Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26703
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Niespotykane umaszczenie, cudna jest! trochę odchudzania i będzie miss!
  2. Grzesia witam i o zdrówko pytam.
  3. Dam 10 zł stałej
  4. Trzymaj się Grzesiu. Zdrowie najważniejsze.
  5. Jaguska pewnie musi odpocząć po wywczasach i wrócić do normalności.
  6. Już jesteśmy po wizycie. Ptyś dostojnie wmaszerował do gabinetu, nawet chciał go zwiedzać. Kłopoty były z samym przekroczeniem drzwi wejściowych, wolał spacerować na powietrzu. Tak więc wujek weterynarz od razu wiedział, że chłopak jest w lepszym stanie (we wtorek brat zaniósł go na rękach). Tym razem były 4 zastrzyki. Już nawet nie pytałam co to takiego. Poprosiłam tylko o sprawdzenie zębów i gardła. Nic złego się nie dzieje.W sobotę znµw na kontrolę. Badania kontrolne (łącznie z kałem) przy końcu miesiąca i będziemy myśleć o kastracji. Spytałam, czy będzie to możliwe. Podobno tak. A badania przy końcu miesiąca żeby zadziałały podawane teraz leki. Dziś znów miał osłuchane serce. Jakoś obyło się bez żadnych nerwowych ruchµów psiaka, spokojnie sobie leżał, nawet nie mruczał. Jednak po czwartym zastrzyku wstał. Chyba stwierdził że dość już tego. Paragon wstawię jutro. Teraz Ptysiek dokończył śniadanie i spokojnie odpoczywa (tzn. śpi). Zaraz po przyjeździe troch sobie pochodził na podwórku. trzymajcie kciuki za lepsze jutro.
  7. Ta kotka to ulubienica Lali. A pasują faktycznie - Ptysiek brzuch ma bardzo jasny, prawie biały.
  8. A oto i dzisiejszy chłopak. Wyszedł trochę pospacerować ale skoro kot może wygrzewać się na słońcu to on chyba też? Przy okazji trochę toalety nie zaszkodzi, można połączyć przyjemne z pożytecznym, prawda? A odgłosy z szosy są też interesujące.
  9. Zdrowiej Grzesiu całkowicie. I to jak najszybciej!
  10. Dziś chyba też zapowiada się ładny dzień, od samego rana świeci słoneczko. Zupełnie inne życie. Przede mną jeszcze trochę ogórków do przerobienia na sałatkę. Teraz już naprawdę ostatnie, znów kupiłam choć miało ich już nie być. Trzymajcie się w spokoju, odpoczywajcie w miarę możliwości.
  11. Ptyś spokojnie przespał noc, o 4 obudził się na siusiu i położył się od nowa. Teraz powoli jemy śniadanie (wcześniej już wypił rozpuszczoną w wodzie witaminę U). Pewniej trzyma się na łapkach. Miejmy nadzieje, że będzie tak dalej. Zniknęło to jego pomrukiwanie, na dworze rozgląda się z zaciekawieniem i nasłuchuje. Oczka jeszcze trochę łzawią. Ale pewnie i to z czasem zniknie. W każdym bądź razie - w nocy nie budził się, przespał wiele godzin bez żadnych sensacji.
  12. Teraz jest zupełnie inny, nawet zainteresowała go przejeżdżająca na sygnale karetka. No i znów trochę zjadł, bez oporów. Miejmy nadzieję, że to nie będzie chwilowe.
  13. Mamy poczekać na reakcje po zastrzykach do czwartku. Niestety, do tego jeszcze lata "dobrobytu". mam jednak nadzieję, że będzie lepiej.
  14. Dziś u nas całkiem przyjemnie, choć wczoraj wieczorem coś pokropiło (a miało być sucho). Upału nie ma ale narzekać nie ma na co. Trzymajcie się w zdrowiu i niebiańskim spokoju.
  15. Ptyś wczoraj poczuł się gorzej. On wcale nie przybywa na wadze. Akurat minął miesiąc od poprzedniej wizyty, czas był na kontrolę. Od rana był slaby, nic nie chciał jeść. Niby trochę w niego wmusiłam, ale nie było to zbyt wiele. A do tego jeszcze od kilku dni łzawiły mu oczy. Przemywałam mu esencją z herbaty, ale nadal nie jest zupełnie dobrze.( W oczkach nie ma żadnego stanu zapalnego, nadal mam mu przemywać esencją lub przegotowana wodą (w razie konieczności). Dostał dwa zastrzyki - jeden jako kontynuację walki z wewnętrznym "towarzystwem" a drugi na pobudzenie pracy jelit. W czwartek na kontrolę. Tym razem dość długo naczekaliśmy się na wejście, chłopak w końcu zasnął na ławce w poczekalni. Po powrocie dostał trochę jedzenia i zasnął na długo. Niedawno obudził się. A właściwie obudził go pęcherz. Wysikał się, wmusiłam w niego trochę twarożku i śpi na nowo. Właściwie to już w nocy obudziło mnie jego pomrukiwanie. To u niego niecodzienne zachowanie, jest cichym psem, całkowicie milczącym. A w poczekalni chrapaµł tak głośno, że chyba słychać go było za zamkniętymi drzwiami. Teraz śpi spokojnie, w zupełnej ciszy. Paragon wstawię wieczorem. Trzymajcie kciuki za chłopaka!
  16. To dopiero projekt, zobaczymy co z tego wyjdzie.
  17. Jak miewa się czarny księciunio?
×
×
  • Create New...