Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Niestety, cofki będą się jeszcze zdarzały. Mam tylko nadzieję, że coraz rzadziej... Gapcia jest u nas od kwietnia i też miewa "gorsze momenty" :(
  2. Absolutnie o niczym! Ona po prostu nie lubi być do niczego... przymuszana ;) Myślę, że woda "po dobroci" jej się spodoba :) I wyjdzie z niej... wodołaz hopsający pies leśny polujący :)
  3. Maniuś - Ciebie też chyba trza odczarować - jak Mestudiową Fąflicę i Spajka małej_czarnej...
  4. Uwielbiam, gdy mnie "moje" psiaki nie poznają ;) One doskonale poznają, tylko udają, bo nie chcą z nami wracać, tylko zostać w tych swoich najcudowniejszych domkach :)
  5. Bardzo chętnie - dziękuję. Na pewno będę rozmawiała, bo Ania złożyła mi cudowną propozycję. Ale o tym innym razem... ;) Ania była na dogo, bo bardzo się przejęła zaginięciem Beci. Na ten wątek jednak nadal nie ma odwagi wejść i wcale jej się nie dziwię. Zapewniłam Ją, że tu wszyscy jesteśmy z nimi, nikt nawet nie pomyślał, że w czymkolwiek zawinili... I że wszyscy bardzo się cieszymy, że dali dom Furii oraz że życzymy im wszystkiego dobrego i szczęśliwego.
  6. Jak tam? Powstał filmik pt. Fąfel zimową porą? ;)
  7. W sobotę rozmawiałam z p. Mają - wszystko jest w jak najlepszym porządku. Posikiwanie się skończyło, bo i stres powoli opada i Inka zaczyna wierzyć, że to, co jest i to, co ma - jest już niezmiennie i stałe. Gdy rozmawiałyśmy, Pan Andrzej "walczył" z Inuchną, żeby na sofę w salonie nie wchodziła i... przegrał ;) Dobra jest - ma dar przekonywania :) Dostałam też zdjęcia, więc niebawem tu wrócę pokazać, że królowa angielska to cienki Bolek przy luksusach, w jakich żywot wiedzie nasza Inusia ;)
  8. O ranyyyyy... czyli nie tylko z mojego DT psiaki na stół wchodzą ;) No i pięknie - typ sportowca miał być i jest - jak na zamówienie :)
  9. Nio... pędzę w szczególności jak mi biodro dokucza ;) Na szczęście mam godne zastępstwo takich, co gdy się skupią to ów wiatr nawet dogonić potrafią :)
  10. Żyją wiecznie ci, o których pamięć nie umiera...
  11. Byłoby fajnie! A ja sobie nawet pozwoliłam zacytować ten post na wątku suni, która jest bardzo podobna do Spajka - i z wyglądu i z charakteru i też już ponad rok domu szuka. Tyle, że ona w bdt, to zawsze ciut łatwiej...
  12. Słuchajta ludziska... Śledzę wątek niejakiego Spajka, który jest bardzo podobny do Fąflicy. Siedzi już w trzecim hotelu - domu szuka od 2 lat! Zaczarowany jakiś... A taki jest fajny, łagodny, towarzyski! A dziś na wątku taki oto wpis się pojawił: Dziewczyny, a może zrobić Spajkowki kilka filmów i wrzucić na youtub, a w ogłoszeniu załączyć linki. Ja niedawno ogłaszałam psinę podobnego do Spajka. Co prawda w typie setera, ale wyglądem mocno odbiegającego od wzorca, ale z charakterem zdecydowanie w typie rasy. I miałam kilka sensownych telefonów, w których ludzie właśnie na te filmy zwracali dużą uwagę. Tylko to nie były takie scenki, że on się kręci w kółko bez celu, tylko pokazujące co on rzeczywiście potrafi i jak się zachowuje; to że przychodzi na gwizd, że trzyma się blisko człowieka, że jest trochę szalony ale bardzo przyjazny w kontaktach/zabawach z innymi psami, jak pracuje w polu. Miszka bardzo szybko znalazł bardzo dobry dom; może to była kwestia szczęscia, ale nie tylko :smile: Myślę, że się nie obrażą, jeśli ten światły pomysł zostałby wykorzystany i w przypadku Fąfla ;)
  13. Jasny gwint - żeby choć jedno moje "nadplanowe" do domu poszło, no...
  14. Już szuka ;) Pewnie, że klin najlepszy - na wszelkie smuteczki :)
  15. Wiedziałam, że coś popierniczyłam - jak zwykle przy cyferkach:shake:... Nie 150 zł za 300 km, tylko niecałe 90 zł :razz: Wszystko zależy ile się jeździ. Jeśli dużo - tak jak my (ok. 100 km dziennie), zainstalowanie gazu zwraca się w 3-4 miesiące. A adopcje niech sobie będą gdzie chcą - byle dobre. W razie czego, pojedziemy naszą malizną - mniej wygodnie, ale jakoś się dojedzie :cool3: Atos jeszcze trochę poczeka i też się trafi TEN domek ;)
  16. Ewuś - teraz butle na gaz wcale nie są takie duże i mieszczą się w miejsce koła zapasowego ;) A za 300 km, przy aucie palącym 10 l wychodzi ok. 150 zł...
