Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29128
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Figa bardzo często zaczepia Lukę do zabawy. Obie bardzo się lubią. Baluś też z nimi często rozrabia, jednak one obie lubią się najbardziej. Wczoraj dostały nowe pluszaki, między innymi tą niebieską książeczkę. Luka bardzo lubi nowe zabawki i od razu je anektuje dla siebie. Mam zapas pluszaków, które kupuję w ciucholandzie. Jak tylko jest dostawa, robię zapas na dłużej, bo długiego życia u nas nie mają. Zapomniałam napisać, że Luka przybrała kolejny kilogram. Apetyt ma w tej chwili niesamowity, ale też bardzo biega na spacerach, więc je bardzo dużo, a na wadze przybiera umiarkowanie. Purizon był strzałem w dziesiątkę, a dzięki Ellig mamy kolejny worek czekający na Lukę. Omega 3 dodawana codziennie do jedzenia bardzo poprawiła jej stan sierści, chociaż linieją oboje strasznie. Codziennie zmiatam furę sierści, o piasku przynoszonego ze spaceru nie wspomnę nawet:) Tak się złożyło, że każdy psiak u nas je inną karmę. Kupiłam dla Figuszki też Purizon, ale w tej chwili ma jeszcze zapas poprzedniej swojej karmy Acany. Baloo zjada karmę hypoalergiczną, Peruszka wątrobową, więc jesteśmy obstawieni pojemnikami:) Marzę o chwili, w której wszyscy jedliby tą samą, ale to pewnie nie będzie takie proste:)
  2. Kulka w sobotę w końcu trafiła na stół operacyjny. Zmiana urosła i dosyć długo trwało jej usunięcie. Ile ja się z nimi nakłóciłam o to, żeby ją przyprowadzili, to tylko ja wiem. No, ale jest już po zabiegu i wycinek został wysłany na badanie hist-pat. Czekamy. Zabieg miał kosztować 500 zł, ale z uwagi na to, kim są właściciele Kulki cena została obniżona do 300 zł. No i teraz uwaga... Janusz wziął pożyczkę i sam zapłacił całość:) Nic mnie ostatnio tak mocno i pozytywnie nie zaskoczyło jak to. Ciekawa jestem, czy przyjdzie prosić o pomoc w spłaceniu tej pożyczki. Ja póki co siedzę cicho. Mamy na koncie Kulki 177,50 zł, ale jak jej się skończy karma, którą dostała możemy jej kupić worek dobrej karmy za to.
  3. Mamy dzisiaj niespodziankę na koncie:) Kasia K. poratowała nas kolejny raz kwotą 50 zł, która dzielimy między Lukę i Natkę po 25 zł. Bardzo dziękujemy!!!
  4. Kochana Nadziejko, dzisiaj na szczęście znowu zlitowała się nad nim i nad nami moja Przyjaciółka Ania i dopłaciła brakującą do opłacenia hotelu kaskę. Całe 300 zł!!!
  5. Ela znalazła miejsce, gdzie Frontline Combo jest jeszcze tańszy niż poprzednio kupowałam. Nie czekając na 14 września, kiedy psiaki mają dostać kolejną dawkę preparatu zakupiłam dzisiaj Frontline dla Luki, Balusia, Gucia, Peruszki i Figuszki. Dla Luki 3 dawki kosztują 53,12 zł. Mamy też niespodziankę na koncie:) Kasia K. poratowała nas kolejny raz kwotą 50 zł, która dzielimy między Lukę i Natkę po 25 zł. Bardzo dziękujemy!!!
  6. Ostatnie zdjęcia i filmik są z niedzieli w Pól Mokotowskich. To wielki park, w którym jest dużo spacerujących ludzi i psów. Pojechaliśmy tam, żeby Luka przyzwyczajała się do nowych miejsc, do ludzi chodzących obok. Nie była tak wyluzowana jak na spacerach na polach, czy w lesie, ale uważamy, że bardzo dobrze sobie z tym poradziła. Były dwa warczenia na psy, co biorąc pod uwagę ilość spotkanych po drodze jest wynikiem świetnym. Ludzi mijała łukiem po trawnikach. Była jedna trudna dla niej sytuacja, kiedy przechodziliśmy przez kanałek przejściem zrobionym z betonowych słupów. Na nich stali ludzie z małym dzieckiem. Baluś przeszedł bez problemu, a Luka nie zastanawiając się nawet chwili wskoczyła do kanałku i przeszła na drugą stronę. Wolała zaryzykować skok do wody niż spotkanie z dzieckiem. Bo dzieci boi się najbardziej. W sobotę za to pakowaliśmy przyczepę. Na campingu było niewiele osób, namiotów nie było wcale, więc Luka była bardzo zadowolona i ganiała z Balusiem dookoła nas. Zrobiliśmy jeszcze długi spacer na zakończenie sezonu i wróciliśmy z przyczepą do domu. Usiłuję napisać ogłoszenie dla Luki, ale szczerze mówiąc to co napisałam jest raczej zniechęceniem do adopcji niż zachęceniem. Tak bardzo się o nią boję, że już w ogłoszeniu zaprezentowałam same negatywy. Elunia ma się temu przyjrzeć i poprawić. Ogłaszać zaczniemy po moim powrocie ze ślubu 12 września. Czy znajdzie się rodzina, która sprosta oczekiwaniom? Nie wiem, boję się nawet myśleć o tym. Jacek markotnieje jak zaczynam temat ogłaszania:(
  7. Znalazłam wątek dzięki bazarkowi Nadziejki:) Ale mu się trafił domek, super! Chłopak rzeczywiście szybko się zadomowił:) Będę śledzić jego losy:)
  8. Natka z podziału kasy od Małgosi i Rafała szczęśliwie dostała 400 zł, które pozwolą opłacić jej pobyt w hotelu w sierpniu. Martwiłam się już bardzo co zrobimy, ale znowu się udało, dziękujemy z całego serca!!!
