-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Sonia - uroda może i przeciętna, ale charakter - ANIELSKI! :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z p. Patrycją. Jest szansa na spotkanie z Nionią, bo chyba się pojawi u Doktora. Wciąż nadmiernie oszczędza łapkę, a przy ćwiczeniach pojawiło się "chrobotanie". Chrobotanie jest ponoć normalne, bo się wytwarza coś z jakimś włóknem związanego (oczywiście zapomniałam co Doktor mówił dokładnie...), ale to oszczędzanie to już przesada! ;) Poza tym wszystko w jak najlepszym porządeczku. Nioniuś się wyleguje na tarasie albo w swoim posłanku, jest, a jakoby jej nie było ;), na spacerki chadza i najwyraźniej niczego jej już więcej do szczęścia nie potrzeba :) -
Sochaczew to kierunek prawie skierniewicki ;) Nie dałoby się pogodzić z podróżą Aresa?...
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
Nutusia replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Łał, ale się laska Lordowi trafiła! :) -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
O mamo... brzmi jak domek doskonały! ;) -
Ufoka chciała z siebie zrobić! :) Byliśmy w lecznicy, bo Lesio cosik mi się nie widzi. Dość wolno porasta po ostatnim strzyżeniu (normalnie powinien już być zarośnięty do samej ziemi), a na ogonku wręcz wyłysiał. Do tego znowu pojawiło się popuszczanie przez sen. Wersją optymistyczną będzie niedoczynność tarczycy. Zrobiliśmy rozszerzone badanie moczu i krwi. Podstawowe wyszły OK. Na dodatek, po powrocie do domu... wyjęliśmy z niego kleszcza (wbitego w szyję) :( A chwilę potem, przy zakrapianiu, kolejnego kleszcza z Helci! Jakbym przeczuwała, przy okazji dzisiejszej wizyty dokupiłam zakraplacze, bo zostało mi na nie wszystkie psy. Właśnie wszyscy zostali zakropieni. Najdłużej zajęło nam.. łapanie Imki! A teraz Sławek w popłochu poszedł kosić trawę! Dodatkowo, wszystkie potwory zostały odrobaczone. Dla kotów na szczęście wzięłam pastę, a nie tabletki, bo i tak z Heleną przyszło nam walczyć - ja zostałam ugryziona, a Sławek udrapany w rękę i w nogę. Matko, co to jest za dzikus! Bilans? Helka się obraziła i poszła precz. Imka i Gapcia zaszyły się w pokoju książkowym i udają, że ich nie ma! Do postu rozliczeniowego wpisuję 10 zł za odrobaczacz i 20 zł za Frontline na kleszcze.
-
Ja uważam, że gdyby się nie spodobał, to już dawno by Państwo pojechali i byśmy wiedzieli ;) W każdym razie byłam u Doktora, pokazałam wyniki krwi. Żadnego stanu zapalnego nie ma, ale i tak zabieg zębowy musi się odbyć w osłonie antybiotyku. Ustaliliśmy, ze Odi będzie brał antybiotyk przez 7 dni przed zabiegiem i potem tydzień po. Wzięłam zatem od razu tabletki Aniclindan (2 dziennie po 1,5 tabl. - 21 tabl. x 3 zł = 63 zł) oraz probiotyk za 10 zł. Do wydatków zapisuję więc 73 zł. Pytałam też o koszty zabiegu - ok. 170 zł + ew. usunięcie zęba (20 zł./szt,), Do tego dojdzie koszt kolejnej dawki antybiotyku, podobny do tego, jaki zapłaciłam dziś. Założyliśmy, że Odi waży 15 kg ;)
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Nutusia replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Taki chip to bezsensowny wydatek, jeśli się go nie zarejestruje :( Nie wiem po co schroniska chipują psy - dla "sportu"?! -
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Nutusia replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
O matko... W safe-animal nie jest taki czip zarejestrowany :( -
O masz... :(
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Nutusia replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Nieładnie... :( -
Coś mało ciekawy ten program w TV musiał być ;) Musi nie o pieskach! :)
-
Mam nadzieję, że wysłuchałaś tak uroczej prośby? ;)
-
Tabaka SPARALIŻOWANA!!! POMÓŻCIE jej stanąć na łapy!
