Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. I tak chwała Ci za tego kogoś do 21ej, bo biedna Marysia siedziała z niedźwiedziem w aucie, zamiast być na uczelni... Wysłała mi zdjęcia na maila - zjawisko, nie pies!!!! Niestety, z pracy nie mogę wkleić zdjęć na dogo :(
  2. To wiem. Może zostać tam, gdzie jest do 21 dziś. Mało czasu, kruca bomba! :(
  3. RATUNKUUUUUU!!!!!!! Marysia siedzi w samochodzie z OGROMNYM, pięknym, młodym ONkiem!!!!! Stał na środku trasy i ani myślał zejść. Dopiero gdy przed nim zatrzymał się TIR, łaskawie zszedł na brzeg drogi (pobocza tam nie ma). Marysia jechała na uczelnię, ale cóż było robić :( Podjechała z nim do lecznicy - chipa nie ma... Teraz wiezie go do Łomianek, do znajomego znajomej, ale może u niego zostać tylko do wieczora. CO ROBIĆ!?!?!?!?!?!?
  4. RATUNKUUUUUU!!!!!!! Marysia siedzi w samochodzie z OGROMNYM, pięknym, młodym ONkiem!!!!! Stał na środku trasy i ani myślał zejść. Dopiero gdy przed nim zatrzymał się TIR, łaskawie zszedł na brzeg drogi (pobocza tam nie ma). Marysia jechała na uczelnię, ale cóż było robić :( Podjechała z nim do lecznicy - chipa nie ma... Teraz wiezie go do Łomianek, do znajomego znajomej, ale może u niego zostać tylko do wieczora. CO ROBIĆ!?!?!?!?!?!?
  5. RATUNKUUUUUU!!!!!!! Marysia siedzi w samochodzie z OGROMNYM, pięknym, młodym ONkiem!!!!! Stał na środku trasy i ani myślał zejść. Dopiero gdy przed nim zatrzymał się TIR, łaskawie zszedł na brzeg drogi (pobocza tam nie ma). Marysia jechała na uczelnię, ale cóż było robić :( Podjechała z nim do lecznicy - chipa nie ma... Teraz wiezie go do Łomianek, do znajomego znajomej, ale może u niego zostać tylko do wieczora. CO ROBIĆ!?!?!?!?!?!?
  6. RATUNKUUUUUU!!!!!!! Marysia siedzi w samochodzie z OGROMNYM, pięknym, młodym ONkiem!!!!! Stał na środku trasy i ani myślał zejść. Dopiero gdy przed nim zatrzymał się TIR, łaskawie zszedł na brzeg drogi (pobocza tam nie ma). Marysia jechała na uczelnię, ale cóż było robić :( Podjechała z nim do lecznicy - chipa nie ma... Teraz wiezie go do Łomianek, do znajomego znajomej, ale może u niego zostać tylko do wieczora. CO ROBIĆ!?!?!?!?!?!?
  7. RATUNKUUUUUU!!!!!!! Marysia siedzi w samochodzie z OGROMNYM, pięknym, młodym ONkiem!!!!! Stał na środku trasy i ani myślał zejść. Dopiero gdy przed nim zatrzymał się TIR, łaskawie zszedł na brzeg drogi (pobocza tam nie ma). Marysia jechała na uczelnię, ale cóż było robić :( Podjechała z nim do lecznicy - chipa nie ma... Teraz wiezie go do Łomianek, do znajomego znajomej, ale może u niego zostać tylko do wieczora. CO ROBIĆ!?!?!?!?!?!?
  8. RATUNKUUUUUU!!!!!!! Marysia siedzi w samochodzie z OGROMNYM, pięknym, młodym ONkiem!!!!! Stał na środku trasy i ani myślał zejść. Dopiero gdy przed nim zatrzymał się TIR, łaskawie zszedł na brzeg drogi (pobocza tam nie ma). Marysia jechała na uczelnię, ale cóż było robić :( Podjechała z nim do lecznicy - chipa nie ma... Teraz wiezie go do Łomianek, do znajomego znajomej, ale może u niego zostać tylko do wieczora. CO ROBIĆ!?!?!?!?!?!?
  9. RATUNKUUUUUU!!!!!!! Marysia siedzi w samochodzie z OGROMNYM, pięknym, młodym ONkiem!!!!! Stał na środku trasy i ani myślał zejść. Dopiero gdy przed nim zatrzymał się TIR, łaskawie zszedł na brzeg drogi (pobocza tam nie ma). Marysia jechała na uczelnię, ale cóż było robić :( Podjechała z nim do lecznicy - chipa nie ma... Teraz wiezie go do Łomianek, do znajomego znajomej, ale może u niego zostać tylko do wieczora. CO ROBIĆ!?!?!?!?!?!?
