Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. No tak, ale jeśli dopiero co przestała plamić, to ciąża może jeszcze nie być widoczna na USG. Miałam taki przypadek. Zrobiliśmy suni USG, bo było podejrzenie o ciążę. I nic - USG ciąży nie wykazało. A 2 tygodnie później, Doktor się zdziwił, że sutki powiększone, przyłożył głowicę i stwierdził "życie". Odbyła się sterylka aborcyjna, dzięki czemu na świat nie przyszło...11 kolejnych bezdomniaków!
  2. Ło matko - za życia na cokole?!?!? Wolne żarty!!!!!! Poza tym jak długo stać nie mogę, bo mnie noga boli! W sekrecie napiszę, że zdecydowanie wolę jechać z psem do hoteliku niż sprzątać, a już w szczególności piec czy gotować ;) mar.gajko - Odiś nie jest wykastrowany (jeszcze!) :)
  3. Super wiadomość i pieseczku - szybka i skuteczna akcja :) A poznania Węgielkowej zazdraszczam Ci jakniewimco! ;)
  4. Szkoda, żeby mu źle oceniony wiek wpisany w książeczce utrudniał drogę do domu. Da się temu z pewnością zaradzić. Jutro pomyślę nad tekstem.
  5. Jeszcze przy cukrzycy zdaje się jest wzmożone pragnienie. Ale to by wyszło w badaniach krwi (chyba). Kurczę, a może jej się po prostu pić chciało? Robi się cieplej, a ogrzewanie w mieszkaniu jeszcze działa przecież. Chociaż z drugiej strony, boksie to zmarźlaki - naszej Lili rzadko bywa za gorąco...
  6. Szkic taki: Pomi – subtelna i wrażliwa Pomi to nieduża (waży ok. 10 kg, sięga do pół łydki), młodziutka, bo około roczna sunia, która - nie wiadomo skąd i dlaczego - pewnego dnia pojawiła się pod osiedlowym śmietnikiem. Może jej jedyną winą była płeć i to, że na świecie miał się pojawić „kłopot” w postaci szczeniąt?... Początkowo Pomi była bardzo nieufna w stosunku do ludzi. Nie podchodziła, nie dawała się głaskać, wolała ich unikać, a przecież pies też potrzebuje bliskości, a nawet więcej – czułości. Ale skoro człowiek go zawiódł, zdradził i skrzywdził, lepiej się od niego trzymać z daleka! Oparcie znalazła w dwóch psiakach, z którymi dzieliła marny los. W końcu sunię udało się schwytać i poddać zabiegowi sterylizacji, zanim pojawiły się na świecie kolejne niechciane i nikomu niepotrzebne szczenięta. Pomi trafiła do domu tymczasowego, gdzie czeka na dom docelowy – ten prawdziwy, kochający, odpowiedzialny. Pomi jest niezwykle wrażliwym psem. Niczym sejsmograf odbiera wszystkie stany fizyczne i psychiczne ludzi i zwierząt, z którymi jest związana emocjonalnie. Ta piękna, dzielna, przepełniona uczuciem sunia daje wyraźne sygnały, że jest gotowa na miłość i ma nadzieję, że ktoś to zauważy i doceni! W zamian nie oczekuje wiele – wystarczy, że będzie przy człowieku, kochana, zadbana, traktowana jak członek rodziny. Pomi jest bardzo posłuszna i inteligentna, skupiona na człowieku, szybko się uczy. Nie ma zapędów przywódczych - jest uległa i podporządkowana, zarówno w stosunku do ludzi, jak i do innych psów. Sunia jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Zachowuje czystość, radzi sobie na smyczy. Przygarnij Pomi, a szybko się przekonasz, że nie ma nic lepszego niż lojalność i miłość, którą bezwarunkowo otrzymujemy od swojego psa. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt:
  7. Super wieści, dzięki! :) Podejrzewam, że może on wcale nie uciekał, a był po prostu wypuszczany, żeby sobie polatał i nie zanieczyszczał obejścia... Zachowuje się jak na "pasterza" przystało - najlepiej się czuje, mając swoje stado na oku ;) Dogaduje się ze wszystkimi? Nawet z Kokosem!?!?!? A ja nadal twierdzę, że on nie może być starym psem! Zęby, jak wiadomo, nie są żadnym wyznacznikiem. Ja bym mu nie dała więcej niż 5-6 lat...
  8. Dziękuję. Nie starczyło mi cierpliwości w przebrnięciu przez deklaracje ;)
  9. Ale ta smycz to tak całkiem obca? Paraliżuje ją jak Imkę, czy po prostu nie chodzi na niej jak po szkoleniu? ;)
  10. Szyłam, bo to był stan wyższej konieczności! ;)
  11. O, to też, faktycznie!
  12. Nevadę wywalam z moich maili. Pozostaje decyzja w sprawie Umy, Amelki i Lei.
  13. Pani Krysiu od Psów Szczęśliwych - KOCHAM PANIĄ!!! Konfirm, napisz proszę ile Pomi może ważyć, bo na tych fotkach wydaje się duuuuuża (w sensie potężna - ma w sobie coś z Rudzika ;)). Czy ona mniej więcej radzi sobie ze smyczą? Bo czystość w domu zachowuje, prawda?...
  14. Witam Ciocie kibicujące i bardzo dziękuję za obecność :) Odiemu, oprócz zębów do remontu, nic nie dolega. Myślę, że powoli można zacząć go ogłaszać - co Ty na to, Jolu? Machnąć jakiś tekścik? ;)
  15. Organizuje sobie czas Dziewuszka, bo przecież inaczej by z nudów padła! Co do sterylki... Koniec plamienia nie oznacza końca rujki, ale mniej więcej jej połowę. Trzeba zaobserwować jaki teraz ma stosunek do psów - czy się nadstawia czy już się broni. Jeśli się nadstawia, to będzie jakiś 10-14 dzień. Potem powoli zaczyna się od psów opędzać. Od końca trzeba odczekać co najmniej miesiąc z zabiegiem, żeby ustąpiło przekrwienie i rozpulchnienie narządów rodnych. Tak więc koniec kwietnia wydaje się zbyt bliskim terminem (moim i naszego Doktora zdaniem).
  16. Nasz Lesio też wiał, a jak mu się nie udało, próbował mnie zjeść. W końcu skorzystaliśmy z usług psiego fryzjera i pan Witek mówi, że tak grzecznego klienta to chyba w życiu nie miał! ;) :)
  17. Czy moja wpłata ze zwrotem 25% udzielonej pomocy dotarła?
  18. Ja tak, ale przy ropomaciczu, a to przecież Lunki nie dotyczy...
  19. Z kaftanem chodziło mi o to, że gdyby ktoś mnie przymusił do takiego dziugania igłą, po wyrzuceniu z siebie potoku nieparlamentarnych słów, przy pierwszym zaplątaniu się nitki jakieś... 3 sekundy po rozpoczęciu pracy, otoczenie wezwałoby panów w białych kitlach, by zawinęli mnie w kaftan bezpieczeństwa i odwieźli w bezpieczne miejsce ;) Na samą myśl, że mam choćby przyszyć guzik, zimny pot mnie oblewa i lepiej wtedy do mnie bez kija nie podchodzić!...
  20. Ja i głos rozsądku?... No nie wiem ;) Chyba tylko finansowo, bo przyszło mi słono zapłacić za pewne decyzje, a nie lubię nie dotrzymywać słowa!
×
×
  • Create New...