-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Nio jestem trochę zawodowo zboczona - przyznaję się bez bicia :roll: Akurat w tym względzie, nie potrafię oddzielić życia zawodowego od prywatnego... Do białej gorączki doprowadza mnie "w miesiącu styczniu", "29 styczeń" i "ilość głosów" (to ostatnie wszechobecne we wszelkich "show", gdzie ludzie wysyłają smsy i od ich LICZBY zależy powodzenie uczestnika) :angryy: Rozumiem, że nie każdy pisze tyle, co ja :razz:, ale jeśli pretenduje do łapki naszego Moteusza, musi się bardziej postarać :eviltong: Pani już nie odpisała - sądzicie, że się obraziła?... :shake: Doktor musiał wczoraj odszczekać wszystkie oszczerstwa, jakie rzucił pod adresem Motka! :mad: Bo Motello to pies IDEALNY, Aniołecek pod postacią szczeniaczka! Pojechaliśmy wczoraj do lecznicy. Dotąd woziłam go w kontenerku na kota, bo jeździłam sama. Wczoraj pojechaliśmy ze Sławkiem, więc trzymałam go na rękach. Przypięliśmy się pasem i siedział jak trusia. Żadnego popiskiwania, wiercenia się. Sławek miał coś do załatwienia w mieście, więc go wysadziliśmy po drodze i kawałek jechaliśmy sami. Sądziłam, że Tymotek będzie się pchał na kolana - nic podobnego - grzeczniutko położył się na siedzeniu pasażera. Zanim weszliśmy do lecznicy, poszliśmy do apteki (niosłam go na rękach, bo obowiązuje nas jeszcze kwarantanna). Rozglądał się zaciekawiony, nastawiał uszka. Wzdrygnął się tylko, gdy obok nas przejechało auto. W lecznicy nadal grzecznie siedział na rękach. Postawiony na stole, dał sobie zmierzyć temperaturę, niestety przy szczepieniu zabolało i zapiszczał, ale morderczych zapędów względem dr Huberta nie wykazał ;) Na koniec dostał tabletkę na odrobaczenie, którą grzecznie połknął, więc nagrodę dostał ciasteczko i adresatkę :) Potem jeszcze czekaliśmy chwilę, aż Sławek da znać, że już można po niego przyjechać. Rozmawiałam z pewnym panem w poczekalni - Motuś siedział grzecznie na kolanach, dał się pogłaskać i polizał pana po dłoni. Do domu wracał na kolanach Sławka - nadal grzeczny, spokojny i cichutki. Za to potem sobie odbił, bo odśnieżaliśmy, więc ganiał jak opętany, ścigał się z dziewczynami i wrócił do domu mokruteńki, ale przeszczęśliwy :) Dziś go nie zamykałam w sypialni - został ze wszystkimi. W sobotę zrobiliśmy krótszą próbę - wtedy został z resztą stada na 3 godziny i nic złego się nie wydarzyło. Będzie mu raźniej, bo siedział biduś zamknięty w tej sypialni, nie dość, że głodny, to jeszcze samotny... Za szczepienie i odrobaczenie zapłaciliśmy 45 zł. Szczepienie na wściekłość wyznaczone na 25 lutego. W Walentynki Motuś może po raz pierwszy wyjść na prawdziwy spacer poza nasz ogród ;)
-
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
No takich radnych to ja rozumiem! Bo jednak w większości radni są całkowicie BEZ-radni :( -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ja podejrzewam, że to Hopkowe szczekanie to jest też ekscytacja. Ona bardzo by chciała do pieska, a piesek daleko, ona na smyczy... Najlepszy dowód, że z ONkiem przyjaźń zawarta ;) Gadatliwe to nasze stworzoko jest... -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
Nutusia replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
No bez przesady - wybór był prosty - wyjść 6 razy, albo rano sprzątnąć 6 kup ;) Ewcia, śniło mi się dziś, że rozmawiałam z Tobą przez tel., a na przeciwko mnie siedziała prezydentowa Kwaśniewska i prosiła przekazać, że bardzo się cieszy, że się niebawem spotkacie na "tej imprezie", bo wreszcie będzie miała z kim normalnie pogadać. Nawet chciałam jej oddać słuchawkę, żeby Ci to powiedziała osobiście, ale nie chciała - prosiła tylko, żeby Ci przekazać jak bardzo się cieszy na rychłe spotkanie... Fiu, fiu... Droga Pani... ;) -
MANIUŚ z Mazur – czekał, czekał, i się doczekał - ma DOM :)!
