-
Posts
26703 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wcale u nas nie jest go za dużo. -
To już tylko 4 dni, może jakoś uda Ci się nie zapomnieć, A decyzja o pozostaniu w Krakowie to jedyne rozsądne wyjście w tej sytuacji. Miejmy nadzieję, że w końcu przestanie padać i powoli wszystko wróci do normalności. Straszne to wszystko. Wkrótce do Warszawy dotrze ta woda. Warszawskie ZOO podobno już przygotowane. Ciekawe co będzie jak faktycznie dojdzie do zagrożenia. Woda jest przerażająca, nie ma dla niej żadnych przeszkód. Życzymy. mimo wszystko, spokojnego dnia. I może mniej wody z nieba?
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Przyjemnego piątku czarna czekoladko. Może i u Was wreszcie przestanie padać? A może za ścianą deszczu w końcu pokaże się Twój człowiek? -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Cudny - tylko lajki ktoś schował! -
Czyżby dogadały się?
-
Powodzenia Elik z rehabilitację - tylko nie zapomnij dzwonić. A z tym wyjazdem nadziałkę to chyba poczekajcie aż w końcu przestanie padać, bo teraz sytuacja jest naprawdę nieciekawa. Z przerażeniem patrzę na migawki w telewizji. Woda jest chyba najgroźniejszym żywiołem, nic jej nie zatrzyma. Dziś rano usłyszałam, że ze schroniska w Wadowicach uratowano 50 psów i koty. Ale nic na temat ile tych psów tam było. O mieleckim schronisku nie słyszałam, ale kręciłam się po domu więc może coś przeoczyłam. Patrząc na zbiórkę dla schroniska wraca mi wiara w Polaków. Jedna, nie licząc niechlubnych wyjątków, ludzie potarfią być ludzcy. Trzymajcie się!
-
Wprawdzie u nas pada, ale cóż to w porównaniu z południem Polski? Nam nie grozi żadne wylanie rzek, podtopienia. Pewnie, że wilgoć jest obecna w powietrzu i puchatek może nie czuć się komfortowo, ale jesteśmy bezpieczni. A zmoknąć, jak się kto uprze, to można kilka razy dziennie. Trzymaj się zdrowo malutki!
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ to spokojny psiak, z pewnością nowego kumpla powita przyjaźnie. Spokojnego dnia Czarnulku, może chociaż trochę odpuści Wam pogoda? -
Wyluzuj ślicznotko! Wreszcie będziesz u siebie. A branie na ręce dla niektórych psów rzeczywiście jest bardzo stresujące. I nie zawsze mija. Przykładem może być moja Neska - do chwili obecnej jest to dla niej wielkie wyzwanie. Tak więc jedynie u weterynarza muszę to robić. A ona jest bardzo spokojnym psem.
-
Malutki Koko ma dom!! Zamieszkał w Warszawie.
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Wygląda pięknie. Postrzyżyny nie odebrały mu urody. -
To są amerykańskie irysy - wysokie. Dlatego też przy lada deszczu te ciężkie kwiaty po prostu kładą się i łamią. Mam 3 kolory : jasnoniebieski (prawie białe), coś podobnego do brązu a jeden kolor to trudno mi określić - coś granatowego z ciemnym beżem, ,jasnym brązem? Kwiaty są duże. stąd ich ciężar.