-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Izunia, Ty na co dzień z Białogonkami, to masz wypaczone spojrzenie. Tunia jest szczuplutka, ale wcale nie chuda! ;)
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Nutusia replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Z opisu wynika, że nawet tej "uwięzi" nie odczuwają, bo co chwila na spacerki chodzą :) Ech, gdyby mnie ktoś chciał w takie warunki zaadoptować (mogłabym spać bez uwięzi i nie gadałabym po nocach!) ;) -
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Maryniu, nie masz za co przepraszać - znajomi, u których gościliśmy zostali wprowadzeni w temat, a kiedy telefon w sprawie psa zadzwonił po raz piąty (w lesie!!!), całkiem przestali się dziwić ;) Cieszę się, że choć podpowiedziami mogłam pomóc spod białoruskiej granicy :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
I ja znalazłam! Dopiero co się naumiałam wstawiać fotki, to musieli wszystko pozmieniać i nie wiem czy nadal umiem :( -
Z tego, co mówiła ewu - cała masa :(
-
Jak to mówią - lepiej wcześniej niż później... :( Nie było nas w domu od piątku rano do niedzielnego popołudnia. Zwierzaki zostały w towarzystwie Tomka i Weroniki. Najbardziej zadowolona była Lili, bo uwielbia Weronikę z wzajemnością ;) Natomiast Imka zareagowała na "obcych" niezbyt dobrze. Jak mówiła Weronika "rzadko ją widuję"... :( Pojawiała się tylko na jedzenie, właściwie nie wiadomo skąd. Albo była na dworze z pozostałymi psiskami, albo się gdzieś kryła w domu. Wczoraj na nasz widok się chyba ucieszyła, bo radośnie skakała i piszczała (a może tylko udzielała jej się euforia reszty?...). Oczywiście dotknąć się nie pozwoliła. Nie miałam wczoraj zbyt wiele czasu dla stęsknionych ogonów, bo w sobotę uzbieraliśmy w niespełna 3 godziny 30 kg (!) grzybów i choć dużą część "obrobiliśmy" na miejscu, i tak czekało nas jeszcze sporo pracy, plus ogarnięcie chałupy, plus przygotowanie do kolejnego tygodnia pracy... A wieczorem przyszła nasza sąsiadka Ula. Imka wybiegła do przedpokoju z resztą bandy i nawet Ulę obszczekała! Ale po chwili sobie niestety przypomniała, że jest DZIKA i schowała się w najciemniejszy kąt, tzn. za kanapę, pod stolik. Po dłuższej chwili udało mi się ją stamtąd wyciągnąć - przeniosła się na kanapę (my siedzieliśmy w kuchni). Po mniej więcej godzinie przyszła do przedpokoju i z bezpiecznej odległości się nam przyglądała. Ula do niej zagadywała, wyciągała rękę. Do ręki oczywiście nie podeszła, ale i tak sukces, że zagadywana nie uciekała! Do mojej ręki podchodzi (bo zazwyczaj mam w niej coś dobrego). A jeśli akurat nie mam - podchodzi, trąci mnie noskiem i zwiewa. Rano wskakuje na łóżko, bawi się z Kreską, z Gapcią, ale od człowieka stroni bardzo, bardzo :( Aha, i poszczekuje na koty ;)
-
Twierdzę baaaaaaaardzo warto zwiedzić. A najlepiej z przewodnikiem ;) Organizują takie właśnie wyprawy zwiedzacze zazwyczaj 15 sierpnia (święto Wojska Polskiego). I do takiego super bunkra pani przewodnik prowadzi, którego samemu by się chyba w życiu nie namierzyło, bo w krzaczorach okropnych i pokrzywach stoi, a w którym mieszkają dziesiątki nietoperków :) A jeśli chodzi o grzyby, to nie wiem jak w naszej Puszczy, bo tam nie chadzam raz, że "nie wolno", a dwa, że z pewnością kleszczy w niej więcej niż grzybów, ale przy białoruskiej granicy zebraliśmy w 4 osoby, w niespełna 3 godziny... 30 kg grzybów!!!!! :)
-
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
I Filusia udało mi się odnaleźć po wielkim BUM... Jola nadal "wyjechana" i nawet nie wie co się zadziało ;) Zrobiła mu przed wyjazdem ogłoszenie na olx... Ciekawe jak tam się nasz chłopaczek sprawuje ;) -
Czy Rysio ma coś z oczkami? Bo je mruży i ma takie ślady, jakby mu łezki leciały...
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Nutusia replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Delikatesik z tego Lorusia się zrobił ;) A piegi na pyniu - małmazja! :) -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
Nutusia replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
O matko, co się polepszy, to się po...y :( -
O matko, jaki z niego cukiereczek! :) Rewelka!!!!!
-
Porzucona 3 – miesięczna Lola - zamieszkała w Warszawie
Nutusia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
W sobotę miałam kolejny telefon w sprawie Aszki i poleciłam Lolę. Pani już ją miała na "liście". W domu dziecko i półroczny kotek. Dzwoniła może?... -
Tak to sobie można na domek czekać ;) http://images67.fotosik.pl/178/69968d15910b1ef4med.jpg A ja też mam takiego kotecka - też burasek i też (wreszcie!) miziasty :) Trochę jeszcze nieufny, ale pracujemy nad socjalizacją. Miły, spokojny, do psów ideał - nawet Helena nie ma nic przeciwko takiemu kotu w domu ;) Miał być u nas przez 3 tygodnie, a chyba zostanie na stałe.... Zdaje się, że to już staruszek, ale zobaczymy co powie Doktor T.!
-
To ja się postaram cieszyć, że Bilbo wrócił do swojego domu. Ale co z tych starań wyjdzie, to się okaże dopiero po Hopiakowej kontroli ;)
-
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
Nutusia replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
O kurczaki... W sumie im się nie dziwię - też by mi się tak pychol cieszył, gdybym miała... takie włości! I taką opiekę!!! :)