Nutusia replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Ale jeśli to nie schron sterylizował (a na pewno nie), to co miał wpisać?... Szkoda sunieczki, bo się nacierpiała za bezdurno :( -
No... to płotek... był, a nasionka trawy znajdujące się obecnie jakieś pół metra pod ziemią chyba nie dadzą rady wykiełkować, co?... A dziś rano, jemy sobie śniadanie, odwracam się i co widzę? Imcia leży na chodniczku w przedpokoju, zawinęła sobie róg i obgryza w najlepsze!!! Wyprowadzę całą bandę do lasu i przywiążę do drzewa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niech się leśniczy martwi, jak mu pół Puszczy "zniknie" ;)
-
FB to jest jednak bagno i bardzo się cieszę, że jeszcze nikomu nie udał się namówić mnie na założenie tam konta ;) Aga, nie przejmuj się - przecież nie od dziś wiadomo, że są ludzie i taborety! Nie tylko ten, kto Cię zna uwierzy, że nie zbierasz kasy do własnej kieszeni. Uwierzy każdy, kto śledzi Twoje poczynania, a ci ludzie sami o sobie wydają świadectwo. Największym błędem byłoby wchodzenie z nimi w dyskusję, a jeszcze większym Twoje tłumaczenie się z tego, że nie jesteś garbata ;)
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
Nutusia replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Hihiihiiii.. u nas też czasami nowe psiaki tak reagują na swoje odbicie w lustrze. Zazwyczaj po pierwszym spojrzeniu - odskakują jak oparzone! :) -
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Imka też była zdecydowaną przeciwniczką sukienki, ale jeszcze większą! Początkowo tylko udawała, że nie chodzić nie umie, bo dostała sukienkowego paraliżu, a potem po prostu sukienkę... zjadła! ;) Ale przynajmniej wiesz Krysiu jak okiełznać Lerkę - w kieckę wystroić i spokój! :) -
O! I to się nazywa dobra wiadomość :)
-
Anecik - jeśli TAK rozpylasz, to się nie krępuj, lej ile wlezie! :) Pokerku, jak już na chwilę zwolnisz, to migusiem się rozglądaj za "plasterkiem" na swoje serduszko ;)
-
Matko moja - TO jest u Ciebie "już"!?!?
-
Koszmar goni koszmar. Co księdzu stoi na przeszkodzie w kwestii sterylizacji psiaków? Bo chyba nie doktryna?!
-
Nie wiem jak duża była zmiana u Kuleczki... Iki guz był wielkości powiedzmy śliwki renklody (pojawił się i urósł do tych rozmiarów w ok. 10 dni) i miał kiepskie do operacji umiejscowienie (tylna łapa, udo na dole, blisko kolana), bo trudno było o zachowanie bezpiecznego marginesu, ale szczęśliwie nie było żadnych przerzutów i drań nie odrósł (a podobno często mu się to zdarza). Trzeba być dobrej myśli, bo to naprawdę pomaga! Ja tam bym się tak tym chipowaniem nie przejmowała. Bardziej bym się przejmowała, gdyby szła do DS ;) Musi dojść do siebie po tych operacjach, po biegunce, opanować stres z kolejnymi zmianami miejsca pobytu, co z pewnością nie będzie dla niej łatwe, a wściekłość i chip są w tej sytuacji w ostatniej kolejności odśnieżania ;)
-
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
Nutusia replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Tak mi przykro... A jednocześnie cieszę się, że choć przez chwilę Adolfi był czyjś, czuł ciepło, opiekę i miłość. Inaczej odchodziłby sam, przerażony, cierpiący, głodny, zmarznięty. Krzyś - doszło kolejne piórko do Twych anielskich skrzydeł... Teraz mocno trzymam kciuki za kociczkę!!!