Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29282
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Zebraliśmy kolejne próbki Luki i dzisiaj zawiozę je do badania. Moja Przyjaciółka Ania J. dorzuciła do tych badań Luki 100 zł, za co jesteśmy jej bardzo wdzięczne:)
  2. Gucio dostał dzisiaj od mojej Przyjaciółki Ani J. 250 zł. Znowu w tunelu pojawia się małe światełko, bo biorąc pod uwagę bazarki Nadziejki i inne wpłaty mamy szansę zebrać na opłacenie pobytu we wrześniu:)
  3. Bardzo pięknie dziękujemy! Pewnie w poniedziałek będzie na koncie. Od razu dam znać:) Oczywiście, że nic się już nie zmieni, powinnam ich olać, ale gniew w środku nadal aż kipi:( Mela cały czas stara się być blisko Anety. Trzeba ją szybko zacząć ogłaszać. Może nawet w nadchodzącym tygodniu.
  4. Dostałam sms, że wysłali książeczkę. Czekamy w takim razie. Pisali też, że posłanko wyślą "w nadaniach". Podejrzewam, że chcieli napisać "na dniach" Nie odpisałam, nie mam ochoty mieć z nimi nic wspólnego.
  5. Szlag niech to trafi. Zebraliśmy kupki Luki i pojechałam przez pół miasta do laboratorium, gdzie mi ich nie przyjęli, bo okazało się, że są za małe:( Jestem wściekła, zawsze takie woziłam:( Po drodze do domu kupiłam nowe pojemniki i od jutra znowu zbieramy. Ech:(
  6. Ona powinna mieć kogoś na wyłączność i możliwość wyganiania się, bo to wulkan energii. Nie będę o nic pytać, bo olewali każdy mój sms. Ponieważ napisałam, że bez książeczki nie mogę jej wyciągnąć ze schroniska napisali mi smsa, żeby podać adres, na który wyślą ją poleconym. Czy to zrobią, zobaczymy. Wtedy okaże się, czy jest zaszczepiona, ale na 99,9% nie zrobili tego, bo i tak mieli w planach oddanie jej i wyjazd. Skoro szkoda im było dołożyć do taksówki jeszcze 50 zł, żeby dojechać do hotelu, to szkoda im też było kasy na szczepienie. Ja Elu bardzo emocjonalnie przeżywam każdy sms do nich. Staram się ochronić siebie i nie pisać już.
  7. Mamy kolejne dwie wpłaty. jesteście niesamowite:) Bardzo, bardzo dziękujemy za wsparcie! Ewu wpłaciła 20 zł:) Tianku wpłaciła 15 zł:) Nie wiemy, czy oni zaszczepili małą przeciw wściekliźnie. Stawiam, że nie, bo poprzednie miała robione 24.09.2020. Zaczekamy chwilę, bo może przyślą książeczkę. Nie pisaliby smsa prosząc o adres, gdyby nie mieli takiego zamiaru. Przynajmniej mam taką nadzieję. Czeka nas prawie na pewno zaszczepienie maluszka.
  8. Żeby odreagować stresy związane z porzuceniem Meli, poszłam dzisiaj z psiakami na bardzo długi spacer i wdrapaliśmy się na wysoką górkę. Psiaki uwielbiają to miejsce, ganiają jak szalone. Tam na samej górze jest tor rowerowy, ale praktycznie nikt tam nie jeździ, bo na dole jest inny z fajnymi hopkami. Byliśmy więc sami i to jest raj dla Luki. Ja nie mogłam się napatrzeć jak cała czwórka obserwowała cały teren z wysokości. Miałam przez chwilę problem z wdrapaniem się, ale musiałam dać radę dla nich:) Będziemy tę trasę powtarzać:) Wszyscy wróciliśmy zrelaksowani, chociaż zmęczeni.
  9. W tym całym koszmarze ważne, że nie wróciła w jakimś stresie.
  10. Po wielu moich smsach napisali do mnie gdzie mają wysłać poleconym książeczkę Meli:( Napisałam tylko adres hotelu i dopisałam "i posłanie bo było od nas".
