Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29291
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Alaskan, przy okazji popraw nazwę miejscowości z Gryfina na Gryfów:) To jest Gryfów Śląski
  2. Bardzo dziękuję, nie zdążyłam do Ciebie napisać i zdjęcia już są:)
  3. Oczy piękne, w domu super fajna, a na spacerach potrafi nieźle nastraszyć ludzi i zwierzaki. Ostatnio, jak widzę dziecko przed sobą, to od razu odwracam się i idziemy w drugą stronę. Trudno wytłumaczyć rodzicom, że to szczeniak, który się boi i dlatego udaje groźną. Ona jednak jest duża...
  4. Bardzo dzięujemy:) Od razu jak czynsz dotrze na konto, wrzucę w rozliczenia. Muszę przyjrzeć się treści i dam znać, czy zmieniać. Promujemy inne jego ogłoszenia, ale nie pamiętam w tej chwili które. NIestety nie miałam ani jednego telefonu o niego:( Jutro się tym zajmę. Poproszę kikou o jakieś nowe zdjęcia, ale Bonusikowi zdaje się trudno zrobić takie portretowe,bo on ciągle w ruchu. Bonusik dostał dzisiaj wpłatę od Anny G-R 60 zł, za co z całego serca dziękujemy:)
  5. Figa bardzo często zaczepia Lukę do zabawy. Obie bardzo się lubią. Baluś też z nimi często rozrabia, jednak one obie lubią się najbardziej. Wczoraj dostały nowe pluszaki, między innymi tą niebieską książeczkę. Luka bardzo lubi nowe zabawki i od razu je anektuje dla siebie. Mam zapas pluszaków, które kupuję w ciucholandzie. Jak tylko jest dostawa, robię zapas na dłużej, bo długiego życia u nas nie mają. Zapomniałam napisać, że Luka przybrała kolejny kilogram. Apetyt ma w tej chwili niesamowity, ale też bardzo biega na spacerach, więc je bardzo dużo, a na wadze przybiera umiarkowanie. Purizon był strzałem w dziesiątkę, a dzięki Ellig mamy kolejny worek czekający na Lukę. Omega 3 dodawana codziennie do jedzenia bardzo poprawiła jej stan sierści, chociaż linieją oboje strasznie. Codziennie zmiatam furę sierści, o piasku przynoszonego ze spaceru nie wspomnę nawet:) Tak się złożyło, że każdy psiak u nas je inną karmę. Kupiłam dla Figuszki też Purizon, ale w tej chwili ma jeszcze zapas poprzedniej swojej karmy Acany. Baloo zjada karmę hypoalergiczną, Peruszka wątrobową, więc jesteśmy obstawieni pojemnikami:) Marzę o chwili, w której wszyscy jedliby tą samą, ale to pewnie nie będzie takie proste:)
  6. Kulka w sobotę w końcu trafiła na stół operacyjny. Zmiana urosła i dosyć długo trwało jej usunięcie. Ile ja się z nimi nakłóciłam o to, żeby ją przyprowadzili, to tylko ja wiem. No, ale jest już po zabiegu i wycinek został wysłany na badanie hist-pat. Czekamy. Zabieg miał kosztować 500 zł, ale z uwagi na to, kim są właściciele Kulki cena została obniżona do 300 zł. No i teraz uwaga... Janusz wziął pożyczkę i sam zapłacił całość:) Nic mnie ostatnio tak mocno i pozytywnie nie zaskoczyło jak to. Ciekawa jestem, czy przyjdzie prosić o pomoc w spłaceniu tej pożyczki. Ja póki co siedzę cicho. Mamy na koncie Kulki 177,50 zł, ale jak jej się skończy karma, którą dostała możemy jej kupić worek dobrej karmy za to.
  7. Mamy dzisiaj niespodziankę na koncie:) Kasia K. poratowała nas kolejny raz kwotą 50 zł, która dzielimy między Lukę i Natkę po 25 zł. Bardzo dziękujemy!!!
  8. Kochana Nadziejko, dzisiaj na szczęście znowu zlitowała się nad nim i nad nami moja Przyjaciółka Ania i dopłaciła brakującą do opłacenia hotelu kaskę. Całe 300 zł!!!
  9. Ela znalazła miejsce, gdzie Frontline Combo jest jeszcze tańszy niż poprzednio kupowałam. Nie czekając na 14 września, kiedy psiaki mają dostać kolejną dawkę preparatu zakupiłam dzisiaj Frontline dla Luki, Balusia, Gucia, Peruszki i Figuszki. Dla Luki 3 dawki kosztują 53,12 zł. Mamy też niespodziankę na koncie:) Kasia K. poratowała nas kolejny raz kwotą 50 zł, która dzielimy między Lukę i Natkę po 25 zł. Bardzo dziękujemy!!!
  10. Ostatnie zdjęcia i filmik są z niedzieli w Pól Mokotowskich. To wielki park, w którym jest dużo spacerujących ludzi i psów. Pojechaliśmy tam, żeby Luka przyzwyczajała się do nowych miejsc, do ludzi chodzących obok. Nie była tak wyluzowana jak na spacerach na polach, czy w lesie, ale uważamy, że bardzo dobrze sobie z tym poradziła. Były dwa warczenia na psy, co biorąc pod uwagę ilość spotkanych po drodze jest wynikiem świetnym. Ludzi mijała łukiem po trawnikach. Była jedna trudna dla niej sytuacja, kiedy przechodziliśmy przez kanałek przejściem zrobionym z betonowych słupów. Na nich stali ludzie z małym dzieckiem. Baluś przeszedł bez problemu, a Luka nie zastanawiając się nawet chwili wskoczyła do kanałku i przeszła na drugą stronę. Wolała zaryzykować skok do wody niż spotkanie z dzieckiem. Bo dzieci boi się najbardziej. W sobotę za to pakowaliśmy przyczepę. Na campingu było niewiele osób, namiotów nie było wcale, więc Luka była bardzo zadowolona i ganiała z Balusiem dookoła nas. Zrobiliśmy jeszcze długi spacer na zakończenie sezonu i wróciliśmy z przyczepą do domu. Usiłuję napisać ogłoszenie dla Luki, ale szczerze mówiąc to co napisałam jest raczej zniechęceniem do adopcji niż zachęceniem. Tak bardzo się o nią boję, że już w ogłoszeniu zaprezentowałam same negatywy. Elunia ma się temu przyjrzeć i poprawić. Ogłaszać zaczniemy po moim powrocie ze ślubu 12 września. Czy znajdzie się rodzina, która sprosta oczekiwaniom? Nie wiem, boję się nawet myśleć o tym. Jacek markotnieje jak zaczynam temat ogłaszania:(
  11. Znalazłam wątek dzięki bazarkowi Nadziejki:) Ale mu się trafił domek, super! Chłopak rzeczywiście szybko się zadomowił:) Będę śledzić jego losy:)
  12. Natka z podziału kasy od Małgosi i Rafała szczęśliwie dostała 400 zł, które pozwolą opłacić jej pobyt w hotelu w sierpniu. Martwiłam się już bardzo co zrobimy, ale znowu się udało, dziękujemy z całego serca!!!
  13. Czy mi się udało, zobaczymy:) Mnie też może ich pomysłowość zaskoczyć:)
×
×
  • Create New...