaków, najbardziej kocha jednouchego staruszka Pirata, pewnie trochę mniejszego od Lumi, ale obok Kazana to największy mój "tymczasowicz".
  11. tak, to brzmi strasznie, ale ona nie pamięta innego miejsca, innego życia :( :( Oby to się stało jak najszybciej.
  12. Jest nas dwie z trudnymi rodzinnie dniami...wspieram całym sercem <3 Trzymaj się <3 Jeżeli Makary nie ma niewydolności narządów wewnętrznych, to nie będzie "powtórki", a robale stopniowo da się wytruć. Bou ma rację, on tak chodzi przez jądra ( mam Kazana - niewidomego staruszka po operacji - też tak chodził), do tego te oczy...potrzebny mu bardzo jakiś zastrzyk przeciwbólowy. Da radę staruszek - inaczej być nie może...i nie będzie!
  13. chyba "dwa różne", bo on tak się zmienił od 2017... :( :( i ten mały batonik...i duży, bez szans na adopcję "agresor", który już do siatki nie podchodzi... jak bardzo się zmieniły, postarzały się szybciej, niż by to wynikało z kalendarza :( :(
  14. Prześliczna <3 tak się zapatrzyła, chyba TV ogląda ;)
×
×
  • Create New...