  11. Podobno kochali, tylko potem chęć zarabiania zwyciężyła i porzucili maluszka:( Doszły kolejne wpłaty:) 50 zł wpłaciła Dusia-Duszka 50 zł wpłaciła agat21 w imieniu swojej koleżanki (którą sama namówiła do tej pomocy) 30 zł wpłaciła Poker Jesteśmy Wam tak bardzo wdzięczne, dzięki tej pomocy łatwiej ten stres udźwignąć. Przynajmniej odpada problem z finansami. Bardzo dziękujemy:)
  12. Bardzo Ci dziękuję, jesteśmy naprawdę wdzięczne bardzo. Miałam pisać do Ciebie, że wpłata Twojego syna szła ostatnio na Natkę, ale wróci w tym momencie do Meli. Konto to samo co dla Luki, dziękuję bardzo:) Twój syn wpłaca na stare, ale bez problemu przerzucam od razu na nowe, więc niech nie zmienia:) Melusia zachowuje się jakby wróciła do domu. Po nocy spędzonej w schronisku dzisiejszą przespała wtulona w szyję Anecik:) Nad ranem przeniosła się niżej, ale nadal się przytulała. Ja powoli się uspokajam, chociaż nadal mam chęć coś tym dupkom zrobić.
  13. Mela ma wiele życzliwych osób na tym wątku. Limonka80 wpłaciła dla niej 40 zł:) Bardzo dziękujemy!!!!
  14. Z tą cicha to bym nie przesadzała. Melusia rozkręci się w mig:) U nich miała na imię Majka, ale chyba powinna wrócić do starego imienia. To był drugi powrót do hotelu. Tyle, że za pierwszym razem to był zwrot z pokryciem kosztów miesięcznego utrzymania Meli, a teraz chamskie, obrzydliwe porzucenie. Też bardzo życzę jej takiego domku. Dziękujemy, że jesteś z nami tutaj.
  15. Balutek był dzisiaj w końcu u dermatologa. czekaliśmy prawie 2 miesiące na wizytę, ale wiemy już na czym stoimy. Nasz cielaczek kochany jest uczulony na kurczaka, zboża i drożdże. Dostaliśmy kilka nazw karm, które można mu podawać. Akurat wczoraj przyszło zamówione kolejne 10 kg karmy hypoalergicznej, więc jeszcze zje, a potem kupimy coś innego. Kilka dni temu zauważyliśmy na klatce piersiowej u niego dziwną narośl. Wyglądała jak odczyn po ugryzieniu, ale zaczęła się zmieniać. Pani doktor podejrzewa, że może to być Hisiocytoma. To nowotwór łagodny skóry, często pojawiający się u młodych psów. Gdyby w ciągu 2 tygodni narośl nie zniknęła Baluś będzie musiał przejść kurację Zylexisem. Mamy się nie martwić, wszystko będzie dobrze, a alergia jest tylko pokarmowa. Miał zrobione testy na prawie wszystko i to na pewno uczulenie na pokarm, więc łatwo to kontrolować. Uff, chociaż tu bez stresu.
  16. Bardzo Ci dziękujemy, każda wpłata to ratunek dla nas. Mamy sporo zdjęć od Anecik i filmik. Elunia ma problemy z dostępem do internetu, ale jak tylko będzie miała sieć, to wrzuci. Nie jest źle poza tym, że jest grubiutka.
  17. Mamy dwie kolejne wpłaty dla Meli. Nawet nie wiecie jak jesteśmy Wam wdzięczne, że jesteście z nami i wspieracie i finansowo i dobrym słowem... Mela dostała od Nadziejki za sprzedaż własnoręcznie stworzonych przez ia koralików 15 zł i 20 zł od Kiyoshi:) Bardzo dziękujemy!!!
  18. W domu w końcu poznała Anetkę Ufff!!!!! Rozmerdana biega koło niej. Więcej dowiem sie potem, bo teraz Aneta działa przy psiakach.
  19. Przerażona w tej chwili Niech im będzie tak źle jak jej dzisiaj w nocy było:(
  20. Mela już w samochodzie. Nie poznała Anety, wczoraj nie pozwalała się nikomu dotknąć, była doprowadzona na pętli:( Myślę, że jest w szoku. Interwencja jest wpisana na godzinę 21, więc ok 2 godziny po tym, jak ją wywalili. Zadzwoniła pijana baba, że ją znalazła. Była u niej w domu. Mela nie weszłaby do nowego domu, więc stawiamy, że te dupki oddały ja do tego domu, żeby baba wezwała schronisko. Próba wzięcia ja na ręce wywołała rozdzierający pisk, jak kiedyś na początku. Nie dała sobie przypiąć obroży. Sama wskoczyła do samochodu. Pracę z nią trzeba zacząć od nowa. Łudzę się jeszcze, że to chwilowy szok, ale przekonamy się o tym w ciągu najbliższych dni. Pojutrze mija rok od zabrania jej ze schroniska. Pół roku była w hotelu, pół roku (co do dnia) u tych dupków:( Elunia zaraz wgra zdjęcia
  21. Agatko, zaraz podam na PW aktualne, bo nie wiem które masz. Jeśli iNG, to aktualne. Bardzo dziękuję!!!
×
×
  • Create New...