-
Posts
26703 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
A nie można sprowadzić? Mnie pękł przewód paliwowy, pierwszy raz w życiu coś takiego mnie spotkało. Dobrze, że mechanika mam przez szosę. tylko jeden dzień byłam bez samochodu i od razu odczułam skutki tego. e mimo barowej pogody udał się Wam choć trochę wypocząć. Może dziś już nie będzie takich ulew. Niedługo muszę wyjechać i nie mam zbytniej ochoty na spotkanie z deszczem. Zwłaszcza, że część podróży spędzę w środkach komunikacji miejskiej.
-
Dzisiejszą noc psy "załatwiły" mnie na cacy. Do północy Neska z Lalą ujadały na zmianę lub razem.e lało i grzmiało to pewnie jeszcze ktoś kręcił się po drodze albo moi bezdomni "sąsiedzi" załatwiali swoje porachunki. Nawet nie próbowałam wychodzić z domu. Kiedy one umilkły - nagle Ptyś wstał. Wyszliśmy na dwór, wysikał się. Myślałam, że to już koniec atrakcji. Naiwna. Nie minęło 40 minut i chłopak znów wstał. Myślałam, że tym razem chodzi o kupę. nic z tego, pospacerował i wróciliśmy do domu. Była pierwsza. No i pospałam sobie do piątej. Stanowczo za mało, ale teraz muszę jechać na ćwiczenia więc zaległości będę nadrabiać po powrocie.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wprawdzie jeszcze mokro za drzwiami ale powoli zaczyna ukazywać się na niebie słońce. Może ten dzień będzie bardziej przyjazny niż wczorajsza niedziela? Warto skorzystać księciuniu chociaż z paru chwil. Trzymaj się w zdrowiu! -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Lala ma dziś bardzo trudny dzień. Rano lało jak diabli, nic nie jadła. A na wieczór przyszła burza, o jedzeniu nie ma mowy. Siedzi biedaczka pod moim krzesłem a najchętniej schowałaby się w mysiej dziurze. Może za jakiś czas pogoda uspokoi się na tyle, że choć trochę przegryzie. Próbowałam dawać jej jedzenie w ciągu dnia ale też nie chciała. -
Dziś okazało się, że Neska też czasem boi się burzy. Wskoczyła do brata na łóżko, chyba pierwszy raz przestraszyła się.
-
Muszę pochwalić chłopaka. Zaryzykowałam przed wieczorem. Wcześniej zjadł kawałek indyka z ręki (czyli jednak potrafi jeść sam!) więc naszykowałam mu w miseczce drobno pokrojony makaron z gotowanym indykiem, polałam trochę rosołem i od razu zamknęłam Neskę żeby nie bał się. Chłopak wciągał wszystko po kolei. Wprawdzie nie zjadł wszystkiego (po małej przerwie dokarmię go łyżeczką) ale przynajmniej wiem, że nie oduczyłam go skutecznie samodzielnego jedzenia.
-
Bez zmian, karmimy się i poimy. Chyba już przyzwyczaił się na dobre, że tylko łyka. Jak tylko jest coś zbyt mało zmiksowane to najczęściej tym pluje. Jeśli Neska nie zdąży tego łyknąć to po prostu wkładam mu do pyska. Ale to kochane psisko. Zadowolony ze wszystkiego (jedynie karmienie czasem go denerwuje i chce się wyrwać co w jego przypadku raczej nierealne), nawet jeśli pada deszcz to nie ma problemu z wyjściem. Teraz wszystkie psiaki spokojnie śpią (Lala to tej pory nie wystawiła nosa za drzwi i nawet nie podchodzi do nich, ciekawe jak długo jeszcze wytrzyma). A Ptyś wcześnie rano dostojnie wymaszerował brodząc po wodzie, spokojnie zrobił siusiu i musiałam szybko po niego wyjść bo wcale nie przeszkadzała mu ulewa - zamierzał spacerować. Złapałam pod pachę umyliśmy łapy, wytarliśmy się i z powrotem na łóżko. Śniadanie na raty, ale weszło.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Księciuniu, pośpij dziś trochę w domowym zaciszu, Barowa niedziela nam nastała, strach nie zmoknąć. -
Coraz bardziej boję się tu zaglądać. Człowiek jest całkowicie bezradny...
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witam Czarnulka w sobotnie przedwieczór. Chłodno, ale trzeba powoli się do tego przyzwyczaić. Rano nawet nieźle lało, udało mi się porządnie zmoknąć. Mam nadzieję, że księciunio nie przemoczył futerka. -
Z samego czarnego rana zajrzę, bo miałam problemy z komputerem, Podobno już wszystko w porządku, ale kto to może wiedzieć? Jeszce=ze i tak nie mam odzyskanych wszystkich danych. Mam nadzieję, że uda się. Udanego dnia życzę i jeszcze na chwilę wracam do łóżka. Dobrze, że samochód mam sprawny (dwa dni temu zostawiłam go na ulicy i wróciłam do domu autobusem, nie powiem w jakim humorze i z jakim ciśnieniem; jak się wali to wszystko jednocześnie).
-
Max, pieniądze będą dziś.
-
Tysiu - podaj mi nr konta, opłacę wyróżnienie Dżekiego.