Super wieści, choć żałuję, że bez kanapy w tle (ale tylko troszeczkę żałuję ;)). Najważniejsze, że kojec wolny, bo dla Malizny i tak lepsze to niż szczere pole. A znając Malagosa, to sobie pogada, ponarzeka i weźmie Małą na próbę do... siłowni! ;) :)