Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Pewnie masz rację. Trzeba by było tam drzwi wstawić, tylko jest jeden "mały" problemik... Wcirów nie ma jak dać, bo po pierwsze jest już dawno po fakcie, a jak twierdzą behawioryści, pies wtedy nie wie o co chodzi (choć ja ma całkiem inną teorię na ten temat ;)), a po drugie po takiej akcji, psy się rozpływają w niebycie i żaden się w domu nie pojawi, dopóki nie posprzątam ;) Wczoraj 20-minutowe przebywanie towarzystwa na dworze zaskutkowało 2 kraterami pod krzakiem na podjeździe i pułapką na słonie przy furtce. Niedługo zaczną zostawać na 9-10 godzin... i będziemy mieli prawdziwe pole prac archeologiczno-wykopaliskowych. Żeby choć jaki garnek ze złotem wykopały!!!
  2. Uściskajcie Pomidorka! :) Im bardziej człowiekowi zależy na adopcji, tym mniejsze zainteresowanie...
  3. Dobre wieści - zdejmuję ogłoszenia na mnie na olx. Staram się śledzić na bieżąco i wysyłać info, których psiaków nie ogłaszać. Czasami nie zdążam, bo ogłoszenia już poszły...
  4. Obecna! :) Skrzynkę mam pełną, bo zaproszenia na bazarek wysyłam... Mój nr 608 33 86 72. W sobotę mogłabym przeprowadzić "kontrol" ;)
  5. Psy nie są głupie - rzadko kiedy pędzą przed siebie w nieznane - częściej trzymają się miejsca. Liczę, że ta historia też się dobrze skończy...
  6. Baaaardzo "zgodne" ogony :)
  7. Rany boskie... I pomyśleć, że to wszystko "zasługa" człowieka :(
  8. To nie ja ćwiczę, tylko dogo! Bazarek przecież otworzyłam i wypadałoby zaproszenia powysyłać, to nie może działać jak należy, tylko "error" i "error"!!!! W dodatku 502!!!!! :( Zapoznanie wypadło bardzo pozytywnie :) Ponieważ jednak było wieczorne, na noc jeszcze Nioniuś został u p. Patrycji z obawy, że znowu będzie płakała w nocy. Dziś rano dopiero pojechała do Pani Mamy i kobitki będą miały cały dzień, żeby się oswoić z nową dla nich obu sytuacją. Myślę, że po tym jaki obiad już wczoraj Pani zaplanowała dla Nioni, lody szybko zostaną przełamane. Do tego spacerek i mizianki :) Po pracy Pani Patrycja zabierze Negri i pojadą z wizytacją - potem ma zadzwonić i zdać mi relację. Dobrze, że p. Patrycja już oddała Nionię, bo wczoraj między wierszami mówiła jaka jest kochana, miła, mądra i że może... no ;) :)
  9. Bardzo mi się podoba Marysiowe "zadośćuczynienie" :) Ta fotka urocza:
  10. Patent wygląda tak: duży, podłużny brodzik wymurowany z kafelków, z jednej strony "zagrodzony" takimi szczebelkami z IKEA, które rodzice wstawiają w drzwi, żeby widzieć dzieci, a żeby te nie wchodziły np. do kuchni. Nie trzeba tam psa wnosić - wystarczy wprowadzić, wejść z nim, zamknąć "bramkę" i można przystąpić do dzieła! Brodzik jest na tyle duży, że pies może się obrócić, wytrzepać - nie musi stać nieruchomo. A kąpiący też ma swobodę ruchów, dostęp do psa z każdej strony i... "mycie podwozia" w pakiecie! :) Dawałyśmy chyba kiedyś fotki z kąpieli Iki albo Liska, nie pamiętam... Dobra, nie lubię się skarżyć i nie lubię gdy inni się skarżą, jeśli sami chcieli, jak mawia moja Przyjaciółka, ale nie wytrzymam!!! Niech już wreszcie przyjdzie ciepło, bo zdemolowany ogród trochę łatwiej przeżyć jednak. Tym bardziej mi żal, że w naszym klimacie (sorry), tego ciepła jak na lekarstwo