-
Posts
29291 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Nie wiem jak to napisać bez bluzgów... Trzęsę się cała. Te gnoje, te zera porzuciły Melę na ulicy:( Ku...wa mać!!! Na szczęście ktoś ją zgłosił i pojechała do schroniska w Sosnowcu. Anetka od razu dostała wiadomość i jutro po nią jedzie. Oni nie odbierają telefonu. Napisałam do nich: "Wyrzuciliście Melę jak śmiecia. To jest porzucenie i podlega karze. Zgłaszam to na policję. Jak można być takim podłym człowiekiem. narazić na niebezpieczeństwo psa. Niech was ktoś też tak porzuci na ulicy" Nie zasnę dzisiaj, a najchętniej pojechałabym do nich i walnęłabym oboje po tych durnych gębach. Alaskan, Joasiu będziemy wdzięczne bardzo za pomoc w szukaniu domu. ja nie nadaję się na odbieranie telefonów i podejmowanie decyzji.
-
Nie dojechali, zawrócili w połowie drogi taksówką:( Podobno odwołali wyjazd jutro o 4 rano i nie wiedzą, kiedy będzie następny termin wyjazdu. Zawrócili, bo uznali, że taksówka wyniesie za drogo, a poza tym mieli łzy w oczach i baba nie wie, czy wyjedzie. Dzisiaj jest zmęczona idzie spać, zadzwoni do mnie jutro po południu i ustalimy coś. Nie zostawimy tam Meli, to są tak niestabilni ludzie, że w każdej chwili mogą znowu zrobić taki numer. Będę starała się umówić na przywiezienie Meli w czwartek do hotelu, bo w środę Aneta nie będzie miała czasu na zajęcie się nią tak jak by chciała. Jestem strzępkiem nerwów, wściekła, podłamana i mam dość:(
-
Mam żal do siebie, że nie wyczułam ich dobrze:( Bardzo Ci jesteśmy wdzięczne za deklarację, bardzo dziękujemy z Elą! Prawdopodobnie już są w hotelu. Nie wyorażam sobie porzucenia psa, to żywe stworzenie, które podobno bardzo kochała tą głupią babę. nawet jej partner mówił, że sobie ją wybrała. Ona nie zrozumie dlaczego nagle ją zostawili. Wybaczcie epitety, ale w domu używam dzisiaj jeszcze mocniejszych. Nie umiem tego wytlumaczyć, jak można lekką rączką oddać swojego członka rodziny, którego się podobno tak kocha:(
-
Wiozą ją właśnie taksówką do Anety do domu. Aneta zgodziła się ją przyjąć, ale też jest wściekła na nich. Ja im powiedziałam, że nie mam pieniędzy na jej utrzymanie, a hotel za darmo nie przyjmie, więc jak nie zostawią pieniędzy chociaż na pierwszy miesiąc, to odwiozę ją do schroniska i pokażę umowę na nich, a wtedy będzie to porzucenie psa. Nie wierzę, że wpłacą za cały miesiąc. Powiedziałam, że doba kosztuje 15 zł. Aneta zgodziła się przyjąć ją za 300 zł. Tyle płaciliśmy poprzednio, a 150 dopłacała jakaś jej znajoma. Teraz znajoma nie dopłaci, ale Aneta rozumiejąc sytuację weźmie Melę za 10 zl za dobę. jestem jej bardzo wdzięczna. Cała się trzęsę z wściekłości. Jak można być takim beznadziejnym dupkiem. Miesiąc temu wydzwaniali do mnie, że się rozstali i że partner jedzie za granicę. Ona błagała, słała smsy, że kocha Melę bardzo, że nie odda jej, żebym koniecznie na nią przepisała umowę. Rozmawiałam z facetem i prosiłam, żeby mi odesłał swoją umowę i zrzeczenie się Meli, a wtedy podpisze umowę z tą babą. Nie odzywali się, a dzisiaj taka wiadomość. Głos mi się trząsł z wściekłości jak z nią rozmawiałam. Tyle moje, że jej nagadałam, że jest nieodpowiedzialna, ale co to da:( Biedna sunia:( Ja zadeklaruję ponownie 30 zł na nią, chociaż w tej chwili mam sporo deklaracji, ale przecież nie mogę oddać jej do schronu:(
-
Mela wraca z adopcji.... jestem załamana. Trzeba ja odebrać dzisiaj, bo debile wyjeżdżają jutro 0 4 rano za granicę Nie wiem za co ja utrzymamy, nie wiem co ona będzie czuła... porzucona... Babsko twierdzi, że rzuca się na dzieci, na jej partnera. Nie zrobili z jej wychowaniem nic, tylko pogłębili problemy. Ja się chyba wycofam z pomagania, bo już kompletnie nie wierzę ludziom:( POMOCY!!!!!
-
W takich miejscach Luka jest przeszczęśliwa. Biega, zaczepia do zabawy Balusia i Figuszkę. Ogon ma cały czas w górze i uśmiecha się. Na szczęście mamy kilka takich miejsc niedaleko, 10-15 minut samochodem.
-
Dzięki Eluś za wstawienie zdjęć. W takiej asyście zjadam codziennie śniadanie:) Psiaki po długim porannym spacerze wybiegane, pośniadaniu najedzone śpią sobie smacznie:) Mogłabym patrzeć na nie godzinami:)
-
Mając poczucie bezpieczeństwa można się zaprzyjaźniać z innymi:) Cudowne życie wiedzie teraz Bonusek:) Dzięki Kasiu!!!
- 1565 replies
-
Bardzo pięknie dziękujemy! Został jeszcze ostatni miesiąc.
- 1565 replies
-
Doszły wpłaty Aski7 - 10 zł dla Bonusa - serdecznie dziękujemy!!! Ja też wpłaciłam swoją deklarację 30 zł:)
- 1565 replies
-
O ile przyjemniej leżeć w cieple i na miękkim, niż na środku wybiegu...
- 1565 replies
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Ewa Marta replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Cudownie jest oglądać leniwego Makusia leżącego co i rusz na innym posłanku:) Rozczula mnie ten widok:) -
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Serdecznie dziękujemy za wpłatę 20 zł Agnieszce znajomej Elik dla Fido -
Serdecznie dziękujemy za wpłatę 20 zł Agnieszce znajomej Elik dla Bonusa:)
- 1565 replies
-
- 1
-