Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29124
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Kochana Nadziejko, jak tylko dojdzie na konto, od razu dam znać. Z całego serca dziękujemy Ci za pomoc!!!!
  2. Bardzo Ci dziękujemy za wielką pomoc!!! Już zapisuję na pierwszej stronie:)
  3. Zgadza się. Zdecydowanie wolę zejść na dół, niż prać dodatkowo pościel albo posłanie:) Luka od rana dzisiaj dostawała szału i chciała rozerwać opatrunek. Nie było wyjścia. Mieliśmy iść z nią razem po południu, ale zdecydowałam się pójść sama, bo do popołudnia opatrunek by nie wytrzymał. Szwy zdjęte, wet powiedział, że jest lepiej niż się spodziewał, ale opatrunek musi nosić jeszcze tydzień, bo to może się jeszcze rozejść. Zapłaciłam dzisiaj 36 zł. Wzięłam też na zapas dla całego stada tabletki dia doga. Podaję je, kiedy któreś ma luźniejszą kupę. Ostatnio w nocy Luka dostała taką tabletkę. Dia dog wzięłam na oddzielny paragon, razem z 5 zastrzykami z Ornipuralu dla Peruszki i nie będę doliczać do Luki, bo nie wiadomo komu tabletki się przydadzą. Lubię je mieć. Elunia wgra potem zdjęcie paragonu i łapki po zdjęciu szwów. Luka dostała też od Ellig 68 zł, za co bardzo pięknie dziękuję:) Mimo dzisiejszego wydatku dzięki tej wpłacie minus nam się troszkę zmniejszył. Mamy -240,49 zł w tej chwili.
  4. Jak śmiesznie śpi:) Ale żyje mu się jak w raju:) Dzięki wielkie Kasiu!!!
  5. Wydaje mi się, że jeden szew puścił. To widać na zdjęciu łapki, ale chyba się zrosło. Jutro zdejmujemy szwy. Zapomniałam napisać, że Luka jest mistrzynią budzenia mnie jeśli ma potrzebę wyjścia w nocy na spacer. Tak było dzisiaj w nocy, miała luźniejszą kupkę. Wskakuje na łóżko, staje nade mną i zaczyna tak mocno mnie lizać. Jak się poruszę i otworzę oczy, to całą sobą pokazuje, że mam się ubierać i wychodzić.
  6. Na koncie mamy kolejną wpłatę 30 zł od Dulskiej. To stała za październik. Serdecznie dziękujemy!!!
  7. Piękna sunia:) Ja moim podaję same żółtka, a tu czytam, że Wasze psiaki zjadają całe jajka. Chyba też zacznę rozbijać im całe:)
  8. Średnio raz w tygodniu trzeba zmienić:) Czasami udaję, że nie widzę śladów po psiakach i zmieniam po 10, jak nie zdążę uprasować upranej zmiany U nas kiedyś spała z nami tylko Barsiczka. Pozostałe psiaki wskakiwały, kiedy nie było w łóżku Jacka. A teraz Luka śpi wtulona w niego, Baluś przychodzi na pieszczoty i ucieka do chłodniejszego posłanka, a maluchy Peruszka i Figuszek śpią na posłanku pod łóżkiem albo obok łóżka, a do nas przychodzą rano:)
  9. Jak to się stało, że nie podziękowałam na wątku Fidunia za tę wpłatę? Potwierdzałam na bazarku, wpisałam w rozliczenie, a nie podziękowałam... Poprawiam się i z całego serca dziękujemy z Ellig za pomoc:) Bardzo dziękujemy też Agnieszce znajomej elik za wpłatę 20 zł dla Fidusia:)
  10. Bardzo pięknie dziękujemy Agnieszce znajomej elik za wpłatę stałej deklaracji 20 zł za październik:)
  11. Trzymam kciuki za Fuksa. Ale dziwne zwyczaje panują w lecznicy. Mniej stresu dla zwierzaka i dla opiekuna, kiedy przychodzi na wyznaczoną godzinę i od razu dostaje zastrzyk usypiający:(
  12. Ale się cieszę:) Widać, że Opel błyskawicznie się zaklimatyzował w nowym miejscu:)
  13. Mimo starań łapka leciutko podkrwawia przy szwach:( To jednak bardzo kiepskie miejsce do zrastania. Nie pomaga temu energia Luki, która nawet na krótkiej smyczy wykonuje czasami gwałtowne ruchy. Zmieniliśmy jej opatrunek przed chwilą.
