Olena, to daj znać czy będziesz na spotkaniu 12-go, czy mam szykować fanty dla Ciebie ;)
Za małą kciuki trzymam, rzecz jasna. A Ty się nie przejmuj, że Cię olała. W końcu zbyt dobrze jej się nie kojarzysz - złapałaś, wywiozłaś... Dopiero ta na miejscu pokazała psu "ludzką twarz" ;) Następnym razem zaopatrz się w jakieś smakołyki (najlepiej przebojowe ciasteczka wątróbkowe ;)), a założę się, że zrobisz furorę! :)