  9. Czy mi się udało, zobaczymy:) Mnie też może ich pomysłowość zaskoczyć:)
  10. Szczerze mówiąc aż mi się słabo zrobiło. Na szczęście zdążyłam, ale zaraz potem zrobiłam przegląd wszystkiego co mogłaby ewentualnie jeszcze złapać i kilka rzeczy zmieniło swoje miejsce przechowywania na wszelki wypadek:)
  11. Dzisiaj spotkałam się z moim dobrym Aniołem Rafałem, który wspiera nasze psiaki:) Zachwycił się kolejny raz Luką. Ma już w domu dwa psiaki, więc ten zachwyt nie pociągnie za sobą adopcji. Za to przekazał dla Luki 200 zł, za co jestem mu wdzięczna bardzo. Czekają nas badania kontrolne kału u suni. Mały łobuz tak się dzisiaj rozbawił z Balusiem, że wskoczyli na nasz niski stolik rozwalając wszystko co tam stało. Zajęta sprzątaniem dopiero po chwili usłyszałam jakiś dziwny odgłos. Podniosłam się i widzę jak Luka zjada małego pilota do światła, wisi jej tylko łańcuszek. Udało się jej go wyjąć z pyszczka, oczywiście pogryziony, ale szczęśliwie nie połknęła go, bo to by było nieszczęście. Tam w środku jest bateria. Musimy wszystko zabierać ze stolika teraz, bo nie wiadomo co jej jeszcze wpadnie do tego młodego łebka.
  12. Z całego serca dziękujemy Ci Nadziejko za wsparcie naszego Gucia. Kwota 43,50 zł z Twojego bazarku jest już na jego koncie:)
  13. Luka dostała dzisiaj wspaniały prezent od Ellig:) Elunia słysząc, jak bardzo Luce smakuje nowa karma Purizon sprezentowała jej kolejny worek, który będzie czekał aż skończy się ten, który teraz zjada:) Luka dostała też 50 zł od Ani J. :) Powolutku wygrzebujemy się z minusa:)
  14. Kikou zakupiła 2 worki karmy Brit care, które zostaną podzielone na 3 psiaki, w tym na Fido. Poniżej rachunek. Częśc Fidusia już przelalam do Kikou.
  15. Na prośbę Kikou zamówiłam dzisiaj 12 kg karmy dla Bonusa. 23 sierpnia 2021, 16:05 Od wirtualnezoo Brit Care Sensitive Venison Potato dla psa 12kg 10075831015 1 × 163,00 zł 163,00 zł Dostawa Allegro Kurier DPD 12,00 zł 0,00 zł Razem 163,00 zł
  16. Ufff... przeżyliśmy wszyscy:) Ale wieczór upłynął nam na głaskaniu, całowaniu i przytulaniu całej czwórki. Bardzo były stęsknione, my też:) Najtrudniej było Peruszce, która izolowała się od wszystkich. Figuszka też nie była taka odważna i zadziorna jak zawsze. Szczęśliwie Luka i Baloo dużo razem biegali i zakumplowali się z Zojką - takim samym dzikusem jak Luka. Ponieważ absolutnie nie zgodziliśmy się na wyprowadzenie psów do lasu. Marta miała przykazane, że mają przez tę dobę biegać tylko po ogrodzie, od razu po ich odebraniu pojechaliśmy na bardzo długi spacer. To było szaleństwo:) dzieciaki ganiały jak szalone, dołączyła do nich Figuszka, która najpierw zaczęła robić szalone kółka wokół nas:) Peruszka wolała być obok mnie blisko i wystawiała łepek do głaskania. Do domu wpadły przeszczęśliwe i natychmiast wpakowały się na kanapę, na której spędziły z nami cały wieczór. Ja się cieszę, że to już za nami, chociaż sam ślub i wesele było super fajne i wytańczyliśmy się bardzo. Marta wysyłała mi filmiki i zdjęcia, ale niepokój i tak w środku był.
  17. Jedziemy do nich. Dostałam filmik, na którym biegają z podniesionym ogonem. Najbardziej tęskni podobno Peruszka:(
  18. Na szczęście dobrze, choć jest jeszcze trochę skołowana. Nie mogła zostać w lecznicy, musiała wrócić do domu, ale zabrali ją na noc do domu.
  19. Ja staram się o tym nie myśleć, bo słabo to oddawanie przez Jacka widzę. Jednocześnie 4 Psy w mieszkaniu plus ich utrzymanie, to duże wyzwanie i możemy nie dać rady:(
  20. Dzisiaj widziałam Gucia. Byliśmy na wspólnym spacerze, ale Gucio nie był w ogóle zainteresowany przywitaniem się, bo szła z nami sunia z cieczką. Mimo kastracji bardzo ją adorował i trzeba było pilnować, żeby nie skakał na nią.
×
×
  • Create New...