Finał szczęśliwy dla kota. Najadł się trochę strachu, ale uniknął noża. I jeszcze zaliczył wycieczkę!
Cóż - ludzie są wygodni, nawet bardzo. A sumienie trzeba czymś uciszyć, każdy sposób jest dobry. Biedny ten drugi kociak, nie dostał żadnej szansy.
Witamy wszystkich w rześką (jak na razie) niedzielę.