i zanim się zacznie, już się skończy :( Wczoraj, po powrocie do domu, okazało się, że jeden z zasieków nie wytrzymał, psy wdarły się do pokoju z książkami, w którym nasikały, nakupały, zwaliły w to poduszki z kanapy, następnie wdarły się do łazienki (Kresia otwiera przesuwne drzwi bezbłędnie i bezproblemowo!), gdzie pogryzły i rozwłóczyły na cały dom paczkę wkładek higienicznych do bielizny, rolkę papieru toaletowego, rozpakowały z kartonika i poobgryzały zakrętkę od lakieru do paznokci Dior, który dostałam od Uli z przeznaczeniem na bazarek oraz obgryzły końcówkę od preparatu do czyszczenia uszu, bez której stał się on bezużyteczny. Wisienką na torcie była ściągnięta ze stołu i rozpracowana bardzo skrupulatnie podkładka pod talerz, składająca się z tysiąca drobnych patyczków. Fotki zrobiłam, ale już nie chciałam dolewać oliwy do własnego ognia i oglądać tego jeszcze raz, na zdjęciach... Na dzień dzisiejszy - są to już ostatnie psy w moim życiu. Za te, powiedzmy, maksimum 15 lat może wreszcie zacznę żyć i mieszkać jak cywilizowany człowiek w XXI wieku ;) Obawiam się tylko, że na dzień jutrzejszy już będzie inaczej...
  11. Włożyć grubszą rękawiczkę i wyciągnąć maliznę przy użyciu przymusu bezpośredniego ;)
  12. Ja bym już Malutką ogłaszała. Jak się ktoś zakocha, poczeka do sterylki. Chrzanić komunie - zresztą niektórzy "komuniści" mogą być naprawdę fajni, a ich rodzice odpowiedzialni! ;) :)
  13. Pokerku, zazdraszczam Ci tej krótkości i węzłowatości ;) :)
  14. Najważniejsze, że nie ma wielkiego "ciśnienia" :)
  15. Fannuszko - zaraz zmodzę tekścik dla Cię. O takich rzeczach trzeba mi przypominać, bo je tak "pomiędzypracowo" działam ;)
  16. cancerku - dziękuję za propagandę fejsbukową :) Ja niestety nie ogarniam tej piaskownicy, nie mam tam konta, więc... liczę na Ciebie, jako na specjalistkę najwyższej klasy w zakresie bazarków dogowo/fejsbukowych ;)
  17. Jeśli Doktor wejdzie ze mną w ten "interes" - idę jak w dym! On ma fantastyczny patent na psie kąpanie. Fakt, ja też się muszę wtedy wykąpać, przynajmniej do pasa! :)
  18. Malagosek to się teraz kuruje poszpitalnie... i pewnie zbiera siły na kolejnego tymczasowicza ;) Do rozliczeń Imcikowych wpisałam: + 317,11 zł - "spadek" po Nioni, - 38,34 zł - karma na kwiecień - 44,50 zł - szampon VETRIDERM Szampon pozwoliłam sobie kupić bo ten, który niegdyś dostałam od Ellig skończył się przy kąpieli Fanny z Radys po... 3 latach używania go dla wszystkich tymczasów (i nie tylko, bo np. Lisek od Mazowszanki też się załapał na kąpiel w nim). Wszystkim polecam - chyba jedyny znany mi szampon psi, który się porządnie pieni, dobrze spłukuje i... pięknie pachnie! A sierść jest po nim tak miękka i jedwabista jak po użyciu jakiejś odżywki z najwyższej półki :)
  19. I ostatnie rozliczenia :) Od Pani Patrycji otrzymałam 300 zł na "dalszą działalność" - bardzo miły gest, pięknie dziękuję :) Do wydatków dopisuję jeszcze 20 zł za zawiezienie Nioni do DS, 18 zł za preparat HMB (dla odbudowy masy mięśniowej), 17,53 zł za karmę w kwietniu (11 dni) oraz 20 zł za pół opakowania preparatu glukozaminowego (całe kupiłam dla Lili za 45 zł).
  20. Dlatego zapoznanie z Mamą już dziś! ;)
×
×
  • Create New...