Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Cudo - nasz nietoperek kochany! Tak się cieszę, że się udało :) I się przenoszę na Amicusa - ten wątek kasuję z subskrypcji.
  2. No... Lala pojechała! O matko, jaka była radość, jakie wariactwo!!! Nawet Lili nie wiedziała co się dzieje, więc też się cieszyła o wiele bardziej niż normalnie, choć dotąd mi się wydawało, że już bardziej nie można :evil_lol: Lalka szalała, nie wiedziała do kogo ma się bardziej cieszyć - do p. Ewy, do dzieci czy do mnie... Józek klęczał, obejmował ją - ona go całowała - szał! Zrobiło się małe zamieszanie oczywiście - tym bardziej, że ja dopiero chwilę wcześniej dotarłam do domu i byłam w trakcie "ogarniania", a Rodzina Lalki wpadła dosłownie tylko po Laluchnę - nawet się nie rozbierali, bo kierowca nie miał czasu. Motek zachował się baaardzo dziwnie - wlazł za kanapę i szczekał stamtąd jak opętany!:crazyeye: A Józek ponoć cały przedwczorajszy wieczór płakał rzewnymi łzami, mając nadzieję, że w ten sposób skruszy opór Mamy co do przygarnięcia... Moteusza :cool3: No i Gapcia nam się zestresowała i był - mały na szczęście - sik na kanapę :shake: Po jakiejś godzinie od odjazdu Lalki wszystko wróciło do normy i się uspokoiło. Ponieważ Sławek wczoraj późno wracał do domu, ja poszłam odśnieżać, a psy ze mną - z Motkiem włącznie. Wyhasały się porządnie, wyszalały, więc zaworek bezpieczeństwa został na swoim miejscu. A wieczorem dostałam od p. Ewy smsa następującej treści: "Lalka szczęśliwa. My też :) Do auta wskoczyła pierwsza. Cieszyła się i biegła po schodach do domu. Potem zjadła, upomniała się o wyjście. Pomiziała się trochę i śpi. To chyba ona jest jednak nasza :)"
  3. No, no... wprowadził chłopak swoje porządki ;)
  4. Myślę, że spokojnie można zaufać wieściom ze zdjęć ;)
  5. Dziękuję, przekażę Żelisławie :)
  6. Oba sposoby były stosowane, ale chyba i tak zamarzała... Jeśli jest śnieg, to nie ma wielkiego problemu, bo psinek trochę zje i tak się napije.
  7. Wiadomo - żeby podjąć decyzję muszą jeszcze być dane dotyczące konkretnego domu ;)
  8. Gratuluję - piękna akcja! Skorzystały i pieski i dzieciaczki :) Biedne to Twoje psiątko - pół posłania mu jakaś księżniczka zajęła, stópki marzną... do bani z takim "życiem" :)
  9. Wysłałam 5 kandydatur i czekam na odzew czy wysyłać dalej. Nie chciałabym pani spłoszyć i skutecznie zniechęcić do skorzystania z moje pomocy ;)
  10. Bosko :( Już Ci odpisałam, Ewuś... Tak, SBD, na ten adres. Na razie wysłałam pani 5 kandydatur i poczekam na odzew. Nie chciałabym, żeby się poczuła "osaczona" ;)
  11. Na razie Malagos odwołała tę wizytę i adopcję...
  12. Mestudio - sunia jest zjawiskowa! Potrzebuję krótkie info o niej na maila plus fotkę/i, żebym mogła przesłać pani ([email protected]). SBD - wyślij mi na maila. Na razie dziś rano wysłałam kilka kandydatur i czekam na odzew. Ale rezerwę warto mieć ;)
  13. To są nasze odwieczne dylematy... Wczoraj zadzwoniła do mnie sąsiadka, że jej koleżanka dokarmia jakąś bezdomną sunię gdzieś w okolicach Palucha. No i nie było jej kilka dni (suni znaczy). Wczoraj przyszła głodna, wychudzona i zmarznięta. No... trzeba COŚ z nią zrobić. Pani jej wziąć nie może, bo ma już psa i... PRACUJE! Może ja bym wzięła!!! Bo przecież mam już siedem, to co za różnica! Ano właśnie taka, jak pomiędzy jednym a dwoma, nie? Ja też pracuję, nie ma mnie w domu 11 godzin, ale gdybym się znalazła w sytuacji tej pani, to bym wzięła... Chyba jednak jakieś inne jesteśmy - pytanie tylko czy bardziej czy mniej normalne od tych, którzy uważają, że my możemy te psiaki przygarniać...
  14. Tośka - Ty się nie czajnikuj. Wiesz jak fajnie Malagos głaszcze i mizia? ;) I grzeczne, miłe sunieczki do domku zabiera :)
  15. Zdrowiej szybciutko, to następnym razem TZ już Cię ze sobą do domku zabierze ;)
  16. Uuuuuuaaaaaaa.... i jak ja mam pracować? ;)
  17. Czyli rozumiem, że zaproponowałaś państwu "zastępstwo". Ma być w typie Mili? Wiek, "rodzaj" domku... Rozglądać się? ;)
  18. W dodatku z golfem! A Żelka strzela focha i udaje paraliż, gdy jej Nutusia sweterek wdzieje. A taki ma ładny, amerykanski! Kreśka z klanu jamniczych morsów
  19. Ale zaraz - o co chodzi? Bo ani słowa się nie doczytałam, że jest ktoś chętny na Milę, potem że Malagos odwołuje wizytę i adopcję, a Wy dalej się namawiacie. Czuję się jak w czeskim filmie ;)
  20. Zaproponowałam pani Bafinkę. Gdyby do Ciebie dzwoniła, Ewuś, ma się powołać na mnie. W razie czego powiesz, że to pomyłka, choć zawsze można podpytać jaki jest ten drugi piesek, bo może jednak... Tak samo myślę, że nie ma co się nastawiać tylko i wyłącznie na dom, gdzie wciąż ktoś jest obecny, bo przecież ona już nie wymaga całodobowej opieki, a takie wymaganie niezwykle mocno limituje potencjalnych chętnych. Trzymam kciuki za K., żeby wszystko poszło szybko i sprawnie.
  21. Na razie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że dziś liczebność spadnie o 1 szt. i Lala wróci do siebie ;) Ciekawe czy zauważymy różnicę :)
  22. Zaproponowana. I jeszcze kilka innych. Najważniejsze, że pani chce przygarnąć bidę, a nie dorobić pseudo, więc jak nie ten, to inny bezdomniaczek (a ściślej mówiąc bezdomniaczka) domek u niej znajdzie :)
×
×
  • Create New...