  17. DoPi - gratulacje za wytrwałość i konsekwencję :) Podziwiam, bo sama wiem jak człowiek się martwi, że chudzielec ze schronu czy innego pola nie chce jeść i by ni nieba przychylił, a potem ma, na co zasłużył ;) Amstaf, amstaf - z takimi żartów nie ma :)
  18. Wesoło nie jest :( Szczeniaków teraz zatrzęsienie. Szczególnie tych, które się nie zmieściły pod choinką - za to sikają na dywany i obgryzają meble :(
  19. Chodniczki z frędzelkami póki co są w praniu, bo zostały zakupkane. Porcyjki ograniczone - dziś mu ugotuję ryż z marchewką i kurczakiem - już sobie wyobrażam jaki będzie SZAŁ :) Trochę zmodyfikowałam tekst do ogłoszeń, bo pojąć trudno, że NIKT nie dzwoni :( Motek – mięciutki jak kłębek wełny Piesek ma ok. 8 tygodni. W mroźny, grudniowy wieczór został wrzucony przez płot w śnieżną zaspę, z której nie mógł się wydostać. Uratował go czysty przypadek – tego dnia, mieszkańcy wrócili do domu nieco później niż zwykle i zauważyli, że coś się szamocze w rogu ogrodu. Motuś przebywa obecnie w domu tymczasowym, wśród stada piesków, z którymi doskonale się dogaduje i wesoło bawi. Wydaje się, że będzie pieskiem bardzo odważnym, upartym, energicznym i sprytnym. Z pewnością będzie wymagał konsekwencji i „silnej ręki”. Jest bardzo pojętny - w zaledwie 2 dni udało mu się opanować zasadę załatwiania się w wyznaczonym miejscu. Powoli uczymy go również chodzenia na smyczy. Jak każdy szczeniaczek, uwielbia się bawić, wykorzystując swoje ostre ząbki. Motek jest zdrowy. Ma bardzo duży apetyt – chętnie je suchą karmę dla szczeniąt. Został odrobaczony i zabezpieczony przeciwko pchłom i kleszczom. Został też zaszczepiony pierwszą dawką szczepionki przeciwko chorobom wirusowym. Motek nie będzie duży – weterynarz zakłada, że będzie niskopodłogowym kudłaczem o dość silnej budowie (powinien ważyć ok. 10 kg). Będzie natomiast bardzo kudłaty, więc już teraz trzeba go przyzwyczajać do czesania. Szukamy dla Motka ciepłego i bezpiecznego domu. Ludzi doświadczonych, którzy podejmą wyzwanie wychowania go i ułożenia, by był mądrym, posłusznym i wiernym przyjacielem. Piesek nie zostanie wydany do budy czy kojca. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przed adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej, wraz z zobowiązaniem do sterylizacji po osiągnięciu dojrzałości. Kontakt: Magda Lipińska Tel. 512 268 777, mail: [email][email protected][/email]
  20. Skoro już nawet kłódki nie są dla niego przeszkodą w otwieraniu klatki, trzeba go przechrzcić na... Kwinto! :) Chyba, że wychodzi nie otwierając kłódki - wtedy na Hudini :) O naszego Motka ani jednego telefonu... A warunki na tymczasowanie szczeniaka podobne, jak u Was :(
  21. O jezusie - Ryfka to klonik naszej podopiecznej - Żelki...
  22. Śliczna jest... Gdyby się znalazł domowy DT, może dałaby się przekonać? Jak moja Gapcia... 4 dni tylko leżała, robiła pod siebie - nawet nie wiedzieliśmy jakiej jest wielkości. Teraz w domu i w naszym ogrodzie zachowuje się jak normalny pies (jest u nas od kwietnia), ale wystarczy, że przyjdzie ktoś obcy - wycofuje się. O zabraniu jej poza dom mowy nie ma - jest sztywna ze strachu, że aż łzy w oczach człowiekowi stają. Próbowaliśmy znaleźć jej DS. Znaleźliśmy, zawieźliśmy i... przywieźliśmy z powrotem. Musi zostać u nas na stałe - inaczej powtórzy się dla niej ten cały koszmar :( A to drugie, czekoladowe psiątko na zdjęciu, to co za jedno?...
  23. Sopel to niezły cwaniaczek. Nad grobem niemal stał, na litość ciotki brał, a teraz rwie dziewuchy ;) Ale wcale się nie dziwię, że przy takiej piękności jak Dumiś, może życie w psa wrócić :)
  24. Po co się pcha do windy, którą jadą psy?!?!!?... Po schodach niech chodzi - wyładuje złą energię ;)
  25. Niewidoczne są zdjęcia w pierwszej części bazarku - jakby zostały skasowane...
×
×
  • Create New...