Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26703
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Dziś powoli niebo się przejaśnia, podobno ma nie padać. A ptyś intensywnie odsypia wczorajszy wyjazd. w, prawdzie rano chętnie wyszedł na siusiu ale za moment spał jak suseł. Obudziłam go na karmienie, zjadł i śpi dalej. Wprawdzie niedawno wyszliśmy na dwór, ale chwilę pokręcił się w miejscu i już przymierzał się do ułożenia na ziemi więc szybko wróciliśmy do domu, stanowczo lepsze warunki. Lala postępuje podobnie, jedynie Nesia jest w "normalnej" formie, choć wieczorem zjadła dużo mniej niż zwykle.
  2. Witaj Grzesiu - pilnuj dziś zacisznej i ciepłej miejscówki.
  3. trochę u mnie pochmurno, ale nie pada (i podobno ma nie padać).To i dobrze bo czeka mnie wkrótce wyjazd. po wczorajszej wyciecze jedynie Nesia wróciła do pełnej formy i kulturalnie zjadła śniadanie. Lala śpi i udaje, że nic nie słyszy. Ptysiek wcześnie rano wyszedł na siusiu i spał. Nakarmiliśmy się i śpi dalej. Powoli jednak niebo zaczyna się przecierać, powinno być lepiej. Nie zazdroszczę tym, którzy przebywają na południu - może być całkiem "wesoło".
  4. I przejechał się. Podreptał sobie po trawie, poleżał na kocyku (w cieniu, bo na słońcu strasznie ziajał) trochę pojadł swojej papki, popił wody i spał ile wlezie. Niedawno wróciliśmy, znµów trochę podjadł i śpi na nowo. Zresztą Lala też podsypia. Jedynie Neska krąży po domu. Na szczęście nie spotkaliśmy nigdzie deszczu.
  5. Ponuro za oknem ale chwilowo nie pada. Zgodnie z prognozami - wszystko jeszcze przed nami. A Ptyś przygotowuje się intensywnie do drogi, tzn. śpi jak zabity i na nic nie zwraca uwagi.
  6. Pięknemu puchatkowi życzymy udanej niedzieli i jak najwięcej zdrowia.
  7. Podobno trzeba mierzyć siły na zamiary. Ale to nie zawsze jest prawdą. Człowiek wiele rzeczy robi na siłę i nie da sie tego zmienić. Życzymy wszystkim udanej niedzieli mimo niezbyt pięknych widoków za oknem. Może pokaże się choć trochę słońca? Nie lubię takich ponurości kiedy muszę jeździć. Mam nadzieję, że chociaż nie ma już tych objazdów które już kilka razy nieźle mnie wkurzyły.
  8. I dalej życzę księciuniowi pełnego powrotu do zdrowia.
  9. Jeszcze nie zmokłam bo Ptysie zdecydował się na sen. Może zanim zdecyduje się na wyjście to przestanie padać? Przynajmniej taką mam nadzieję.
  10. Tyle że do weterynarza to raptem 5 km. Brat kupił swojej chrześnicy drukarkę laserową, trzeba ją dowieźć i zainstalować. Mam nadzieję, że pogoda będzie w miarę przyjazna (w tej chwili znów leje jak diabli). Przy okazji wizyta na cmentarzu.
  11. Około 60 km w jedną stronę. Niby nie tak daleko, zobaczymy jak to zniesie.
  12. Ptyśka prawdopodobnie czeka jutro wyjazd. Ciekawa jestem jak go zniesie. Trzeba zabrać ze sobą papkę do jedzenia. A dziś jeszcze musimy wyjść na dwór. Może przestanie padać? Chwilowo to jeszcze nie jest pilne bo zaczął się kręcić ale w końcu zdecydował się położyć i podsypia. Pozdrawiamy wszystkich.
  13. Lala znów dziś miała ciężki dzień. Już od południa próbowała sobie znaleźć miejsce w którym będzie "niewidzialna". A przed samym wieczorem nadeszła ulewa i lekka burza. Musiałam położyć się, Lala schowała się pod kołdrą i trochę uspokoiła. Po ustaniu deszczu wreszcie zjadła i korzystając z okazji,e nie pada szybko wyszliśmy na spacer. Choć muszę przyznać, że szybko zmieniła kierunek i wracaliśmy do domu. Teraz znów zaczyna padać (już raz porządnie zmokłam kiedy poszłam zamykać kury) a akurat Ptysiek zaczął się kręcić więc pewnie trzeba iść na dwór, siła wyższa.
  14. No i do soboty dotarliśmy. Nawet ciepłej i słonecznej (choć burami straszą). Całkiem przyjemnie zrobiło się. Mam nadzieję, że uprane ciuchy jednak wyschną na powietrzu. Wypoczywajcie w spokoju, wkrtóce zacznie się nowy tydzień, który nie wiadomo co przyniesie.
  15. Zaglądam z nadzieją, że Czarnulek wrócił do normalności. Trzymaj się Grzesiu w zdrowiu.
×
×
  • Create New...