Zaczynamy nowy dzień. Zapomniałam wczoraj wyłączyć budzik i dziś, chociaż nie musiałam, jestem od bladego świtu na nogach. Trudno - akurat rano zagotuję cukinie, którą wczoraj włożyłam do słoików. |Pewnie w dzień trzeba będzie nadrobić nocne zaległości. Psy już śpią na nowo, ale ja muszę jeszcze trochę poczekać na ten "luksus".