  14. U nas też masa posłanek, ale do biura w ciągu dnia przenoszę jedno z dużego pokoju:) Aż się wierzyć nie chce jak szybko schodzi karma Luki:) Tak się zdziwiłam, że przed chwila sprawdziłam kiedy zaczęła nowy worek. Okazuje się, że 14 kg Purizona zaczęła 15 września. Optymistycznie liczyłam, że wystarczy na prawie cały październik, ale w tej chwili zostało nam 4 kg. Dodam, że tę karmę je sama, bo Baluś ma swoją hypoalergiczną, Peruszka zjada Hepatic, a Figuszek jest w tej chwili na Acanie, chociaż kręci noskiem na nią. Luka dostaje ok. 320 gram karmy dziennie, ale zdarza się, że jeszcze jej troszkę dosypuję, bo żarłoczek z niej wielki. Do tego dochodzi trochę puszki, bo w mokrej karmie podaję całej gromadce leki. Jedna puszka 800 gramowa wystarcza dla całego stada na 2 dni. Puszki, podobnie jak smaczki kupujemy od siebie. Zastanawiam się nad zakupem dla Luki karmy Taste of The Wild Pacific Stream. Taką będzie dostawał Balutek, jak skończy swoją hypoalergiczną, bo skład jest dla niego odpowiedni. Gdybym kupiła ją też dla Luki, to wreszcie mogłabym skasować jedno pudło i podawałabym psiakom trzy, a nie cztery rodzaje karm. A Lukiś zjada wszystko, nie grymasi. mamy jeszcze chwilę na podjęcie decyzji, bo to co zostało powinno wystarczyć na 11-12 dni.
  15. Nie mam się jak ruszyć, bo całe towarzystwo zaległo w biurze:) Słyszę delikatne pochrapywanie, popiskiwanie przez sen... kocham to i chociaż ciasno mi tu i musze uważać, żeby nie najechać kółkiem na czyjeś ucho, to uwielbiam jak są obok mnie. Jak tylko przejdę do kuchni, do dużego pokoju albo do toalety, cała grupa przeniesie się razem ze mną:)
  16. Prawdopodobnie nie powinniśmy pozwolić sobie na taka z nią bliskość, ale ten jej strach i banie się wszystkiego powodowały, że chcieliśmy, żeby komuś zaufała, żeby poczuła się bezpiecznie. Taki wariant właśnie rozpatrujemy. Myślimy nad rozpoczęciem ogłaszania (Ellig ma już przygotowane ogłoszenie) i danie sobie jakiegoś przedziału czasowego. Jeśli nie znajdzie się dom z najwyższej półki, to jest skazana na nas. Tylko najlepszy:) My oczywiście mieliśmy różne rozterki i najczęściej tymczasy zostawały u nas na stałe, ale to wynikało z naszej potrzeby zostania z nimi. Nigdy nie były to psy, których balibyśmy się puścić do ludzi. Tym razem to jest autentyczny strach o nią, o to, że się wycofa, że nie zaufa, że zostanie uwięziona na zawsze na smyczy. Oczywiście są też nasze uczucia do niej, ale po raz pierwszy boimy się oddać sunię. Rozmawialiśmy nawet, że bardziej przystosowałby się w nowym domu do nowej sytuacji Balutek, ale nie ma mowy o oddaniu go, bo to już nasz pies i bardzo go kochamy. Ją też.....
  17. Nawet nie wiesz jakie mamy rozdarte serca... Boję się ostatecznej decyzji, żeby została, ale tak samo boję się decyzji, że ma iść gdzieś do nowego domu bez Balusia, bez Figi i bez nas:( Cały czas natłok myśli tych na tak i tych na nie:( Bardzo dziękujemy Kochana! Nadchodzą zimne wieczory, a ja niebawem, bo już 24.10 zostaję bez Jacka, który wyjeżdża na 4 miesiące. Lubię spacery z moimi piesełkami, ale ten ostatni nocny z radością oddaję Jackowi, a sama zostaję w ciepłym mieszakanku. Niedługo niestety będę się ubierać i maszerować. Szczęśliwie ten ostatni spacer jest tylko fizjologiczny i trwa 10-15 minut.
  18. Luka bardzo, ale to bardzo potrzebuje bliskości. najchętniej kładzie się na człowieku, żeby go mocniej czuć. Przy jej strachach, to aż dziwne, ale zdjęcia mówią same za siebie. Lukiś jest przyklejona do Jacka albo do mnie. Tylko ja nie mam z nią zdjęć, bo Jacek nie ma takiego świra jak ja i nie pstryka co chwila aparatem:) Nosi dziewczynkę bardzo, na spacerze coraz trudniej utrzymać ją na smyczy, ale trzymamy konsekwentnie, bo to bardzo ważne, żeby łapka się zrosła i nie bolała potem.
×
×
  • Create New...