Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Jaka trawka u Was zieloniutka i drzewko kwieciem obsypane - piękna sceneria :) A Odiś widzę się nawet z Dżejem zaprzyjaźnił - super! Jolu, Odi w takiej samej potrzebie jak inne potrzebujące bezdomniaki. Nie ma co oszczędzać - powiedział się A, to trzeba dobrnąć do Z ;) Maryś - dzięki! :)
  2. A może odwrócić sytuację i zapytać pytającego czy umie szczekać albo sikać podnosząc nogę?! ;) :)
  3. Świetna jest! Taki... Czupurek :)
  4. No właśnie :( Nigdy więcej nie napiszę ani nie powiem, że jest lepiej (że o "dobrze" nie wspomnę!). W piątek znów nastąpił włam do pokoju książkowego i do łazienki. Pokój oczywiście zakupany i zalany... Z łazienki wyniesiony i poszatkowany papier toaletowy, a do tego ODKRĘCONE!!! pudełko z woskiem do włosów, który to wosk został... wylizany do czysta!!! Prawdopodobnie przez Kreśkę, bo tylko ona wieczorem źle się czuła, odmówiła kolacji, miała odruchy wymiotne i w końcu puściła pawia w dziwnym kolorze i o dziwnej konsystencji. Na szczęście w sobotę rano wszystko wróciło do normy. A wczoraj, w ramach wzmacniania zasieków, w odruchu desperacji kupiliśmy używaną szafę. Pojechaliśmy po nią do Wwy, przywieźliśmy w częściach i Sławek ją skręcał w przedpokoju i przerabiał na szafkę na buty. NIKT z nas nie zauważył (a była u nas Ula), że... zniknęła jedna nóżka, która została pracowicie od góry obgryziona. I wzrok Lili "ale o co chodzi?" Na szczęście dostaliśmy 1 zapasową nóżkę... W normalnym domu, z normalnymi psami pewnie temat zabezpieczenia butów byłby załatwiony, ale nie u nas! Szafa zamyka się normalnie (jak np. szafka kuchenna). Z obawy, że zostanie otwarta szpiczastym ryjkiem, powstał "malowniczy" zasiek w postaci sznurka i gwoździka, żeby przywiązać uchwyt od drzwi szafy do rzeczonego gwoździa. Powstał też nowy zasiek na wejściu do pokoju z książkami. Na ile skuteczny - okaże się po dzisiejszym powrocie... A ciepełka wciąż nie widać... :(
  5. Najważniejsze, że Państwo są otwarci i chętni do wszelkiej współpracy - o to dziś wcale nie jest łatwo. Miał ten Filuś duuuuużo szczęścia w życiu. O wiele więcej niż... rozumku ;)
  6. Witaj Marmosiu dawno nie widziana! :) Fajnie, że wracasz chociaż Ty :)
  7. Ech, u nas też, gdy się wprowadzaliśmy, na naszą dróżkę, zanim Poziomką została nazwana, przychodziły zające, na działce, gdzie teraz stoi dom Uli przechadzał się bocian... Teraz też są, ale sporo dalej.
  8. Zachowuje się jak nasza Imka - jest u nas od połowy września, a nadal, gdy jest na podłodze, podejdzie do ręki, powącha palce, weźmie smaczek, ale dotknąć się nie da :( A może Pikuś też by się przy innym psiaku ośmielił, jak Imka?... Pisałam o obróżce feromonowej. Jakąś małą obróżkę pewnie bym wynalazła, tylko jak przekazać? Wysłać pocztą?...
  9. Pewnie, że trzeba się starać przyśpieszyć termin. Po co "obcy" ma wycieńczać i tak malusią suczynkę?...
  10. Siusiajka - Ty to potrafisz podnieść człowieka na duchu! :)
  11. Robię tak samo. Tylko jak psiak ma zamieszkać poza Polską i potrzebny jest paszport, muszę chipować na właściciela. Dobry pomysł z chipem i adresatką, bo jednak podróż długa, z przesiadką - tak będzie bezpiecznej. I żeby pies był w aucie przywiązany choćby do zagłówka. Najpierw wysiada człowiek, potem dopiero odpina psa!
  12. Oj, mają farta ci współlokatorzy, że taką mają fajną kumpelę :)
  13. Miniusiu, szybciutko wracaj do formy i znikaj do domciu, bo Pokerek potem znowu będzie musiał leczyć zranione serduszko...
  14. Mam nadzieję, że po wszystkie psiaki zgłosili się ludzie... Bardzo się cieszę! :) Szczególnie z Tabaki, bo to mój typ ;)
  15. Z pewnością tak właśnie by zrobiła! :)
  16. Trzeba słuchać Pana Doktora!!!
  17. Daj innemu psiakowi. Dzięki datkowi Pani Patrycji, Imka nawet spadek po Soniulce dostała :)
  18. Kaktus jedzie do poleconego domku - można być spokojnym! :)
  19. Ja podtrzymuję propozycję swojego wstawiennictwa w naszej lecznicy...
  20. Tak się nie robi... Każdy, któremu proponuje się pomoc dla psa powinien się po tyłku piętami bić, że nie zostaje z problemem sam. Ale jeśli woli zostać sam - jego wybór. Początkowo miałam tylko zmienić procentowy udział Maksyma w bazarku, ale teraz dochodzę do wniosku, że powinnam działać zgodnie z przysłowiem "niemiła księdzu ofiara..." Robię bazarki na psy dogomaniackie, a Maksym dogomaniacki już nie jest :(
  21. O mamo, biedny Pikuś. Może go jakoś wspomóc tabletkowo albo obróżkowo?... Obawiam się o babeszję i Bliss. Marne też będzie spotkanie z Randą :(
×
×
  • Create New...