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
No... może się jeszcze zdarzyć np., że na wiosnę się przeprowadza, żeni, dziecko mu podrośnie albo nie wiem co jeszcze. Najbardziej mnie wkurza nie to, że Maniuś miałby czekać do wiosny, tylko to, że NIE WIADOMO NA CO!!! Wiem, że ja piszę dużo, czasem dużo za dużo, ale TAKA oszczędność w słowach mnie powala :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dzięki, dzięki! Jak się sytuacja wyklaruje, będziemy trenować srogość ;) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Uffff.... Tak sobie zapytam - na razie niezobowiązująco - gdyby był domek do sprawdzenia pod Wrocławiem, w kierunku na Oleśnicę, Milicz, to kogo BARDZO SROGIEGO można prosić?... Musi być srogi, nieustępliwy, nieufny, podejrzliwy i mieć szósty zmysł, bo chodzi o adopcję naszego 3-mies. Motka, z którego - jak z każdego szczenięcia - nie wiadomo do końca co wyrośnie, no i kastracja obowiązkowa... -
Ludzie, czy to ja jestem nienormalna, czy czasy, w których żyjemy, czy jeszcze coś innego?... Mail brzmiał: [FONT=Times New Roman]Witam. Chciałam zapytać czy możliwa jest adopcja tego ślicznego pieska:) Pozdrawiam Kasia [/FONT] [FONT=Times New Roman]Cóż można na takiego maila odpisać?... [/FONT] [FONT=Times New Roman]Witam, [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Tak, piesek jest do adopcji - w tym celu dałam ogłoszenie. [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrawiam, [/FONT] [FONT=Times New Roman]Magda [/FONT] Ręce z cyckami i majtasami opadają :(
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
RE-WE-LA-CJA! :) Berti to wyraźnie pies pasterski - nie zazna spokoju, póki stado nie jest w komplecie ;) -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
Nutusia replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Oooooooo... u nas kompost teraz został przeniesiony "za płot", bo tam najlepsze wyżerki były ;) -
Kolejny telefon o Moteusza - o matkooooooo, aż zza Wrocławia!!!!! Wielka posiadłość, 2 Onki i maleńki szitsu (pal diabli tę skomplikowaną pisownię ;)), który rozpacza po odejściu maleńskiej szelti ( tu też pal diabli ;)) Do tej pory Państwo mieli zawsze rodowodowe psiaki przeróżnych ras, ale po ostatnim mocno przedwczesnym odejściu szelticzki doszli do wniosku, że "kundel bury fajny pies" :) Pani ma przedstawić kandydaturę mężowi i wrócimy do tematu ;) Aaaaa... "w domu" jeszcze są kurki jakieś mocno rasowe :)
-
Krioterapia jest baaaaaaardzo skuteczna przy bólach stawów ;) Byleby było sucho. Niestety, potem się to wszystko musi rozpuścić i będzie gorzej, bo wilgoć to już wróg najgorszy...
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ale się cieplutko zrobiło na sercu w środku zimy :) Perusz - dogoterapeutka i dla ludzików i dla psiaków - jak nasza Kresia ;) -
Uważaj, żeby nie przesadzić w drugą stronę, bo się z przejedzenia... pochoruje ;) Teraz to chyba lekkostrawne i zwiększać porcje powoli...
-
Bierze Was na litość i na... przetrzymanie. Jak mawia nasz Doktor - teraz się okaże kto kogo ;)
-
Ojej - gdy byłam mała, spędzałam wakacje z moją ukochaną Babcią u jej siostry na wsi. I tam była taka bura kotka, która właśnie dawała się wozić w wózku dla lalek. Układałam ją na boczku, łepek na podusi, przykrywałam kołderką i szłaaaaaaam w pola :) Któregoś roku miała dzieci i zupełnie zrozumieć nie mogłam dlaczego te maluchy nie chcą ani sekundy w wózku usiedzieć :crazyeye: Od Żeluchny same dobre wieści. Jest przekochana i PRZEGRZECZNA! Następna, kurza girka, co się wyszkodnikowała u nas i teraz jest przegrzeczna!:roll: Wieczorem po przyjeździe nie udało się załatwić na dworze, stresik puścił w nocy i było siku i kupa - grzecznie na podkład. Natomiast przez cały wczorajszy dzień, załatwiała się pięknie na dworze (ma już swoje ulubione miejsce "toaletowe") i pięknie chodziła na luźnej smyczce. W nocy grzecznie spała - oczywiście z Pańcią i gdy ta tylko uchyliła oko - została wycałowana i wyprzytulana na dzień dobry :evil_lol: P. Małgosia mówi, że Żeleczka jest bardzo pojętna. Przykład: dziaduje w kuchni, siedząc na zimnych kaflach, więc p. Małgosia jej pokazuje, żeby usiadła na chodniczku i... Żelka się przesiada na chodniczek - oczywiście nadal dziadując przy stole:diabloti: Wciąż niepewnie i z dużym dystansem traktuje Pana. Wczoraj, gdy Pan wychodził z domu i już ubrany zajrzał po coś do kuchni - został... obszczekany! Za to gdy wyszedł, Żelka się zapuściła do jego pokoju sprawdzić, jak tam jest :razz: Nic na siłę, wszystko w swoim czasie. Dziś p. Małgosia idzie do pracy, więc Żelisława zostanie z Mamą i z Panem właśnie. Myślę, że niebawem się przekona, że Pan też jest w porządku. Głuptas jeszcze nie wie, że to właśnie Pan jest najbardziej czuły na psie wdzięki i zawsze coś tam skitra, żeby pieskowi podetknąć:eviltong: No i miałam tel. o Motusia, ale uczucia mam mieszane. Pani zaczęła od tego, że ma 6-letniego synka, który już tak długo jęczy o pieska, że się wreszcie zgodziła. Mieszka w Wwie. Wcześniej w domu były psy, ale to nie był dom w Wwie tylko gdzieś, gdzie - jak wiadomo... - psy sobie chodziły jak chciały, a teraz to trzeba będzie wyprowadzać na spacery. Pani ma jutro przyjechać poznać Motka...
-
RAMBO-MISIO u irenas-najcudowniejszy DS!!!
Nutusia replied to wegielkowa's topic in Już w nowym domu
Na razie jego wygląd nie budzi respektu, ale gdy już na powrót będzie DONkiem - będzie straszył nie tylko trędowate ;) Oczywiście tylko do pierwszego... zagadania :) -
O ranyyyyyyyy.... ale masz drzewek do pilnowania, Fryderyku! W sierpniu, jak w sierpniu, ale jak tam musi być czarownie w porze kwitnienia!!!!
-
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Małgoś - a Tosia na rączki dałaby się wziąć?... Może tak spróbować zaholować ją do domu? Myślę, że w domu dużo szybciej by się oswoiła. Choćby obserwując NORMALNE psy ;) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Kciuki za wszystkich i wszystko trzymam :)