Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29281
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Baloo nie nadąża za nimi. On jest jednak cięższy i nie taki zwinny jak Luka i Frida:) Dzisiaj znowu ganiały i Baluś przez kilka minut też się starał za nimi nadążyć, a potem czekał aż staną i wtedy podbiegał:)
  2. Moim zdaniem to nie jest dobry pomysł. Max pozna dom i potem miałby wrócić do kojca? Jak miałby wtedy zaufać ludziom? Panią trzeba w razie czego uprzedzić, że jeśli psy się nie dogadają, to będzie szukany nowy dom, ale ona musiałaby go przetrzymać. Ewentualnie hotelik domowy wchodziłby w grę. Przepraszam, to moje zdanie, nie musicie się z nim zgadzać.
  3. Czy jesteś pewna, że nikt Ci w nocy tego psa w kojcu nie podmienił? To kompletnie inny pies:) Ten uśmiech na pysiu, bezcenny!!! Rozumiem Cię, kiedy mówisz, że kojec nie jest dla niego na długo. On bardzo potrzebuje większego kontaktu z człowiekiem.
  4. Odwiedzam Miłka, który mi jakoś umknął wcześniej:( Dopiero na bazarku elik zobaczyłam piesulka i przyszłam w odwiedziny. Trzymam mocno kciuki, żeby to nie był nowotwór i żeby Miłek długo korzystał z życia!
  5. Szczęśliwie jest tych wątków trochę Marysiu Luka w domu jest totalnie wyluzowana. Ma poczucie bezpieczeństwa. Na spacerach coraz więcej jest tych fajnych chwil, zabaw z innymi psami. W końcu mała jest młodym i rozbrykanym psiakiem. Oboje z Baloo ganiają jak szaleni, bawią się z napotkanymi psami. Dzisiaj spotkaliśmy super zabawowa suczkę, z którą szalały ponad 20 minut. Nie nagrywałam filmiku na początku, bo była mgła, ale w końcu pod koniec zabawy nagrałam coś. Mam nadzieję, że Elunia potem wgra go tutaj. Oglądając wyobraźcie sobie, że to już końcówka zabawy i one są zmęczone. Wcześniej nie byłam w stanie dogonić ich wzrokiem Jestem bardzo, ale to bardzo szczęśliwa, że Lukiś jest taki zadowolony z życia. Miewa jeszcze swoje napady strachu na spacerach, zwłaszcza jak jedzie rowerzysta albo idzie dziecko, ale radzi sobie z tym coraz lepiej. No i coraz częściej podbiega do mnie jak coś się według niej złego dzieje. Baluś też, chociaż jemu trzeba czasem pomóc przywołaniem go. Patrzę na to moje stado i nie mogę uwierzyć, że myślałam poważnie o wyadoptowaniu Luki samotnie. Ona musi mieć swoją psią rodzinę. Człowiek jest dla niej bardzo ważny, ale to psiaki uczą ją życia.
  6. Opłaciłam dzisiaj pobyt Fidulka u Kikou. Rachunek 650/21 wspólny z Bonusem:)
  7. Opłaciłam pobyt Bonuska w październiku i Kikou. Rachunek nr 650/21 (wspólny z Fidusiem)
  8. Dla niego Twoje odwiedziny to wielka atrakcja. Żył tam w dawnym miejscu samotnie. Może sąsiad czasem podszedł i rzucił jedzenie, a teraz spacery, jedzonko, pogawędka z dobrym człowiekiem:) Potem spokojny sen bez plączącego się i ocierającego szyję łańcucha, można się zakopać w sianku albo popatrzeć na piękne widoki dookoła... też bym merdała ogonkiem, gdybym go miała:)
  9. Nareszcie trafiła do mądrego domu, świadomego potrzeb psa:)
  10. My jesteśmy farciarzami, że je mamy Z naciskiem na rozrabiaki. Tak musiało być, bo zmiana jest kolosalna.
  11. Alaskan zabrała Maxa na mega długi spacer:) Cały czas z nim maszeruje po polach. Są 2 filmiki, które mam nadzieję wgra Ellig. Tyle, że ona też na wyjeździe, więc ma ograniczone możliwości. Po takim spacerze w końcu zaśnie ze zmęczenia, a nie z nudów i beznadziejności. I może będą mu się śniły te wszystkie nowe zapachy, które wywąchał
  12. Aż się płakać chce ze wzruszenia na widok spacerującego Maxa Jak węszył, jak chodził.... Do tego wiadomości, że zjadł, że pił, że merda ogonkiem... czego chcieć więcej po tak krótkim czasie?
×
×
  • Create New...