Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26841
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Nie wiem jak to się dzieje - straszyli burzami nad całą Warszawą, a ja takowej nie słyszałam. Ogłuchłam w jednej chwili? Co prawda Lala przez chwilę szukała dla siebie spokojnego miejsca, ale to był moment. Spadło parę kropel wody i na tym się skończyło. A następnego tygodnia to strach się bać. Pewnie i Tobie ciężko w taką duchotę. W ciągu dnia lepiej nie wystawiać nosa za drzwi, dopiero wieczorem jest lżej. Ale trzymaj się misiaczku - kiedyś będzie lepiej.
  2. Dobrej niedzieli Blondynku, ranek jest przyjemny. Może dzień nie będzie tak upalny? bo w następnym tygodniu ma być gorzej. No, ale Ty masz sporo zacienionych miejsc więc możesz być spokojny, nie będzie źle.
  3. Witaj Grzesiu w niedzielę, zapowiada się kolejny upalny dzień, choć teraz jest przyjemnie. Nie warto więc zbytnio oddalać się od domu lub krzaczków.
  4. Żaćma dopada każdego. Nie ma na to siły. Dwa lub trzy lata temu usłyszałam, że mam początki. Poprosiłam więc o skierowanie na operację. I wtedy usłyszałam, że nie mogę takowego otrzymać, bom zaćma musi dojrzeć,Był to dla mnie szok, Zwłaszcza, że u nas kolejki są liczone w latach. Pomyślałam - zapiszę się, poczekam i będzie dobrze. Niestety - to tylko ja tak myślę. Lekarze mają inne zdanie w tym temacie. Co prawda do okulisty i tak chodzę dwa razy w roku (na własne życzenie powiedziałam prawdę, że w rodzinie mam przypadek jaskry i od tego czasu tak się bujam choć u mnie tego nie zdiagnozowano) ale jak widać w niczym to nie pomaga. I tak dobrze, że udało m i się dostać do prywatnej lecznicy, która przyjmuje pacjent≤ów na NFZ. Pierwsze badania musiałam zrobić prywatnie, bo takowych Luxmed nie robi, ale później okulistka skierowała mnie właśnie do nich i tak sobie chodzę. Co pól roku jakieś badanie, wizyta u lekarza i na nowo. Choć wyniki badań ponoć są lepsze niż na początku. Był czas, że miałam podwyższone ciśnienie w gałkach ocznych, ale to była sprawa tarczycy i dawno należy do przeszłości. Tyle, że ja z kolei jestem typem człowieka, który idzie wszędzie gdzie go wyślą, bez względu na przeszkody. Bardzo rzadko odpuszczam. Dlatego tez dość często wypada mi jeździć na wszelkiego rodzaju kontrole. Mogę więc podejrzewać, że zdrowsza umrę. A z drugiej strony - jestem sama i bardzo nie chciałabym doprowadzić się do stanu uzależnienia od innych ludzi. To już się narozpisywałam, wystarczy. Kotka śliczna. Mam nadzieję, że w końcu sama podejdzie i da sobie pomóc. Dobrej niedzieli dla wszystkich.
  5. Biedne psisko, tyle wełny już zostawił a do końca daleko. Rany, kołtun i schronisko - połączenie nie do przebicia.
  6. Wszystko w porządku - coroczna kontrola, jak do tej pory - bez niespodzianek. U nas - mimo zapowiedzi - zero burzy, nawet nigdzie daleko nic się nie działo, Lala nie okazywała żadnych objawów niepokoju. I dalej duchota, mimo lekkich chmurek - piecze jak diabli. Kotek bardzo, bardzo przystojny. Może z czasem zacznie przychodzić? Chwilowo jest wystraszony, ale już wie gdzie jest jedzenie, gdzie można znaleźć pomoc w razie potrzeby. Biedna kociczka. Dobrze, że chociaż może znaleźć jedzenie. To i tak bardzo dużo. Może jakoś wytrzyma jeszcze kilka dni. Moje psiaki tez jedynie szukają chłodnego miejsca na podłodze i najchętniej śpią. Dopiero wieczorem trochę odżywają. Ale też nie na długo, bo noce są zbyt ciepłe. Lala już nie próbuje wchodzić pod kołdrę. czasem położy się na chwilę na poduszce przy mojej głowie, ale szybko wraca do parteru.
  7. Piękne opowiadanie. Nigdy wcześniej nie wpadło mi w oko.
  8. Cudny Blondynek. Tylko mnie - jak zwykle - ogołocili z lajków.
  9. Nadal gorąco, nie chce nic się zmienić. Pluszaczku - pilnuj cienia, będzie dobrze.
  10. Sobota i kolejny upalny dzień przed nami. Co za dużo to niezdrowo. Tyle, że nic nie można na to poradzić. Trzymaj się zdrowo Blondynku, pilnuj cienia a wszystko będzie dobrze.
×
×
  • Create New...