Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Rewelacja! :( Ale przynajmniej info o suni jest... póki co ;)
  2. No niestety, tak różowo nie jest. Kikut jest podatny na otarcia, ale co z tym zrobić?... Skarpetka czy inny bucik obawiam się, że nie zdałaby egzaminu, bo Krab by się ich pozbył sprawnie i szybko. Na szczęście mięśnie już są na tyle silne, że przynajmniej biegając nie za każdym razem musi się na tej biednej łapinie podpierać.
  3. Ja już od dawna niewiele rozumiem, jeśli chodzi o tę "fundację". Moim zdaniem to, co się stało jest jedną wielką porażką! Mam u siebie dziką sunię od września. Bywa, że nie mogę jej złapać, ale w końcu mi się udaje. Jeśli trzeba będzie do weta jechać też nie będzie można złapać psa?... Szkoda Maksia, skazanego na dożywocie w tym - jakby nie patrzeć - schronisku :(
  4. Kejciu - na mojego maila też możesz ogłoszenia robić, jak do tej pory. Tylko też bym prosiła o info które ogłoszenia mam usuwać.
  5. Lerka przeżyje - gorzej może być KonfirmemTrzydziestymPierwszym ;)
  6. Pianola to idealne połączenie radości życia i niepoprawnego wręcz optymizmu :) Fakt, trudno było za nią wczoraj wzrokiem nadążyć, a co dopiero.... obiektywem aparatu ;) Też mam trochę zdjęć, ale jeszcze nie zdążyłam zgrać.
  7. Przyszłam na gotowe, bo weekend miałam całkiem szalony... Różowa wyprawka pasuje jak ulał do różowych bucików Dziewcznek - jednym słowem - w pełni zgrane z nich TRIO! :) Bardzo się cieszę!!!!!!!
  8. Byłyśmy wczoraj z Florentyną w hoteliku i widziałyśmy się z Krabiszonem! :) Wygląda jeszcze lepiej niż poprzednio ;) Niestety, jego najlepsza koleżanka - Lolka - poszła do DS, ale wczoraj przywiozłyśmy kolejną sunię - może się zaprzyjaźnią... Cyknęłam trochę fotek, ale nie zdążyłam zgrać z aparatu jeszcze :( Z łapcią nie jest tak źle jak się może wydawać. Paweł mówił nam wczoraj, że przyłapał Krabisia na... podkopie pod fundament na wybiegu - kopał obydwoma przednimi łapami! :)
  9. I ja jestem! :) Fanny z jednej strony była u mnie taka "przepraszam, że żyję", trochę się obawiała moich psów i pokazywała im ząbki, rano nie chciała zejść z łóżka, a potem się przemieszczała po domu na ugiętych łapach, a z drugiej bardzo stanowczo się domagała głaskania i bezceremonialnie władowała się na łóżko :) W nocy, każda próba zmiany pozycji z mojej strony była witana z ogromną radością - lizaniem po twarzy i waleniem ogona o materac. Do tego "moja" Nionia, która uznała, że pokaże swoją "wyższość", śpiąc mi na głowie! Noc była więc burzliwa i... przykrótka ;) Stawiam, że już dziś jest sztama z Pianką, a nawet z małą Lilką, dzięki którym Fanny szybciutko wróci wcięcie w talii ;)
  10. Czekamy z (nie)cierpliwością ;)
  11. Skoro Owca taka szczuplutka, to się do koszyczka wielkanocnego zmieści zamiast... baranka! :) Jako zabezpieczenie przeciwkleszczowe ponoć skuteczny bywa czystek. Jeśli w ogóle o skuteczności czegokolwiek w przypadku kleszczy można mówić :(
  12. U nas wczoraj były wybory sołtysa i uprawnionych do głosowania na liście było 117 osób! Czas zacząć się rozglądać za prawdziwszą wsią ;)
  13. Albo do mnie! ;) Zdrówka, Malagosie!!!!!!
  14. Niby tak, ale nie do końca... Powstał na samym kolanku niewielki krwiak, za to ta dziwna "kulka" się nieco zmniejszyła. Nioniuś dostał jeszcze zastrzyk p/zapalny, tak na wszelki wypadek. Ma się Doktorowi pokazać we wtorek albo w czwartek po świętach. Ma też do tego czasu brać Aescin, 2x dziennie po tableteczce, więc nabyłam drogą kupna, płacąc 18 zł. Nóżka nadal jest "zbędna", ale nadal mamy niczego nie robić na siłę. Jak ja ją macam - nie protestuje, ale jak Doktor złapie po swojemu - oj, już tak pięknie nie jest! Korzystając z okazji, zaszczepił się pies na wiurówki oraz zaczipował - łącznie za 70 zł. Dziś będę dzwonić do p. Patrycji, bo weekend miałam tak zakręcony, że nie zdążyłam...
  15. Z kotami na otwartej przestrzeni dużo trudniej, niestety. Łatwiej oswoić towarzystwo w domu. Moje psy ganiają "własne" koty na dworze, a w domu - pełna harmonia ;)
  16. No tak, ale obie strony już "powiedziały co widziały", jedna drugiej nie przekona, każda chce mieć ostatnie słowo - zwyczajnie bicie piany bez żadnej przyszłości i bez szans na ostateczne rozwiązanie. Chyba jednak ktoś musi być "mądrzejszy" i w końcu zamilknąć... czy nie?... ;)
  17. O, czyli jakby pies... nowo narodzony! ;) Jeszcze chwila i trzeba zacząć myśleć nad... smakiem tortu urodzinowego! :)
  18. Dziękuję, Mazowszanko za "oko" na Alutkę :) Myślę, że te porządne spacery są w interesie... obu stron ;)
  19. Trzeba planować, bo bez planowania byłoby jeszcze gorzej, tzn. wcale by urlopów nie było, bo ciągle coś :( Dobrze, że choć Duży bezpieczny, bo czytając bałam się, że dosięgła go ludzka "sprawiedliwość"...
  20. Z trudem, ale też "dopuszczam". Jeszcze bardziej bym dopuszczała, gdybyśmy mieszkali w Australii. Ale sorry - takim mamy klimat, że przez pół roku (jak dobrze pójdzie) siedzimy w cieplutkim domku, po ciemku, a kontakt z zewnętrznym psem ogranicza się do spaceru i karmienia... Zakładając, że Kaktus przeszedł przez Radysy, teraz jest psem "zewnętrznym" i nie miałby gorzej, trzeba taki dom sprawdzić, jeśli jeszcze się odezwie :)
  21. Ręce opadają - nawołujecie się nawzajem do czegoś, czego same nie robicie!!! Nadziwić się nie mogę, że jeszcze się Wam nie znudziło ;)
  22. Lećcie szczęśliwie i jeszcze szczęśliwiej wracajcie!!!! :)
  23. Ja też spokojna jestem nadwyraz. Ba, nawet uznaję już Pysieńkę jako domną psinę! :)
  24. Trzeba myśleć pozytywnie. To (chyba) pomaga...
  25. I tak Ci mamy, Inko, na słowo tylko uwierzyć?!?!!?!? ;)
×
×
  • Create New...