Biedny pies. Jak mu pomóc?
Dobrze, że samochód zatrzymał się na rynnie , a nie na innym samochodzie lub człowieku.
Mam nadzieję, że jest ubezpieczony.
Szkoda , że jak był przyśpiony, to nie założono mu kagańca. Jest szansa, że wtedy dałoby radę choć ciut obciąć te straszne filce.