-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Wesoło, wesoło! Ponieważ musimy izolować kociaczki zakatarzone, musimy pełnić dyżury - jedno u psów, drugie u kotów. Ja wczoraj z nimi siedziałam ze 2 godzinki ciurkiem i już dziś powiedziałam Grażynie, żeby zapomniała o TV i o laptopie. Najlepszy program na żywo będzie miała patrząc na maluchy! A poza tym Miłosz się od razu pakuje na laptopa - najpierw przechodzi przez wszystkie możliwe klawisze, a potem zawraca się się kładzie na klawiaturze :) Po takiej wizycie u maluchów - dezynfekcja, mycie rąk jak do operacji na otwartym sercu i trzeba dopieścić Kocia, bo on bardzo lubi mizianki, ale sam się o nie nie doprasza. Ale gdy się go weźmie na kolana, układa się wygodnie i włącza traktorek. Niestety, wydzielina mu przeszkadza - kicha i prycha. Na szczęście zaczął jeść po pierwszym zastrzyku, bo już się bałam, że z głodu zejdzie do czwartku... A skoro już tu wpadłam, to od razu zaproszę na bazarek dla Imki i Filonka: http://www.dogomania.com/forum/topic/142706-sensacja-rewelacja-po-5-z%C5%82-xi-rega%C5%82-dla-imki-i-filonka-do-610-2200/?p=15773268
-
Nie smuć się - trzeba się cieszyć! Trzymam kciuki, by to był TEN dom - taki, na który warto było tyle czekać :)
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Nutusia replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Skoro tak, to i mi miło... I idąc kroczek dalej, pozwolę sobie zaprosić na XI regał - tym razem z "kultową" sensację. Zbieramy kasę dla Imki i Filonka... http://www.dogomania.com/forum/topic/142706-sensacja-rewelacja-po-5-z%C5%82-xi-rega%C5%82-dla-imki-i-filonka-do-610-2200/?p=15773268 -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Hopcik - podziwiam Twój talent pedagogiczny - SZACUN! :) A przy okazji zaproszę na XI regał - tym razem z "kultową" sensacją - zbieramy kasę dla Imki i Filonka ;) http://www.dogomania.com/forum/topic/142706-sensacja-rewelacja-po-5-z%C5%82-xi-rega%C5%82-dla-imki-i-filonka-do-610-2200/?p=15773268 -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Uwaga - lans! ;) Zapraszam na XI regał - 50% utargu dla Filusia :) http://www.dogomania.com/forum/topic/142706-sensacja-rewelacja-po-5-z%C5%82-xi-rega%C5%82-dla-imki-i-filonka-do-610-2200/?p=15773268 -
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Nutusia replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
Znalazłam... -
Trudna sprawa... Może ktoś by wstawił maluchy na FB. Ja tam nie mam konta - dla mnie to dżungla najdziksza - ale ponoć na pomoc czasem można bardziej liczyć niż na zapsionej po kokardki dogomanii...
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
Nutusia replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Cudowne wieści! W porządnym domu kaszlowi mówimy stanowcze NIE ;) :) -
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Nie ma szans na dofinansowanie ze sterylkowej skarbonki?... -
No nareszcie skończyła się Szerlokowa droga przez mękę! :) Również gorące pozdrowienia dla wszystkich bywalców tego wątku zostawiam, jako i dla jego Bohatera ;)
-
Aszka była u mnie w DT od 29 sierpnia do 11 września, kiedy to wpadła w objęcia swoich ludzi i rozpoczęła nowe, lepsze życie :) Ze schronu została wyciągnięta zdaje się 23-go, ale to już ewu musi potwierdzić. Imka (vel Krówka) jest u mnie od 7 września.
-
Pudel w tragicznym stanie prosi o pomoc...Suzi za TM:(
Nutusia replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam Suzankę małą... -
Jestem i ja... Trzeba zrobić wizytę, by dowiedzieć się więcej. Jak są traktowani rezydenci, czy buda miałaby być schronieniem tylko na czas przebywania na zewnątrz, ale pod obecność ludzi w domu pies miałby z nimi swobodny kontakt i możliwość np. nocowania w domu, czy jest pewność, że się wszystkie zwierzaki dogadają... A mnie jeszcze ciekawi dlaczego to "my" mamy kupić budę, skąd ten pomysł?
