Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Oj Dropsiu, Dropsiu - tak sobie dawać w... chrupki dmuchać!!!!
  2. Edek - pochwal mi się na PW jak Ci się udało "pozyskać" psiaka i przekonać TZ;) :) Gratuluję!
  3. Dawaj! ;) Biedna Chmurcia - nic nie spróbuje z tych frykasów opisywanych na jej bądź co bądź wątku! Bo Pani Karolina jest bardzo restrykcyjna i wie, że dla Chmurki otyłość to wyrok na jej krzywe łapinki...
  4. No i pięknie! Ważne, że ma dom, na jaki zasłużył i że dom na niego zasłużył :)
  5. To czekamy! A w sprawie jaśka - napisz do Mikołaja - może Ci przyniesie, bo przecież grzeczna byłaś przez cały rok! :)
  6. Dzięki, Kasiu :) Oj, żeby zechciała... Ale jak Artur z Agą przyjechali po Krystynkę, Alutka ich obszczekała, nie dała do siebie podejść ani się dotknąć :( Po dłuższej chwili podchodziła zaciekawiona i przy dużym szczęściu mogli dotknąć czubka nosa albo nawet końca ucha... To nie jest pies, który daje się lubić od pierwszego spotkania :( Na Tomka i Weronikę szczeka cały czas, choć przecież często przyjeżdżają do domu i zostają nawet na kilka dni. Ale Alutka uważa, że powinni siedzieć u siebie i podnosi alarm, gdy tylko usłyszy, że drzwi od ich pokoju się otwierają... Tak więc trzeba morza cierpliwości i ogromu czasu, żeby zachowywała się normalnie wobec kogokolwiek innego niż ja czy Sławek. Do tej pani, która przyjechała kiedyś ją poznać zachowywała się w sumie superowo, jak na siebie. Ale pani chciała taką Gapcię, co się tryni do miziania, a nie Alutkę, która nawet jeśli się da pomiziać, zaraz pędzi, bo mam masę spraw na łebku i zero czasu na "głupoty" ;)
  7. A może jest tak dlatego, że na psa zawsze można liczyć. Na człowieka niby też... Tyle, że tak często się można... przeliczyć :( I zostajesz z rozdziawioną gębą co się takiego stało, dlaczego, obwiniasz się, nie rozumiesz, bo wczoraj jeszcze był, dziś go już nie ma... albo jest, a jakoby go nie było...
  8. Nie bij, nie strzelaj, tylko... przyjeżdżaj! :)
  9. Ekhmmm... zależy jaki kojec i jaka... babcia ;) Kciuki się pewnie przydadzą, więc trzymam i w razie czego wizytę PA przewiduję :)
  10. Chciałoby się zatem napisać... CHWILO TRWAJ! ;) :)
  11. [quote name='AMIGA']Tak własnie myślałam, że będę miała co robić, jak Wy będziecie w pracy. Oczywiście podstawowym zajęciem będzie pewnie oganianie się od jęzora Lili no i mizianie wszystkich po kolei[/QUOTE] Eeeee... dużo będzie dni wolnych ;) Bez miziania się nie obejdzie - jasna sprawa! :)
  12. I ja się witam. Jeszcze raz przepraszam, Olenko, że nie zdołałam pomóc, ale ostatnie tygodnie w moim wydaniu to skrajnie zaniedbany dom i moje własne i tymczasowane zwierzaki... Bardzo się cieszę, że się udało! Kejciu informowała mnie na bieżąco ;) Finansowo wspomóc nie mogę, ale jak coś - zapraszam na Święta :) Albo na Sylwestra czy Nowy Rok. Będzie u nas wtedy Amiga z dogo, z Krakowa, bo nasz Doktor będzie "naprawiał" jej tymczaskę, więc możemy bardzo dogomaniacko powitać ten nadchodzący, oby lepszy rok i poczarować o domki dla naszych podopiecznych ;)
  13. Koszt karmy dla Alutki zapisywałam ostatnio 1 października - 6 kg na październik właśnie. Potem żywiła się na krzywy pychol z worka zamówionego dla naszych psiaków przez Sławka w listopadzie. Dziś ma przyjść zamówione 15 kg karmy za 103, a zatem z tego kosztu odliczam 12 kg dla Alutki (na listopad i grudzień) - 103 zł : 15 kg = 6,867/kg x 12 kg = 82,40. Przypomnę, że Alutka zjada 2 x po 100 g karmy, czyli 20 dkg dziennie x 30 dni = 6 kg. Właściwie powinnam jej zwiększyć porcje, bo jest chudzieńka jak szprotka. Myślimy, żeby jej zastosować jakiś wypełniacz, np. makaron ;) Inna sprawa, że gdyby ktokolwiek fundował sobie tyle ruchu, co Al, nie przytyłby za boga! Potwierdzenie zakupu karmy: (aaaaaaa...... kejciu, dlaczego to takie malutkie jest?!!?!?!?:placz:) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/7/r309.jpg/"][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/1408/r309.jpg[/IMG][/URL]
  14. Zawsze chętnie i z nieustającym podziwem śledzę Waszą pracę.
  15. A ja już wiem i też się cieszę ;)
  16. Dla mnie bomba! Tylko mogę się trochi spóźnić, bo [B]oficjalnie[/B] pracuję do 16.30 ;) Ale później niż o 16.30 nie będę :)
  17. Oj tam - smucimy się, że domków nie mają, to choć opijmy na wesoło! ;) Oczywiście w Inki towarzystwie - makowca zdążysz upiec i pierogi ulepić, bez obaw :)
  18. Współczuję, bo migreny to moja "specjalność" :( Czekamy zatem na rozwój zdarzeń dla szorpatej suczyny... No i dla kociny...
  19. Ten wątek bez "niespodzianek" nie byłby TYM wątkiem :) Czekam na odtajemniczenie zatem ;)
  20. I tak usiadnięte domowe jest o niebo lepsze niż "stojące" sklepowe :)
  21. Mattillu,a może... bazarek? ;) Jędrek "sprzeda" swój talent na psią uciechę :)
  22. Ale przystojniaki! A z Gucia prawdziwy Skoczek jest ;) Kciukaczę za domki!!!!!
×
×
  • Create New...