  10. Ale numerant! :) A najlepsze jest to, że jak już zawlókł to posłanko na łóżko, wcale się w nim nie położył :)
  11. Wczorajsza próba szeleczkowa przyniosła oczekiwane efekty, tzn. miałam rację, że kupiłam taniutkie szelki ;)I żałuję, że nie kupiłam od razu z 5 par! Ubrana w luźniutkie szeleczki Imka najpierw na wszelki wypadek się nie ruszała. Potem zeskoczyła z kanapy, poszła na posłanko i przytuliła się do Gapci, żaląc się na swój los. Nawet moje ćwierkanie do Kreski na kanapie nie pomogło, choć w normalnych, bezszelkowych warunkach, Imka znalazłaby się pomiędzy nami w ułamku sekundy! Dopiero przyjazd "znienawidzonej" sąsiadki sprawił, że Imka zapomniała o szelkach i solidarnie pobiegła dać wyraz swej antypatii do sąsiadki :) To był przełom. W szelkach dało się zjeść kolację, parę razy wypaść na dwór, a także wskakiwać na kanapę i z niej zeskakiwać, a potem nawet... zasnąć! Cały czas, oprócz chwili spędzonych na dworze - miałam Imciocha na oku. Ale przyszedł moment, że poszłam umyć zęby i po powrocie zastałam Imkę z szelkami na... zadku! Wiedziałam, że ma ostre ząbki, ale żeby aż tak!?!?!?!? Obejrzałam miejsce przegryzienia - spróbuję dziś zszyć i zobaczymy co dalej... Nałożyłam też wczoraj nową, pachnącą obróżkę feromonową ;)
  12. Nie wiem co napisać, słowo daję...
  13. Ciągu dalszy nastąp!!!!!!! Też miałam tak parę razy - przy Luśce, przy Motku... Dobrze wiem o czym piszesz :)
  14. Pokerku - wszystko jasne! Zabrałaś Loczkę i proszę jaką się okazała fajną i super adopcyjną sunią. Pójdzie do domku ino mig, a wtedy może się okaże, że i bielutka też nie jest aż taka dzika, na jaką wygląda w schronie?...
  15. Zaraz napisiam smsowy monit do Pawła ;)
  16. Papryczko, ja myślę tak - trzeba już zadzwonić do Pani i powiedzieć jak się w tej chwili zachowuje Gwiazdka, co się wydarzyło od jej przyjazdu, co już wiadomo na 100%, a co jeszcze testujecie. Pani nie ma tu z nami na dogo, więc nie jest na bieżąco, a Gwiazdą się interesuje. Żeby nie było tak, że Pani się poczuje zlekceważona czy odsunięta! Tym bardziej, że wspominała o współudziale w utrzymaniu Gwiazdy w DT, dopóki nie znajdzie domu - nawet jeśli to nie będzie jej dom! Tak więc nie czekaj, tylko dzwoń do Pani!!! Ja oczywiście też mogę zadzwonić i przekazać to, o czym tu czytam, ale to jednak nie to samo...
  17. Niepojęte! :( Z tekstu bym wykreśliła "już bardzo długo czeka na dom", bo to daje ludziom do myślenia i szukają drugiego dna - dlaczego długo czeka, skoro jest taki fajny, dlaczego nikt go nie chce, a ja mam chcieć?
  18. Witam się u Loczki i podziwiam "chichot losu". Loczka - bardzo trafne imię, a Twoja Pokerku jednomyślność z Mężem świadczy tylko o tym, jak się świetnie dobraliście :) Trzymam kciuki za super ekspresową adopcję Loczki, bo to białe przerażone złamało mi serce :(
  19. Popkorniątko, jak tam Ci idzie powrót do normalności? Cholerka - o wszystko wczoraj Pawła zapytałam, a o Popcorniku nie rozmawialiśmy :(
  20. A my wraz z Tobą! I oczywiście z Filonkiem :)
  21. Takie wieści to ja lubię! :)
  22. Się zagląda :) To raczej Nuśka do nas nie zagląda ;)
  23. Aha :) Sońka się... rozkręca! Już nie czeka jak cielę na miskę, tylko próbuje się wepchnąć bez kolejki do michy Gapciowej. Powoli przestają jej przeszkadzać chrupki w misce - zmieniamy proporcje mokre/suche. Coraz intensywniej się też wtrynia do głaskania. No i absolutny hit - wskoczyła wczoraj na ławę i wcale jej nie było głupio!!! Jednym słowem - nauka nie idzie w las! ;) A dziś rano mnie zaskoczyła, bo gdy wychodziliśmy z domu, szurnęła na dwór gdy otworzyłam drzwi i nie bardzo chciała wrócić. Zupełnie nie wiem co mogła mieć na myśli... W końcu kucnęłam, wiec do mnie w podskokach podbiegła - capnęłam na ręce i wsadziłam do aresztu :)
×
×
  • Create New...