-
Ja bym się na Twoim miejscu nie przyznała, że go mam - nawet jak przyjadą! ;) Ciekawe jak bardzo się "zmartwią"... Bilbo nie jest głupi - przywędrował znów do Was, bo mu u Was lepiej. Poświęcacie mu czas, uwagę, dbacie... 11 lat temu przyszedł do nas nasz Lesio (jestem pewna, że z baaaaardzo niedaleka) i ani trochę się nie wybierał z powrotem tam, skąd przyszedł ;)
-
Na ostatnim zdjęciu widać, gdzie Bombalina ma nasze wysiłki zmierzające do znalezienia jej domu ;) A skoro już tu jestem, uprzejmie doniosę, że Bomba dziś w parku znalazła... jeża i teraz Inka - zamiast załatwiać różne zaplanowane na dziś sprawy - wędruje z jeżem do weta, bo po konsultacji z Jerzym Garą (jeżowym specjalistą) wyszło, że ze znalezionym jeżem jest coś nie ten teges :(
-
Marzenia są po to, by się spełniały! :) Zaraz coś skrobnę, a co do województw, to już Mattilu "zada" Ziutce, bo ja to ogłaszać nie umim :(
-
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Hopcik, jak tam? Bo u nas już jesień... -
Wiem, że nie należy głaskać po łepku i po karku. Zresztą wyciągam do niej rękę tylko gdy kucnę (o matko, moje kolana i kręgosłup!!!!), i otwartą dłonią do góry. Jak już ją zdybię, głaszczę po bokach pyszczka, po boczkach, po zadku, albo właśnie tarmoszę uszy ;) A dziś rano kolejna niespodzianka!!!! Siedziałam przy stole w kuchni i jadłam śniadanie - Imka jak zwykle wtedy leżała na chodniku z przedpokoju i nagle... złapała w zęby psi sznurek!!! Poglamała go chwilę, po czym... WYŁOŻYŁA SIĘ NA PLECKI!!!!!! I najzwyczajniej w świecie się... BAWIŁA!!!! Tak mi było przykro, że nie mogę zostać przy tym stole dłużej, ale czas naglił, a jeszcze musiałam zrobić "szpitalny obchód"... Maryś - kotecki będą u mnie do soboty. Przy okazji grzybobrania, zgadało się, że ci nasi znajomi chcą adoptować kotka. Dotąd kota nie mieli - mieli jamniczkę, która dożyła 17 lat! Teraz, z różnych względów, nie chcą się zdecydować na kolejnego psiaka, ale też nie chcą mieć domu bez zwierząt. Postanowiliśmy kuć żelazo póki gorące - od razu w piątek wieczorem Kasia słała mi foty lecznicowych kotków do adopcji. Miał być kocurek, bury pręgowany, ewentualnie z białymi znaczeniami, ale z ciemnym noskiem (nie różowym). No i w grę miał nie wchodzić kot czarno-biały - dobra, o gustach się nie dyskutuje ;) Rozmawialiśmy sobie luźno o kotach, o ich potrzebach, wymaganiach i cały czas między wierszami wtrącaliśmy ze Sławkiem, że najlepiej by było mieć... dwa kotki ;) Grażyna jest już na emeryturze, więc czasu ma w nadmiarze. Wciągnęła się w jakieś internetowe gry, traci czas przed TV, a tak - miałaby zajęcie! Poza tym ona spędza pół roku w Warszawie, a drugie pół w tym ich letnim domu na Podlasiu, więc kociaki miałyby frajdę. W czwartek, przy okazji wizyty w lecznicy z Lili i Kociem, zrobiliśmy kotom sesję zdjęciową, głównie po to, by porobić im ogłoszenia. Wymarzone kryteria Grażyny i Darka spełniała tylko jedna koteczka (właśnie ta, która teraz jest u nas) - druga jest cała bura, ale pomyślałam sobie - co mi tam, wyślę wszystkie foty. I to był strzał w dziesiątkę! Bo kto pierwszy podbił