-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
No tak, ale jeśli dopiero co przestała plamić, to ciąża może jeszcze nie być widoczna na USG. Miałam taki przypadek. Zrobiliśmy suni USG, bo było podejrzenie o ciążę. I nic - USG ciąży nie wykazało. A 2 tygodnie później, Doktor się zdziwił, że sutki powiększone, przyłożył głowicę i stwierdził "życie". Odbyła się sterylka aborcyjna, dzięki czemu na świat nie przyszło...11 kolejnych bezdomniaków!
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Nutusia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Trzeba pilnować. Lepsze to niż rak prostaty na ten przykład... -
Super wiadomość i pieseczku - szybka i skuteczna akcja :) A poznania Węgielkowej zazdraszczam Ci jakniewimco! ;)
-
Jeszcze przy cukrzycy zdaje się jest wzmożone pragnienie. Ale to by wyszło w badaniach krwi (chyba). Kurczę, a może jej się po prostu pić chciało? Robi się cieplej, a ogrzewanie w mieszkaniu jeszcze działa przecież. Chociaż z drugiej strony, boksie to zmarźlaki - naszej Lili rzadko bywa za gorąco...
-
Szkic taki: Pomi – subtelna i wrażliwa Pomi to nieduża (waży ok. 10 kg, sięga do pół łydki), młodziutka, bo około roczna sunia, która - nie wiadomo skąd i dlaczego - pewnego dnia pojawiła się pod osiedlowym śmietnikiem. Może jej jedyną winą była płeć i to, że na świecie miał się pojawić „kłopot” w postaci szczeniąt?... Początkowo Pomi była bardzo nieufna w stosunku do ludzi. Nie podchodziła, nie dawała się głaskać, wolała ich unikać, a przecież pies też potrzebuje bliskości, a nawet więcej – czułości. Ale skoro człowiek go zawiódł, zdradził i skrzywdził, lepiej się od niego trzymać z daleka! Oparcie znalazła w dwóch psiakach, z którymi dzieliła marny los. W końcu sunię udało się schwytać i poddać zabiegowi sterylizacji, zanim pojawiły się na świecie kolejne niechciane i nikomu niepotrzebne szczenięta. Pomi trafiła do domu tymczasowego, gdzie czeka na dom docelowy – ten prawdziwy, kochający, odpowiedzialny. Pomi jest niezwykle wrażliwym psem. Niczym sejsmograf odbiera wszystkie stany fizyczne i psychiczne ludzi i zwierząt, z którymi jest związana emocjonalnie. Ta piękna, dzielna, przepełniona uczuciem sunia daje wyraźne sygnały, że jest gotowa na miłość i ma nadzieję, że ktoś to zauważy i doceni! W zamian nie oczekuje wiele – wystarczy, że będzie przy człowieku, kochana, zadbana, traktowana jak członek rodziny. Pomi jest bardzo posłuszna i inteligentna, skupiona na człowieku, szybko się uczy. Nie ma zapędów przywódczych - jest uległa i podporządkowana, zarówno w stosunku do ludzi, jak i do innych psów. Sunia jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Zachowuje czystość, radzi sobie na smyczy. Przygarnij Pomi, a szybko się przekonasz, że nie ma nic lepszego niż lojalność i miłość, którą bezwarunkowo otrzymujemy od swojego psa. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
-
Super wieści, dzięki! :) Podejrzewam, że może on wcale nie uciekał, a był po prostu wypuszczany, żeby sobie polatał i nie zanieczyszczał obejścia... Zachowuje się jak na "pasterza" przystało - najlepiej się czuje, mając swoje stado na oku ;) Dogaduje się ze wszystkimi? Nawet z Kokosem!?!?!? A ja nadal twierdzę, że on nie może być starym psem! Zęby, jak wiadomo, nie są żadnym wyznacznikiem. Ja bym mu nie dała więcej niż 5-6 lat...
-
Ale ta smycz to tak całkiem obca? Paraliżuje ją jak Imkę, czy po prostu nie chodzi na niej jak po szkoleniu? ;)
-
O, to też, faktycznie!
-
Nevadę wywalam z moich maili. Pozostaje decyzja w sprawie Umy, Amelki i Lei.
-
Pani Krysiu od Psów Szczęśliwych - KOCHAM PANIĄ!!! Konfirm, napisz proszę ile Pomi może ważyć, bo na tych fotkach wydaje się duuuuuża (w sensie potężna - ma w sobie coś z Rudzika ;)). Czy ona mniej więcej radzi sobie ze smyczą? Bo czystość w domu zachowuje, prawda?...
-
Organizuje sobie czas Dziewuszka, bo przecież inaczej by z nudów padła! Co do sterylki... Koniec plamienia nie oznacza końca rujki, ale mniej więcej jej połowę. Trzeba zaobserwować jaki teraz ma stosunek do psów - czy się nadstawia czy już się broni. Jeśli się nadstawia, to będzie jakiś 10-14 dzień. Potem powoli zaczyna się od psów opędzać. Od końca trzeba odczekać co najmniej miesiąc z zabiegiem, żeby ustąpiło przekrwienie i rozpulchnienie narządów rodnych. Tak więc koniec kwietnia wydaje się zbyt bliskim terminem (moim i naszego Doktora zdaniem).
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
Nutusia replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Nasz Lesio też wiał, a jak mu się nie udało, próbował mnie zjeść. W końcu skorzystaliśmy z usług psiego fryzjera i pan Witek mówi, że tak grzecznego klienta to chyba w życiu nie miał! ;) :) -
Ja tak, ale przy ropomaciczu, a to przecież Lunki nie dotyczy...
-
Z kaftanem chodziło mi o to, że gdyby ktoś mnie przymusił do takiego dziugania igłą, po wyrzuceniu z siebie potoku nieparlamentarnych słów, przy pierwszym zaplątaniu się nitki jakieś... 3 sekundy po rozpoczęciu pracy, otoczenie wezwałoby panów w białych kitlach, by zawinęli mnie w kaftan bezpieczeństwa i odwieźli w bezpieczne miejsce ;) Na samą myśl, że mam choćby przyszyć guzik, zimny pot mnie oblewa i lepiej wtedy do mnie bez kija nie podchodzić!...
-
Mimi-zagadka...
-
FANNY z Radys delikatna, wrażliwa czekoladka już w DS :))))
Nutusia replied to Florentyna's topic in Już w nowym domu
Ja i głos rozsądku?... No nie wiem ;) Chyba tylko finansowo, bo przyszło mi słono zapłacić za pewne decyzje, a nie lubię nie dotrzymywać słowa!