Benia pięknieje z jednego zdjęcia na drugie.
A kotek bardzo waleczny, odporny nawet na narkozę. Jakoś musicie wytrzymać jego "aromat". Oby tylko zagoiło się bez komplikacji.
A co do tych walk o teren - dopiero czas pokaże.
Czy uwierzycie, że Lala do tej pory "ujeżdża" kocicę, z która się bawi? A sterylizację miała w październiku ub. roku. Nadal jest jednakowo.