Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Oj tak... u nas nie jeden długopis stracił właściwości piszące, oj nie jeden... Pani, która wczoraj dzwoniła w sprawie Moteusza mówiła, że jej sunia jest bardzo spokojna i dostojna i że może Motek wprowadziłby trochę życia... A ja jej tylko powiedziałam, że może lepiej, żeby Motek wziął przykład z Colie, bo jak zacznie brać przykład z naszych Fiśków, to duuuużo ciężej będzie o domek dla niego :)
  2. Dobra passa?... O naszego Motka też wczoraj dzwonili fajowi ludzie ;) Tak więc trzymamy kciuki za "całokształt" :)
  3. Nikt nie mówił, że będzie łatwo - Matko Polko :eviltong: A ja mam dobre wieści! Wczoraj wreszcie zadzwonił WŁAŚCIWY telefon w sprawie Ty-Motka :multi: Pani od "dziecka, co bardzo chciało pieska i mama wreszcie się zgodziła" się wczoraj nie pojawiła (i oczywiście nie odwołała wizyty) - i BARDZO DOBRZE! :p Wracając do właściwego telefonu... Państwo mieszkają w Warszawie. Pan studiuje weterynarię i ma "własną", w wianie wniesioną sunię colie o imieniu... Colie :) Pani pracuje, uczy się i też by chciała mieć "własnego" psiaczka :razz: Od dłuższego czasu się przymierzają do powiększenia rodziny o drugą psinę. Kilka dni temu znaleźli w śniegu przemarzniętego psiaka - zabrali do domu i już myśleli, że nastąpił koniec poszukiwań, ale uczciwie dali ogłoszenia i znalazł się właściciel. Colie wszędzie Państwu towarzyszy - wyjeżdża na wakacje, chodzi z wizytą, czasami nawet do pracy i do szkoły! Oczywiście drugi psi przyjaciel miałby takie same prawa. Jesteśmy z Panią umówione na telefon w poniedziałek, bo w najbliższy weekend ma bardzo trudne egzaminy na uczelni, więc nie będziemy mogli się spotkać. Przyznam się, że gdy dzwoni ktoś taki, jak Mattilu, p. Maja od Chmurki czy p. Małgosia od Żelki - od razu sobie zapisuję do nich numer jako "mocno rokujący". Tel. p. Izy też od razu zapisałam ;) Magiczne kciuki wszystkich Cioć moooooocno wskazane :)
  4. Ludzie - co to za dziwny, nieudany gatunek?... Ja na szczęście wczoraj wreszcie miałam bardzo obiecujący telefon o naszego Motka.
  5. Wcale nie wiem czy tak słusznie dumny - w końcu kartonowe g...ne drzwi niejeden potrafi "pokonać". Wiem, bo u mnie też takowe poległy. Był w nich otwór dla kota, a ONka Tośka jakoś się przez niego nie mogła przecisnąć, więc sobie... powiększyła :)
  6. Froduś - nie pękaj... Na razie wiesz, że u Mamci jest cudnie, ale u innej Mamci może wcale nie być gorzej. Ja to wiem z... autopsji (fiu, fiu...) Krecha przemądrzała
  7. Tosinka, to ja jeden kciuk trzymam za to "zapytanie o Milusię", a drugi za Ciebie, co byś szybko w ludzkiego psa się przeobraziła :)
  8. Nawet nie będę zaglądać :( Karol jest JEDYNY i niech tak zostanie. Podobnie jak nasz Motak ;) Chłopaki - sio do domków! Za ten w Lublinie trzymam dla Karolka, a Wy trzymajcie ze ten w Warszawie (który wczoraj dzwonił) dla Moteusza, bardzo proszę :)
  9. Żabol słodki :) U nas takich nie ma ;)
  10. No właśnie - w mediach błędy są nagminne!!! U mnie opada wszystko, co sterczy (na szczęście zostało już takowych niewiele ;) :))
  11. Zawieść psa?!?!?!? Takim domkom mówimy stanowcze NIE ;) :) Zazwyczaj, zanim do nas trafiły ktoś już je zawiódł - przynajmniej raz :( O, jeszcze mi się przypomniało wypadanie plomb z zębów z powodu "ubierania butów" ;)
  12. Trudno, nie będzie na owej wsi dziesiątków Karolkopodobnych psiaczków - trzeba to przyjąć na klatę ;)
  13. Też się staram, choć zęby mnie bolą, brrrrrrrrr...... No, ale w dzisiejszych czasach więcej wszelkich "dys..." niż grzybów po deszczu ;) Za to podstawy kultury nie powinny podlegać żadnej "dys..." :)
  14. Co to za "matrix", Dziewczyneczki? Dla kogo ta wizyta na Targówku, co to jest pytający, jest ten, który może sprawdzić i nie wiadomo o co chodzi? ;) :)
  15. Dawaj - ja się piszę na taki eksperyment ;)
  16. DZIELNA Józefka - dziękujemy pięknie - Tobie i Olusiowi ;)
  17. Merliś - masz przerąbane na całej linii - kto Cię chłopie przygarnie, skoro telefony odbiera nieuprzejma kobita i jeszcze wymagania ma?... ;)
  18. O jezusie - czyli jednak nie jestem do końca nienormalna! ;) Ulżyło mi :)
  19. Ja się cały czas boję, że prawdziwe wariatkowanie jeszcze przed nim. I dlatego nie jestem do końca przekonana, czy powinien zostawać z tymi, co im nadal wariatkowanie tylko w łepetynach siedzi ;) Na razie Motulko się nieco ucywilizował, przekonał, że głaskanie jest fajne, że na rączki biorą, żeby miziać i całować, a nie, żeby gdzieś wywalać i... mniej więcej, że miska była wczoraj, jest dziś i będzie jutro :)
  20. Merlin - ja Ci mówię - przez nieustępliwą Ciocię Elizę straciłeś szansę na dom ;)
×
×
  • Create New...