Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29282
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Nadziejko, takie życie w kontenerze to jest ich wybór w przeszłości. Nie ma co ukrywać to alkoholicy, którzy żyją z dnia na dzień i z tego co uzbierają. Ale kochają zwierzęta, to jest akurat pewne i widzę, jak Kulka jest wpatrzona w Janusza.
  2. Tak:) Oboje się tak uśmiechają, tylko bardzo trudno zrobić zdjęcie, a zwłaszcza ostre, bo wyginają się wtedy w pląsach. Poza tym to jest sytuacyjne. Reagują tak jak są zakłopotane, bo np. coś broją i są upominane albo jak zaczynamy coś do nich mówić. Na widok telefonu chowają ząbki:)
  3. Szef Jacka przy poprzednim wyjeździe zachęcał go mówiąc, że to fajnie tak odpocząć od domu, żony. A Jacek mu na to, że my nie jesteśmy na etapie szukania możliwości odpoczywania, bo lubimy ze sobą być. To się nadal nie zmieniło. Jedyne pocieszenie w tym, że pod Frankfurtem mieszkają dzieci Jacka, więc będzie okazja do wielu spotkań.
  4. Niestety wyjazd jest już przesądzony. Jacek negocjuje, żeby pojechać tydzień później po zdjęciu szwów u Luki. Załamuje mnie to, bo znowu na 4 miesiące się rozstajemy. Będzie wpadal co któryś weekend, ale to mało:(
  5. Ufff... cała czwórka wykąpana, wszystkie posłanka zmienione, robię trzecie pranie dzisiaj, a jedno jeszcze czeka w kolejce. Opatrunek Luki niestety lekko zamókł, więc zmieniliśmy go. Przyznam, że czuję w kręgosłupie to wszystko:) Ale wpadłam, żeby podzielić się wiadomością, że Anula przysłała Luce 100 zł:) Bardzo Ci kochana dziękujemy:)
  6. Dotarła wpłata z bazarku Nadziejki dla Meli. jesteśmy bardzo wdzięczne za tak dużą pomoc:) Całe 76 zł jest już na koncie suni:)
  7. Biedna nie rozumie dlaczego ciągle jest na smyczy i nie wolno jej pobiegać:( Mam nadzieję, że będę miała wsparcie w Jacku do czasu zdjęcia jej szwów. Niestety dzisiaj potwierdziła się decyzja, że wysyłają go na 4 miesiące do Niemiec służbowo do Frankfurtu nad Menem, pozostają więc przyloty samolotem co któryś weekend:( Jacek ma negocjować, żeby mógł wyjechać za 2 tygodnie, bo chcieli wysłać go już 11.10. trochę się boję jak dam sobie radę z czterema psiakami sama, ale przecież jakoś muszę, nie ma wyjścia.
  8. Och jak bardzo Ci dziękujemy:) Raz jeszcze serdecznie dziękujemy za wpłatę:) Mela jest słodka, ale jak czasami słyszę przez telefon jej piskliwy szczek, to aż mnie ciarki przechodzą.
  9. Bardzo dziękujemy:) Na zdjęciach z wczoraj widać suszarkę z posłankami. Mamy wymienić w trakcie odrobaczania wszystkie kołderki w 3 i w ostatnim 7 dniu leczenia. Dzisiaj jest ten trzeci, więc od wczoraj piorę i piorę:) Posłanek w naszym domu mamy 7, do tego nasze łóżko jako wielkie posłanie i jeszcze kanapa i kapy na niej. jest więc co robić. Wczoraj zabrałam 2 posłanka i wszystko w ich prałam, bo nie mam aż tylu na zmianę i musiałam zacząć prać wcześniej. Za 4 dni powtórka, a potem tylko zmiany poszewek w kołderkach i wymiana kocyków co kilka dni - to już mały pikuś:) Zmienialiśmy dzisiaj rano Luce opatrunek. Bardzo chciała się dobrać do szwu, ale nie daliśmy jej. Póki co wszystko wygląda dobrze, jest nadzieja, że antybiotyk zadziała i że szwy się nie rozejdą. Wysłałam Eluni zdjęcie szwów, dużo ich zrobili na całej długości poduszki:( Ona czuje się trochę gorzej, musi ją to boleć mimo leków, bo nie inicjuje żadnych zabaw z Figą i Balusiem, tylko podsypia. No i dobrze. Balusiem zajęłam się ja, a Figuszek bardzo pilnuje Luki, nie odstępuje jej na krok. Takiego ochroniarza - szeryfa się Lukiś u nas dorobiła:)
  10. Luka dostała wielkie wsparcie od Ellig dzisiaj. Elunia wpłaciła dla niej 100 zł. Dziękuję Ci Kochana z całego serca:) I jeszcze Co wrzucę serduszko, które dajesz innym za pomoc, a sobie na pewno nie dasz:)
  11. Luka dostała wielkie wsparcie od Ellig dzisiaj. Elunia wpłaciła dla niej 100 zł. Dziękuję Ci Kochana z całego serca:) I jeszcze Co wrzucę serduszko, które dajesz innym za pomoc, a sobie na pewno nie dasz:)
  12. Początek miesiąca jest zawsze bardzo miły, bo wpływają stałe deklaracje. Dzisiaj dziękujemy bardzo synowi b-b za wpłatę 20 zł dla Meli:)
  13. Luka przez 2 tygodnie będzie chodziła na krótkie spacery na smyczy. W domu szlaban na zabawy z Balusiem niestety. Trochę się zezłościłam w lecznicy, bo zrobili opatrunek poniżej zgięcia. To dla Luki żaden problem ściągnąć taki opatrunek. Prosiłam, żeby podnieśli wyżej, ale uznali, że tak wystarczy. Stąd 3 kolory na łapce, bo od razu po przyjścia podniosłam jej opatrunek wyżej. Najpierw taka miękką włókniną, potem bandażem oklejającym włókninę, a na koniec plastrem.
  14. Aaaa, to trzeba poszukać innego miasta. To na jakie miasta mamy teraz? Katowice i Wrocław? To może na Sosnowiec?
  15. Oj znam doskonale ten stan:) Opel wygrał los na loterii dzięki Twojej decyzji:)
  16. Bardzo dziękujemy Nesiowatej za wpłatę 10 zł dla Fidusia:)
  17. Bardzo dziękujemy Nesiowatej za wpłatę 10 zł stałej dla Bonuska:)
  18. Na Wrocław bardzo prosimy. Tak sugerowała Alaskan:) A Mela dostała od Nesiowatej 10 zł stałej. Z całego serca dziękujemy za pomoc naszym psiakom:)
  19. Jesteśmy w domu. W końcu ja pojechałam po Lukę, bo Jacek był w tym czasie na spacerze z pozostałą trójką. Ale się suczynka ucieszyła, jak mnie zobaczyła. A w domu to już w ogóle radość, bo towarzystwo zdążyło wrócić i czekali na nią. Baluś w ciągu dnia cały czas czuwał, nie spal, tylko czekał na Lukę. Po powitaniu jej zwinął się w kłębek i chrapie. Rachunek przyprawił mnie o zawrót głowy,. Nie wiem naprawdę kogo niebawem będzie stać na leczenie zwierzaków. Rozumiem, że szycie było skomplikowane, że dostała leki na 7 dni i że miała wyciskane przy okazji gruczoły, ale 389 zł, to ogromna kwota:( Jesteśmy na dużym minusie. Całe szczęście, że nie ma żadnych opłat hotelowych:(
×
×
  • Create New...