Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Tu jest Lerka (też znalazłam przez przypadek, wczoraj ;)) http://www.dogomania.com/forum/topic/145037-pojarmarkowa-lerka/
  2. Też musieliście odczuć tę Hopcinkową chorobę, by odpowiednio jej współczuć ;) :) A i tak Hopcik był biedniejszy, bo brzunio ją bolał :(
  3. Panie Macieju - bardzo dziękujemy za wieści o Wierce :)
  4. Rewelka! Dziurę Pańci w spodniach wygryzła i NIC ;) :)
  5. Bo co tam oczko - serducho ważniejsze! :)
  6. Łał - jego Lordowska mość luzem na wybiegu i nawet go koleżka do zabawy zaprasza! :) Czy ja dobrze kojarzę, że ten koleżka to wycofaniec z pierwszego boksu od prawej?... Czyżby? Krabcio sam wraca do swojej willi czy "na Gwiazdę"? ;)
  7. Jeśli jej się łapki plączą, to raczej stawiałabym na neurologię, a nie na stawy. Bez dokładnego obejrzenia suni przez weta niczego bym na własną rękę nie podawała... Głuchypsie - bardzo przepraszam, wczoraj nie dałam rady wysłać paczuchy. Ale już jest spakowana, zaetykietowana, zlecenie w firmie kurierskiej złożone - czekam tylko na odbiór. Jak tylko kurier ją zabierze - dam Ci znać ;)
  8. A moim ulubieńcem i faworytem jest Dyzio! I ten jego "karakuł" na zadku ;) Pozdrawiam :)
  9. Fotkę z Franiem też koniecznie do ogłoszeń trzeba dać! Tylko cyknij tak Papryczko, żeby buziaczka nie było widać ;) REWELACJA ta Pianka po prostu! :)
  10. Też miałam takiego psa... Miał egzemę i dostawał raz na jakiś czas bardzo bolesny zastrzyk. Robiła mu je moja wykwalifikowana pielęgniarsko mama. Kiedyś nie było strzykawek jednorazowych, tylko szklano-metalowe, które się sterylizowało, gotując w takich specjalnych metalowych skrzyneczkach. Kubuś bardzo się bał tych zastrzyków, bo sprawiały mu ogromny ból. Na widok wyciąganego do gotowania pudełeczka ze strzykawką chował się pod fotel. Przy pierwszym zastrzyku, wyciągnęłyśmy go stamtąd na siłę. Przy drugim było tak, że mama przyniosła skrzyneczkę ze strzykawką, postawiła na stoliku i poszła jeszcze po coś do kuchni. Kuba oczywiście siedział wciśnięty pod fotel. I jakież było mamy zdziwienie, gdy po powrocie do pokoju, zastała Kubę leżącego na dywanie, gotowego do zaaplikowania mu zastrzyku! On się bał, ale wiedział, że te zastrzyki przynoszą mu ulgę i skóra tak nie swędzi... Zresztą Kuba to był najmądrzejszy pies, jakiego do tej pory miałam!
  11. Usiatka - specjalistka do Rudzików wszelkich :)
  12. O TAK! :) Myślę, że Popcorn jeszcze normalniej by się zachowywała, gdyby nie smycz i szelki. Ale lepiej nie ryzykować na razie... Mądra psica - wie, że może Wam zaufać i próbuje jak może. Bardzo się cieszę, że Paweł cały i domny :), choć pewnie nieco poobijany.
  13. U nas dziś w nocy napadało trochę śniegu - tak tylko trochę przyprószyło. I jakież było moje zdziwienie, gdy w drodze do pracy widzieliśmy... 22 pługi!!!! No, chociaż raz zima nie zaskoczyła drogowców :) :)
  14. E, no nie wisi tak cały czas na człowieku! ;) Przystojniak z niego niekiepski :)
  15. Czipowanie makowiaków i pociągnięcie do odpowiedzialności ich właścicieli, jeśli psy biegają luzem po mieście jest bardzo odkrywczym pomysłem. Powinien się przyjąć, bo miasto zarobiłoby sporo, wnioskując z tego co opisujesz na tym wątku, Krysiu... Wtedy i ta łaciata sunia miałaby szansę na inne życie (może).
  16. Do cna! U nas tylko koty pozwalają sobie na taką "rozrzutność" :)
  17. Witamy Ciocię Dorocię o sokolim wzroku :) - zapraszamy nie tylko do czytania, ale też do zabierania głosu w ogólnoSoniowej dyskusji! Cichym podczytywaczom mówimy stanowcze nie :) W sobotę kupiłam Sońce 10 puszeczek Winston x 2,49 = 24,90 zł. Do mokrego dodaję trochę chrupek i jakoś wchodzą ;) Powoli będziemy zmniejszać ilość mokrego na rzecz suchego i zobaczymy. Ale ze względu na jej marne ząbki albo będę namaczać, albo jednak dodawać odrobinę "omasty"... Do tej pory Sonia siedziała z boczku przy rozdzielaniu posiłków i cierpliwie czekała na swoją kolej. Wczoraj wieczorem nie wytrzymała i wyraźnie jej się udzielił przedposiłkowy amok całej reszty :) Ale zjada powoli i spokojnie, ale do końca - czym doprowadza do rozpaczy głównie Imkę ;)
  18. Za 2 tyg. W sumie nie wiem - może ciąża lepsza niż cieczka, bo i tak sterylka i tak, a z cieczką trzeba czekać aż się skończy (walcząc po drodze z absztyfikantami - np. rakietą tenisową ;)), a potem odczekać jeszcze do zabiegu...
  19. Mój co prawda na wodę nie jeździ, ale jeździ na gaz, a ten - dzięki uporowi Putina nadal sporo tańszy od taniejącej benzyny ;) Na stałą deklarację się nie porwę, więc niech ta podróż będzie moim i mojego TZ wkładem w nowe życie Radysaków :)
  20. Joluś, oczywiście - bardzo dziękujemy :)
×
×
  • Create New...