No dooooobra :)
Bardzo mili ludzie, z Piastowa. Działka rekreacyjna niedaleko Piastowa w Grochowej (nie zupie, tylko tak się nazywa miejscowość), zaproszenie na grilla już wiosną :)
Było wspominanie boksera Bąbla - pan Jarek aż oczy miał mokre, pani Kasia też, jak wspominali jego odejście.
Rozmawialiśmy przy pączkach dwie godziny - jak zawsze przykazania i pouczenia, ale ja inaczej nie umiem. Pan Jarek wyjął notes i wszystko zapisywał :), o wszystko pytał. Aria przylgnęła do pani Kasi, ale po chwili już się wspinała łapinkami na kolana pana, bardzo go tym ujęła.
Ogólnie bardzo sie państwu sunia spodobała, i to z wzajemnością.
Zapakowałam ją w szelki i dałam obrożę, Tomek ją wsadził do samochodu na kolana pani, i pojechali.........