serce Grażyny? Miłosz! Czarno-biały, z różowym noskiem! No, ale skoro chcieli burego z białymi znaczeniami, to zdecydowali się i na Mię! :) Ma się ten dar przekonywania, a co! ;) Oba kociaki mają koci katar, więc zabraliśmy je z lecznicy, żeby jak najszybciej wyszły z miejsca, gdzie wciąż krążą wirusy. Mia lepiej, ale Miłosz bardzo jest zafafluniony :( Wpuszczam im kropelki do oczu i wycieram nosy jak pani w przedszkolu ;) Z Miłosza jest małe diablę, a Mia to prawdziwa dama - subtelna, grzeczna, cierpliwa i urocza. W sobotę w profesjonalny sposób upolowała ćmę - będzie z niej pożytek, na michę zarobi. A z Miłosza to raczej będzie taki... Piotruś Pan :) Grażyna wczoraj zjechała ze wsi do Warszawy i szykuje wyprawkę. Dostaję sto pytań na minutę! A w sobotę przyjadą po "wnuczęta" :) Oprócz kociego kataru, dalsza część "szpitala" to Kocio, który ma paszczę w strasznym stanie. Bierze teraz zastrzyki z antybiotyku osłonowo, a w czwartek jedziemy na generalny remont pyska. Lesio jeszcze bierze leki, bo zaraził się kaszlem kenelowym od Aszki, a Lili ma drugie bioderko (to, które nie było operowane) w strasznym stanie i właściwie powinno się zrobić zabieg, ale jeszcze się wstrzymujemy - póki nie odczuwa wyraźnie bólu i nie ma ograniczeń. Będzie brała kurację tydzień leki - 3 tygodnie przerwy i znowu tydzień leki plus glukozaminę dożywotnio... Zaczynam się czuć jak siostra oddziałowa, przy wydzielaniu leków. A Sławek jak pani kuchenkowa, bo ma teraz do napełnienia... 9 miseczek!
-
~ Zwykła biała suczka ze wsi- Blanche/Coco ma swój DOM :)
Nutusia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Do tej pory Cocolina nie miała bardzo wielu okazji, by poznawać obcych ludzi. Z pewnością byłoby to dla niej nowe i trudne początkowo doświadczenie, ale po tym, jaką metamorfozę już przeszła wierzę, że dałaby radę. I że takie nowe życie, w większym "stadzie ludzi" byłoby dla niej wręcz wskazane. Bez względu na to, jaką Marysia i Pani podejmą decyzję, cieszę się, że i Marysia i Coco mają nowe doświadczenie ;) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Ups, przepraszam za pomyłkę imienną... Jutro ruszy kolejny bazarek, z którego połowa dochodu będzie przeznaczona dla Filonka - dam znać ;) -
Grunt to się nie poddawać ;) I całe szczęście, że do spowiedzi nie chodzę, bo tyle niecenzuralnych słów ile wykrzyczałam przy wstawianiu tych zdjęć mogłoby się skończyć... brakiem rozgrzeszenia ;) A dziś była u nas nasza mądra, uczona sąsiadka Viola. Oprócz tego, że się podyplomowo wykształciła z psychologii zwierząt, to jeszcze teraz kończy kurs u Piotra Awenckiego (który kiedyś u nas był konsultować Gapcię i wtedy Dumkę). Imkę na razie mamy zostawić z grubsza w spokoju - nic na siłę - czas, czas i jeszcze raz czas. Można ją nagradzać za to, że nie ucieknie z kanapy, że da się do siebie przysiąść, dawać smaczki z ręki z coraz bliższej odległości. Kolejny raz uda nam się spotkać dopiero za 3 tygodnie w weekend, bo za tydzień Viola nie może, a za dwa my. Aha, okazało się przy okazji, że Lili nasza jest baaaaaaaaardzo... inteligentna i pojętna!!!!! ;) :)